Przejdź do treści
15 października 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Świat i UE

Tysiące Kolumbijczyków protestuje przeciwko nowemu prawicowemu prezydentowi. Pierwsze wielkie demonstracje od czasu objęcia urzędu

W Kolumbii odbyły się pierwsze masowe protesty od czasu objęcia urzędu przez prawicowego prezydenta Abelarda de la Espriella. Demonstracje, które przeszły w Bogocie i innych miastach, zgromadziły tysiące osób sprzeciwiających się zmianom w polityce...

Tysiące Kolumbijczyków protestuje przeciwko nowemu prawicowemu prezydentowi. Pierwsze wielkie demonstracje od czasu objęcia urzędu
Birdhouses on Sidney Spit, Sidney Island, British Columbia, Canada 05.jpg | by Michal Klajban | wikimedia_commons | CC BY-SA 4.0
Tysiące protestujących na ulicach Bogoty podczas ogólnokrajowych demonstracji przeciwko prezydentowi Kolumbii Abelardo de la Esprielli, październik 2026
Birdhouses on Sidney Spit, Sidney Island, British Columbia, Canada 05.jpg | by Michal Klajban | wikimedia_commons | CC BY-SA 4.0

W środę 14 października 2026 roku w całej Kolumbii odbyły się pierwsze od sierpnia masowe demonstracje przeciwko nowemu prawicowemu prezydentowi Abelardo de la Esprielli. Protesty, które miały charakter pokojowy, zgromadziły tysiące osób w Bogocie, Medellín i innych miastach. Były to największe wystąpienia opozycji od czasu objęcia przez niego urzędu w sierpniu.

Na czele marszu w stolicy stanął były lewicowy prezydent Gustavo Petro, który w latach 2022–2026 kierował pierwszym w historii Kolumbii lewicowym rządem. W demonstracji wzięli udział związkowcy, przedstawiciele społeczności indiańskich, studenci oraz aktywistki feministyczne.

Najważniejsze fakty

Fakt Szczegóły
Data protestów 14 października 2026
Lokalizacje Bogota, Medellín i inne miasta Kolumbii
Lider protestu Były prezydent Gustavo Petro
Główne grupy uczestników Związkowcy, społeczności indiańskie, studenci, feministki
Przyczyny Obawy o demontaż reform społecznych i politykę zagraniczną rządu

Obawy o demontaż reform społecznych

De la Espriella, milioner wspierany przez Stany Zjednoczone, objął urząd po zwycięstwie w czerwcowych wyborach, w których pokonał lewicowego senatora Ivana Cepedę różnicą mniejszą niż punkt procentowy. Jego administracja zapowiedziała walkę z przestępczością i „narko-terrorystami”, ale lewicowa opozycja obawia się, że nowy rząd cofnie osiągnięcia społeczne poprzedniej ekipy.

Za rządów Petro rozszerzono bezpłatny dostęp do publicznych uniwersytetów, odnotowano rekordowe podwyżki płacy minimalnej oraz poprawiono warunki pracy. „Czuję, że nie mamy żadnych gwarancji i że to niewiele, co udało nam się osiągnąć, zaraz stracimy” – powiedziała agencji AFP Ester Guerra, 32-letnia nauczycielka z Bogoty.

„Wszystko, o co walczyliśmy przez tak długi czas, jest dziś zagrożone” – dodał Unzo Vargas, 44-letni urzędnik państwowy, który protestował z tęczową flagą społeczności LGBTQ.

Kontrowersyjna polityka zagraniczna

Protestujący wyrażali również silne niezadowolenie z polityki zagranicznej de la Esprielli. Nowy prezydent, z wykształcenia prawnik, przywrócił stosunki dyplomatyczne z Izraelem, które Petro zerwał w związku z ofensywą w Strefie Gazy. De la Espriella ogłosił także kontrowersyjne plany uznania Jerozolimy za stolicę Izraela.

Demonstranci spalili amerykańską flagę na ulicach stolicy, a inni machali flagami palestyńskimi. W Medellín pojawiły się transparenty z napisem „Jankesi, do domu”. De la Espriella jest entuzjastycznym sojusznikiem USA, co spotyka się z krytyką części społeczeństwa.

Obawy o prawa obywatelskie

De la Espriella jest jednym z najbardziej polaryzujących kolumbijskich przywódców nowoczesnych czasów. Konserwatyści chwalą go za walkę z grupami partyzanckimi, które nie złożyły broni po rozpadzie FARC dziesięć lat temu. Krytycy zarzucają mu jednak narażanie na szwank kruchego procesu pokojowego, zagrażanie prawom mniejszości oraz przejawy autorytaryzmu.

W przeddzień marszów de la Espriella wydał dekret dający władzom większe uprawnienia do tłumienia demonstracji w przypadku uszkodzenia mienia lub blokowania ulic. „Przemoc, wandalizm i blokady, które depczą prawa milionów obywateli, nie będą tolerowane” – napisał w mediach społecznościowych.

Oscar Perez, 40-letni nauczyciel, skomentował: „Próbują zastraszyć ludność, żeby ludzie nie wychodzili protestować, ale to prawo zapisane w konstytucji”.

Znaczenie dla czytelników Praca Gazeta

Choć protesty odbywają się w Kolumbii, mają one znaczenie także dla polskich czytelników. Po pierwsze, pokazują, jak zmiany polityczne w Ameryce Łacińskiej – regionie o rosnącym znaczeniu gospodarczym i handlowym – wpływają na stabilność społeczną. Po drugie, decyzje kolumbijskiego rządu dotyczące uznania Jerozolimy mogą mieć wpływ na politykę Unii Europejskiej wobec Bliskiego Wschodu. Po trzecie, sytuacja w Kolumbii jest przykładem globalnego napięcia między polityką lewicową a prawicową, które obserwujemy również w Europie.

Źródło: France 24 – https://www.france24.com/en/americas/20261015-thousands-protest-colombia-right-wing-president

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
E

Autor

Elena Wróblewska

Redaktorka tematów regionalnych, edukacyjnych i poradnikowych.