
Publiczne wypowiedzi prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego, który w maju 2026 r. nazwał sektor bankowy „niekiedy niestety typową banksterką”, mogą mieć poważne konsekwencje prawne. Zdaniem prof. dr. hab. Michała Romanowskiego, adwokata w kancelarii Romanowski i Wspólnicy, spór o bezstronność szefa UOKiK może trafić do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Komisji Europejskiej.
Chronologia wypowiedzi
W maju 2026 r. Tomasz Chróstny, odpowiadając za prace nad nową ustawą o kredycie konsumenckim, stwierdził, że sektor bankowy bywa „typową banksterką”. W tej samej wypowiedzi zarzucił Ministerstwu Finansów i Komisji Nadzoru Finansowego, że „mówią wprost: chcemy chronić interesy sektora finansowego”.
Kilka dni później wiceprzewodniczący KNF dr Marcin Mikołajczyk ocenił, że słowa prezesa UOKiK „urągają standardom bezstronności i profesjonalizmu”, a samo określenie „banksterka” jest nieakceptowalne, gdy pada z ust przedstawiciela ważnej instytucji publicznej. W maju 2026 r. premier odebrał Chróstnemu prowadzenie prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim; o decyzji poinformował minister Maciej Berek.
Eskalacja w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”
Zamiast złagodzić ton, prezes UOKiK zaostrzył przekaz. W wywiadzie opublikowanym 3 czerwca 2026 r. mówił: „Mam wrażenie, że część przedstawicieli sektora finansowego najbardziej oburzyło nie samo słowo »banksterka«, ale to, że ktoś odważył się nazwać po imieniu praktyki, które przez lata kosztowały miliardy złotych i tysiące dramatów życiowych”.
Następnie zaatakował KNF: według Chróstnego przewodniczący Mikołajczyk „zadziwiająco milczał, gdy jeden z prezesów banków krytykę sektora próbował wiązać ze społecznym antysemityzmem. Znów, zadziwiająca wręcz wrażliwość”.
Zarzut wobec wiceprzewodniczącego KNF
Komentarz prof. Romanowskiego zwraca uwagę na jeszcze jeden wątek: obojętność wobec „społecznego antysemityzmu” przypisywaną wiceprzewodniczącemu KNF. Według prawnika słowa „bankster” i sugestia takiej obojętności mają charakter wykluczający i stygmatyzujący. To zaś – w jego ocenie – wykracza poza publicystyczną debatę, ponieważ prezes UOKiK nie jest komentatorem, lecz centralnym organem administracji, który prowadzi postępowania i nakłada kary.
Dlaczego bezstronność ma znaczenie prawne
Prezes UOKiK ma kompetencje do wydawania represyjnych decyzji administracyjnych i stosowania środków przymusu. Prof. Romanowski przypomina, że wymóg bezstronności wynika z art. 41 i 47 Karty Praw Podstawowych UE, preambuły Konstytucji RP oraz art. 1, 2 i 7 konstytucji, a także art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego. Przywołuje przy tym orzecznictwo TSUE, m.in. sprawy Wilson (C-506/04), Associação Sindical dos Juízes Portugueses (C-64/16), A.K. i in. (C-585/18) oraz DB przeciwko Consob (C-481/19).
Problem nie dotyczy prywatnych poglądów Tomasza Chróstnego, lecz tego, czy funkcjonariusz publiczny może być uznany za neutralnego w postępowaniach wobec sektora, który publicznie stygmatyzował. Z tego powodu – jak wskazuje prawnik – pojawiają się pytania o ważność postępowań i kar nakładanych przez UOKiK.
Stanowisko Towarzystwa Ekonomistów Polskich
Do sprawy odniosło się także Towarzystwo Ekonomistów Polskich, które oceniło, że „określenie sektora bankowego mianem »banksterki« ma charakter publicystyczny i stygmatyzujący. Nie przystoi organowi administracji publicznej, który prowadzi postępowania wobec przedsiębiorców, wydaje decyzje administracyjne, nakłada sankcje oraz kształtuje praktykę regulacyjną”.
Prof. Romanowski zauważa, że spór pojawia się w trudnym dla sektora finansowego momencie.
Datos clave
| Punto | Detalle |
|---|---|
| Fuente | Bankier.pl – Wiadomości |
| Fecha | 2026-08-13T05:00:00+00:00 |
| Tema | Czy UOKiK może karać banki po słowach o „banksterce”? Spór o bezstronność, który może trafić do TSUE |
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna