
Stany Zjednoczone wezwały europejskich sojuszników do natychmiastowego udostępnienia dodatkowych zapasów oleju napędowego. Według France 24 i AFP Waszyngton liczy, że zwiększenie podaży pomoże zahamować wzrost cen paliwa, który amerykańska administracja wiąże z zakłóceniami wywołanymi konfliktem z Iranem.
Państwa Unii Europejskiej mają w piątek 2 października omówić z Komisją Europejską możliwość skoordynowanej reakcji. Na razie nie ma jednak potwierdzonej decyzji o uwolnieniu rezerw ani informacji, jakie ilości paliwa mogłyby trafić na rynek.
USA oczekują szybkiej decyzji Europy
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent napisał w mediach społecznościowych, że europejscy partnerzy powinni przyspieszyć realizację dotychczasowych zobowiązań oraz „natychmiast” udostępnić dodatkowe dostawy. France 24 podała, powołując się na doniesienia medialne, że administracji USA zależy szczególnie na uruchomieniu zapasów przez Francję i Niemcy.
| Kluczowa kwestia | Ustalenia na 1 października 2026 r. |
|---|---|
| Apel Stanów Zjednoczonych | Waszyngton chce szybkiego uwolnienia europejskich zapasów oleju napędowego |
| Reakcja UE | Państwa członkowskie i Komisja Europejska mają omówić wspólne działania 2 października |
| Ceny w USA | Według danych AAA cytowanych przez France 24 średnia cena diesla wzrosła od początku konfliktu o ponad 70 proc., do 6,39 dolara za galon |
| Ryzyko dla Europy | Donald Trump rozważa ograniczenie eksportu amerykańskiego oleju napędowego |
| Najbliższe decyzje | Oprócz rozmów w UE zapowiadana jest wideokonferencja przywódców G7 w połowie października |
Amerykański przedstawiciel handlowy Jamieson Greer mówił podczas spotkania ministrów handlu G20 w Milwaukee o gotowości obu stron do współpracy. Sam prezydent Donald Trump powiedział dziennikarzom, że może zwrócić się do państw europejskich o udostępnienie rezerw.
Groźba ograniczenia eksportu budzi obawy UE
Presję zwiększają wypowiedzi Trumpa o możliwym zakazie eksportu oleju napędowego ze Stanów Zjednoczonych. Prezydent przyznał jednocześnie, że taki krok mógłby ostatecznie doprowadzić również do wzrostu cen benzyny.
Unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič ocenił, że ewentualne amerykańskie ograniczenie eksportu byłoby dla Europy zaskoczeniem i mogłoby mieć poważne skutki gospodarcze. Po spotkaniu z Greerem poinformował, że strony zamierzają pozostawać w kontakcie, aby uniknąć niespodziewanych decyzji. Nie przekazał jednak, by podczas rozmowy uzgodniono konkretne działania dotyczące dostaw energii.
Francuski minister delegowany ds. handlu Nicolas Forissier powiedział AFP, że nie wyobraża sobie wprowadzenia zakazu. Zastrzegł zarazem, że Francja może szukać dostaw także w innych państwach, jeśli nie uda się znaleźć rozwiązania wspólnie z USA.
Francja zapowiada rozmowy w ramach G7
Pałac Elizejski przekazał, że podczas spotkania Emmanuela Macrona z Donaldem Trumpem przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie padło żądanie uwolnienia francuskich rezerw. Francuski prezydent ma jednak zwołać wideokonferencję przywódców G7 poświęconą rosnącym cenom paliw.
Według informacji przytoczonych przez France 24 spotkanie jest spodziewane w połowie października. Jednym z tematów ma być koordynacja działań dotyczących zapasów. Nie oznacza to jeszcze zgody Francji ani pozostałych państw na ich wykorzystanie.
Dlaczego sprawa jest ważna dla pracowników i firm
Wzrost cen oleju napędowego uderza przede wszystkim w transport drogowy, logistykę, rolnictwo oraz przedsiębiorstwa korzystające z pojazdów dostawczych. Wyższe koszty przewozu mogą być przenoszone na ceny towarów i usług. Dla pracowników dojeżdżających samochodami oznaczają natomiast większe wydatki, choć skala wpływu zależy od sytuacji na poszczególnych rynkach.
W Stanach Zjednoczonych problem ma również wymiar polityczny. Według danych organizacji motoryzacyjnej AAA, przytoczonych przez France 24, średnia cena oleju napędowego osiągnęła 6,39 dolara za galon, czyli około 1,69 dolara za litr. To wzrost o ponad 70 proc. od początku konfliktu z Iranem. Rosnące koszty życia mogą obciążyć Partię Republikańską przed listopadowymi wyborami do Kongresu.
Nie należy jednak zakładać, że samo uwolnienie rezerw w Europie automatycznie i trwale obniży ceny na polskich stacjach. Zależą one także od notowań ropy i produktów gotowych, kursu walut, kosztów transportu, podatków oraz marż. Znaczenie będzie miała również wielkość i czas ewentualnego uwolnienia zapasów.
Co pozostaje niejasne
Nie wiadomo jeszcze, które państwa UE byłyby gotowe sięgnąć po rezerwy, ile oleju napędowego mogłoby trafić na rynek ani na jakich zasadach. Brakuje również formalnej decyzji Stanów Zjednoczonych w sprawie ograniczenia eksportu.
Dla polskich kierowców i przedsiębiorstw kluczowe będą komunikaty po rozmowach państw UE z Komisją Europejską oraz późniejsze ustalenia G7. Do czasu ogłoszenia konkretnych ilości i terminów nie można wiarygodnie oszacować wpływu tych działań na ceny paliw w Polsce.
Źródło: France 24, https://www.france24.com/en/europe/20261001-us-europe-diesel-reserves-fuel-prices
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna