Przejdź do treści
29 lipca 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Gospodarka

Azja sięga po resztki ropy. Blokada na Morzu Czerwonym pogłębia kryzys energetyczny

Jemeńscy Houthi zablokowali kluczowy szlak żeglugowy na Morzu Czerwonym, uderzając w saudyjski eksport ropy. Azjatyckie gospodarki, które już ucierpiały po zamknięciu cieśniny Ormuz, muszą szukać awaryjnych rozwiązań.

Azja sięga po resztki ropy. Blokada na Morzu Czerwonym pogłębia kryzys energetyczny
Imagen destacada del articulo fuente
Kierowca jeepneya tankuje pojazd na stacji benzynowej w Manili, Filipiny, podczas kryzysu paliwowego w 2026 roku.
Imagen destacada del articulo fuente

Opracowanie: Redakcja Praca Gazeta

Azjatyckie rządy walczą o uniknięcie drugiego poważnego kryzysu energetycznego w ciągu zaledwie sześciu miesięcy. Po tym, jak w marcu Iran praktycznie zamknął cieśninę Ormuz, teraz jemeńscy Houthi rozpoczęli blokadę saudyjskich statków przepływających przez cieśninę Bab al-Mandab – południowe wejście na Morze Czerwone. Dla państw Azji, które w dużej mierze polegają na ropie z Bliskiego Wschodu, sytuacja staje się dramatyczna.

Najważniejsze fakty

Fakt Szczegóły
Dotknięte kraje Japonia, Korea Południowa, Filipiny, Tajlandia, Indonezja – importują do 90% ropy z Bliskiego Wschodu
Blokada Houthi atakują saudyjskie tankowce wychodzące z Morza Czerwonego; liczba statków w Bab al-Mandab spadła do najniższego poziomu od miesięcy
Reakcja Korea Południowa przedłużyła obniżki podatków paliwowych; Japonia i Filipiny zwiększają rezerwy strategiczne; malejące zapasy globalne
Konsekwencje Składki ubezpieczeniowe za ryzyko wojenne podwojone; koszty transportu przerzucane na konsumentów; rosnące ryzyko inflacji i bankructw firm

Blokada na Morzu Czerwonym – nowa linia frontu

Kryzys rozpoczął się w marcu, gdy Iran skutecznie zamknął cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowej ropy. W odpowiedzi Arabia Saudyjska przekierowała eksport z wschodniego wybrzeża Zatoki Perskiej do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym. Dziś Yanbu obsługuje ponad 70% saudyjskiego eksportu ropy naftowej. To właśnie ten szlak stał się celem Houthi.

W ostatnim tygodniu Houthi zaatakowali co najmniej dwa saudyjskie tankowce opuszczające Morze Czerwone oraz uderzyli w infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej. Liczba jednostek przepływających przez Bab al-Mandab spadła do najniższego poziomu od miesięcy. – Zmiana zachowań tankowców pokazuje, że traktują zagrożenie poważnie – mówi Matt Smith, dyrektor ds. badań w Kpler, firmie monitorującej rynki.

Skutki dla Azji – od subsydiów do rosyjskiej ropy

Japonia, Korea Południowa, Filipiny i Tajlandia już wcześniej wydały miliardy dolarów na subsydia paliwowe, aby utrzymać ceny benzyny w ryzach. Po ogłoszeniu blokady Korea Południowa błyskawicznie przedłużyła obniżki podatków paliwowych. Wzrost kosztów importu napędza inflację w Japonii i Indonezji, zagrażając budżetom gospodarstw domowych.

Niektóre azjatyckie rafinerie próbują omijać zagrożony obszar, kierując transporty na północ przez Kanał Sueski, a następnie wokół Afryki. Jednak dla największych tankowców (VLCC) trasa przez Kanał Sueski jest niemożliwa w pełnym załadunku – trzeba rozładować część ropy, przepompować ją rurociągiem przez Egipt, a następnie ponownie załadować. To ogromnie podnosi koszty i wydłuża czas podróży.

W poszukiwaniu alternatywnych źródeł część krajów sięga po rosyjską ropę – po raz pierwszy od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Japonia i Korea Południowa kupiły rosyjską ropę już wcześniej w tym roku, a chińskie rafinerie zwiększyły zakupy objętej sankcjami rosyjskiej ropy w odpowiedzi na najnowsze zakłócenia.

Wpływ na światowe ceny i polski rynek

Eksperci ostrzegają, że przedłużająca się blokada może przełożyć się na globalne ceny ropy i paliw. – Sięgają już dna globalnych rezerw mocy produkcyjnych – zapasów jest bardzo mało – mówi Ahmed Helal z Asia Group. Składki ubezpieczeniowe za ryzyko wojenne dla tankowców podwoiły się w ostatnim tygodniu, co dodaje setki tysięcy dolarów do kosztów każdego rejsu. Te koszty prędzej czy później trafią do konsumentów na całym świecie, w tym w Polsce.

Dla polskich kierowców i firm transportowych oznacza to potencjalny wzrost cen paliw na stacjach benzynowych. Choć Polska nie jest bezpośrednio uzależniona od ropy z Bliskiego Wschodu (większość importu pochodzi z Rosji drogą morską i rurociągami), globalny rynek jest ze sobą powiązany. Gdy ceny ropy na świecie rosną, rosną także na krajowych stacjach.

Długoterminowe zagrożenia – czy Azja wyciągnie wnioski?

Kryzys obnaża słabość azjatyckich systemów energetycznych, które – jak twierdzą eksperci – przez lata ignorowały potrzebę dywersyfikacji. Filipiny, Indie i Korea Południowa zwiększają rezerwy strategiczne, a w regionie rośnie presja na przyspieszenie transformacji w kierunku odnawialnych źródeł energii. Jednak na krótką metę nie ma łatwych rozwiązań.

Helal przewiduje, że kryzys zmusi wiele rządów do przemyślenia łańcuchów dostaw i pojemności magazynowej. – Na razie muszą po prostu zapewnić dostawy, bo w zbiornikach zostało już bardzo mało – podsumowuje.

Źródło: The Guardian, „Asia ‘scraping the bottom of the barrel’ as Red Sea oil blockade worsens energy crisis”, https://www.theguardian.com/world/2026/jul/28/asia-energy-oil-crisis-red-sea-blockade-houthis

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
M

Autor

Michał Nowak

Śledzi rynek pracy, gospodarkę i praktyczne zmiany dla pracowników.