
Na Facebooku pojawiły się sponsorowane reklamy, które wykorzystują nazwę i identyfikację wizualną Bankier.pl. Oszuści zachęcają w nich do przejścia do rzekomego kanału z analizami i poradami inwestycyjnymi. Redakcja Bankier.pl stanowczo dementuje, że ma cokolwiek wspólnego z tą akcją.
Jak wygląda oszustwo?
Z opisu kampanii opublikowanego przez Bankier.pl wynika, że w reklamach pojawiają się odniesienia do „oficjalnego kanału” oraz „ekskluzywnych analiz przygotowanych przez ekspertów”. Całość ma sprawiać wrażenie materiału opublikowanego przez redakcję. To klasyczna socjotechnika – przestępcy grają na zaufaniu do znanej marki, aby skłonić odbiorcę do kliknięcia w link.
Stanowisko Bankier.pl
„To oszustwo” – czytamy w ostrzeżeniu. „Ani redakcja Bankier.pl, ani analitycy serwisu nie oferują w ten sposób dostępu do zamkniętych grup z rekomendacjami inwestycyjnymi. Nie zapraszamy też do żadnych grup przez komunikatory typu WhatsApp”. Redakcja zaznacza, że nie prowadzi żadnego „oficjalnego kanału” opisanego w reklamach.
Co wiadomo o kampanii?
Poniższa tabela podsumowuje najważniejsze ustalenia dotyczące fałszywych reklam.
| Element | Ustalenie |
|---|---|
| Reklamy | Sponsorowane posty na Facebooku z logo Bankier.pl |
| Przekaz | „Oficjalny kanał” i dostęp do ekskluzywnych analiz inwestycyjnych |
| Stanowisko Bankier.pl | To oszustwo; redakcja i analitycy nie prowadzą takiej akcji |
| Ryzyko dla internauty | Wyłudzenie danych osobowych i namowa do wpłaty pieniędzy |
| Zalecana reakcja | Nie klikać w link, zgłosić reklamę Facebookowi |
Podobny atak na „Puls Biznesu”
To nie pierwszy taki schemat w polskim internecie. Pod koniec lipca 2026 r. fałszywy profil „Pulsu Biznesu” na Facebooku promował rzekomy kanał na WhatsAppie z ekskluzywnymi rekomendacjami i informacjami. Jak opisywał Eugeniusz Twaróg z „PB”, celem reklamy było pozyskanie danych osobowych internautów. Fałszywy profil został zgłoszony i usunięty, ale jeszcze tego samego dnia pojawił się ponownie.
Co może się wydarzyć po kliknięciu?
Bankier.pl zwraca uwagę, że w tej samej kampanii oszuści wykorzystywali również spreparowane materiały udające publikacje znanych mediów i wypowiedzi rozpoznawalnych osób. Jeden ze scenariuszy prowadził do formularza pozostawienia danych. Po jego wypełnieniu bardzo szybko następował telefon od osoby namawiającej do wpłaty pieniędzy na platformę inwestycyjną. To typowa sekwencja: najpierw budowa zaufania, potem prośba o dane, na końcu presja na przelew.
Jak się chronić i gdzie zgłaszać?
Nie klikaj w link i nie zostawiaj numeru telefonu ani innych danych. Reklamę najlepiej zgłosić Facebookowi jako oszustwo i podszywanie się pod inną firmę. Informacje publikowane przez Bankier.pl można zweryfikować bezpośrednio w serwisie i na jego oficjalnych profilach. Jeśli ktoś podaje się za doradcę z Bankier.pl i proponuje zamkniętą grupę inwestycyjną, należy potraktować to jako sygnał ostrzegawczy.
Co pozostaje niejasne?
Komunikat Bankier.pl nie podaje, ile osób mogło kliknąć w fałszywe reklamy ani jakie dokładnie dane mogły zostać wyłudzone w tej kampanii. Nie wiadomo też, kto stoi za akcją. Wiadomo natomiast, że podobne schematy powtarzają się nawet po usunięciu fałszywych profili, co pokazuje kampania wymierzona w „Puls Biznesu”.
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Oszusci-podszywaja-sie-pod-Bankier-pl-Uwazaj-na-reklamy-grupy-inwestycyjnej-9179225.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=Wiadomosci
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna