Przejdź do treści
24 sierpnia 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Transport

Łotwa szuka dodatkowych 4 mld euro z UE na Rail Baltica. Premier chce oszczędzać na peronach i stacjach

Łotewski rząd liczy na co najmniej 4 mld euro dodatkowych środków unijnych na dokończenie linii Rail Baltica. Premier Andris Kulbergs zapowiada radykalne cięcia: mniej stacji, krótsze perony i tańsze materiały. Projekt, który miał kosztować...

Łotwa szuka dodatkowych 4 mld euro z UE na Rail Baltica. Premier chce oszczędzać na peronach i stacjach
Imagen destacada del articulo fuente
Budowa linii kolejowej Rail Baltica na Łotwie, widok na tory i sprzęt budowlany.
Imagen destacada del articulo fuente

Łotwa, która ma największe problemy z finansowaniem budowy linii kolejowej Rail Baltica, chce pozyskać z Unii Europejskiej dodatkowe fundusze na dokończenie swojego odcinka. Rząd w Rydze liczy na co najmniej 4 mld euro ze środków przeznaczonych na projekty z zakresu mobilności wojskowej, umożliwiające szybki transport oddziałów i sprzętu – poinformował w poniedziałek portal Politico, na który powołuje się Polska Agencja Prasowa.

Pierwotnie koszt całej inwestycji, która ma połączyć kraje bałtyckie z Polską i resztą Europy, szacowano na niespełna 6 mld euro. Zakończenie budowy planowano wówczas na 2026 rok. Obecne wyliczenia mówią jednak o kwocie rzędu 24 mld euro, a termin 2030 roku wielu łotewskich polityków i ekspertów uznaje za nierealny.

Premier Łotwy Andris Kulbergs, który objął urząd pod koniec maja 2026 roku, wcześniej stał na czele parlamentarnej komisji śledczej ds. Rail Baltica. To właśnie ta komisja ujawniła nieprawidłowości w finansowaniu projektu, co doprowadziło do wszczęcia postępowania karnego w związku z podejrzeniem korupcji. Kontrola wykazała, że na ukończenie głównej trasy łotewskiego odcinka brakuje od 3 do 4 mld euro. Odpowiedzialnym za projekt zarzucono niedbałe gospodarowanie publicznymi pieniędzmi, złe planowanie i brak przejrzystych procedur przetargowych.

Premier: nie budujemy Skody ani Bentleya, mamy Rolls-Royce’a

Premier Kulbergs, znany z zamiłowania do motoryzacji, w obrazowy sposób skomentował sytuację. „Nie budujemy Skody, nie budujemy Bentleya, ale już jesteśmy Rolls-Royce’em” – powiedział, nawiązując do raportu zamówionego przez rząd, w którego przygotowaniu uczestniczyli m.in. hiszpańscy konsultanci. Zdaniem szefa rządu projekt od początku stawiał wymagania przekraczające niezbędne minimum, co winduje koszty.

Aby dokończyć inwestycję, Łotwa musi wdrożyć „scenariusz minimalny”. Premier zwrócił uwagę, że na 200-kilometrowym odcinku zaplanowano aż 17 stacji. Dla porównania, na 600-kilometrowej trasie kolei dużych prędkości między Madrytem a Barceloną jest ich znacznie mniej. Rozważane jest również skrócenie peronów z obecnie planowanych 400 metrów o połowę.

Oszczędności na nasypach i ekranach

W ramach potencjalnej redukcji kosztów mówi się o obniżeniu nasypów kolejowych poprzez zmniejszenie grubości warstwy zabezpieczającej przed zamarzaniem, a także o rezygnacji z ekranów akustycznych. Do połowy września 2026 roku właściwe ministerstwa mają przedstawić propozycje dotyczące ograniczenia wymagań technicznych i materiałowych oraz wskazać, jakie dodatkowe środki z budżetu krajowego mogą być przeznaczone na projekt.

Kluczowym elementem nowej strategii finansowej jest wykorzystanie unijnych funduszy na mobilność wojskową. „Projekt Rail Baltica obejmuje też mobilność wojskową, co pozwala na pozyskanie funduszy na ten cel, a do tej pory nie było to precyzyjnie określone” – podkreślił premier Kulbergs. Dotychczas inwestycja była finansowana w 85 proc. ze środków UE, a w 15 proc. z budżetów krajowych.

Co Rail Baltica oznacza dla Polski?

Budowa Rail Baltica o długości ok. 870 km, łączącej stolicę Estonii z granicą litewsko-polską, została włączona do programu Transeuropejskiej Sieci Kolejowej (TEN-T). Dla Polski projekt ma kluczowe znaczenie zarówno gospodarcze, jak i militarne. Podróż z Tallina do Wilna według założeń ma trwać 3 godziny i 38 minut, a do Warszawy – 6 godzin i 47 minut.

Szybkie połączenie kolejowe z krajami bałtyckimi to nie tylko szansa na rozwój handlu i turystyki, ale także element bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Możliwość sprawnego przerzutu wojsk i sprzętu w przypadku zagrożenia jest jednym z priorytetów Sojuszu. W 2025 roku premier Estonii Kristen Michal zadeklarował gotowość do wsparcia Łotwy w dokończeniu inwestycji i doprowadzenia trasy do granicy estońskiej.

Najważniejsze fakty

Fakt Szczegóły
Dodatkowe środki z UE Łotwa chce pozyskać co najmniej 4 mld euro z funduszy na mobilność wojskową
Wzrost kosztów Pierwotny budżet 6 mld euro wzrósł do 24 mld euro
Oszczędności Planowane jest zmniejszenie liczby stacji, skrócenie peronów i obniżenie standardów technicznych
Nieprawidłowości Wykryto korupcję, powołano komisję śledczą, brakuje 3-4 mld euro na ukończenie odcinka

Dla polskiego czytelnika sytuacja na Łotwie jest istotna, ponieważ opóźnienia i problemy finansowe u północnego sąsiada bezpośrednio wpływają na termin ukończenia całej trasy. Bez sprawnego połączenia z Tallinem i Rygą, polski odcinek nie będzie w pełni wykorzystany. Ponadto sposób, w jaki Łotwa chce pozyskać fundusze – poprzez przekwalifikowanie wydatków na cele wojskowe – może stać się precedensem dla innych krajów regionu.

Źródło: Bankier.pl na podstawie PAP i Politico, https://www.bankier.pl/wiadomosc/Lotwa-szuka-pieniedzy-na-Rail-Baltica-Chce-dodatkowych-4-mld-euro-z-UE-9183286.html

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
P

Autor

Paweł Zieliński

Pisze o prawie, podatkach, Unii Europejskiej i oficjalnych procedurach.