
Polsat News Ujawnia odkryło szokujące praktyki dotyczące handlu końmi w Polsce, które często trafiają do rzeźni w niejasnych okolicznościach. Reportaż wskazuje na brak kontroli, niekompletne dokumenty i transakcje odbywające się na prywatnych posesjach, omijając obowiązujące przepisy.
Niepokojące dane z Krakowa
Szczególnie niepokojące są dane dotyczące koni pracujących na krakowskim Rynku Głównym. Fundacje Viva! oraz Ratuj Konie ujawniły, że z 68 zwierząt zgłoszonych do pracy w latach 2022-2024, wiele nie żyje. Najmłodszy z nich miał zaledwie sześć lat. Mecenas Katarzyna Topolewska podkreśla, że średnia wieku koni umierających w Krakowie to 11 lat, co jest znacznie niższe niż w przypadku zwierząt żyjących w dobrych warunkach, pod opieką fundacji (ponad 20 lat). Aktywistki przeanalizowały los 378 koni wożących turystów w latach 2019-2024, z czego 129 już nie żyje, co stanowi ponad jedną trzecią. Zauważono wzorzec masowych zgonów, sugerujący rzeź.
Kłamstwa dorożkarzy i bierność władz
Dorożkarze zaprzeczają oskarżeniom, twierdząc, że zwierzęta zostały wyrejestrowane w czasie pandemii lub że w przypadku likwidacji dorożek, wszystkie konie i tak trafią na rzeź, ponieważ są „użytkowo-rzeźnym zwierzęciem”. Podkreślają, że nie mogą zabezpieczyć przyszłości koni na dłuższy czas. Co więcej, władze Krakowa przyznały, że nie prowadzą ewidencji i nie mają informacji o dalszych losach koni po ich wycofaniu z pracy. Obecne umowy nie nakładają na przedsiębiorców obowiązku informowania miasta o tym, co dzieje się ze zwierzętami, choć analizowane są zmiany mające zwiększyć transparentność.
Nielegalne targi i brak dokumentacji
Dziennikarze Polsat News Ujawnia dotarli na jeden z nielegalnych targów, gdzie otwarcie mówiono o możliwości natychmiastowego wywiezienia kupionego konia do rzeźni. Często brakuje tam odpowiednich paszportów, które są „dowodem osobistym” konia. Mimo że wiele zwierząt jest młodych i zdrowych, trafiają one do ubojni, generując zyski dla sprzedawców, dostawców i samych ubojni.
Apel o zmianę prawa
Scarlett Carmen Szyłogalis, założycielka pierwszego w Polsce schroniska dla koni (obecnie mieszka w nim ponad sto zwierząt uratowanych z rzeźni), apeluje o zmianę ustawy. Jej celem jest uznanie koni za zwierzęta towarzyszące człowiekowi, co uniemożliwiłoby ich ubój w Polsce i eksport na rzeź za granicę. Planuje ona we wrześniu „powstanie” dla koni, wierząc w masowe poparcie społeczne.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że obecnie nie trwają żadne prace legislacyjne dotyczące zmiany zasad uboju koni, ani wyłączenia ich z kategorii zwierząt rzeźnych. Resort powołuje się na przepisy Unii Europejskiej, które regulują podobne zasady uboju koni, jak i innych zwierząt gospodarskich. W 2025 roku w Polsce ubito ponad 27 tysięcy koni, co stanowi ponad 10% wszystkich żyjących w kraju, co czyni Polskę jednym z największych producentów i eksporterów koniny w UE.
Najważniejsze fakty:
| Fakt | Opis |
|---|---|
| Zaginięcia koni z Krakowa | 68 koni zgłoszonych do pracy w Krakowie w latach 2022-2024 nie żyje. |
| Nielegalne targi | Konie trafiają na nielegalne targi, gdzie są sprzedawane na rzeź bez kontroli. |
| Brak ewidencji | Władze Krakowa nie prowadzą ewidencji dalszych losów koni po ich wycofaniu z pracy. |
| Apel o zmianę prawa | Aktywiści domagają się uznania koni za zwierzęta towarzyszące, aby zapobiec ubojowi. |
Źródło: Polsat News – Polska (https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-07-05/tak-konie-ida-na-rzez-kulisy-nielegalnych-targow-w-polsce/)
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna