
Trzy firmy ze wsi Dziwiszów na Dolnym Śląsku otrzymały łącznie 4,5 mln zł z publicznej pomocy przeznaczonej dla poszkodowanych przez powódź. Jedna z tych spółek należy do męża polityczki Koalicji Obywatelskiej, która jest wiceprezeską Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR) – instytucji rozdzielającej wsparcie. Sprawę opisuje Wirtualna Polska, która dotarła do oficjalnych danych.
Czego dotyczy pomoc i kto ją rozdzielał
Chodzi o środki wypłacane po powodzi, która we wrześniu 2024 roku zniszczyła miejscowości w południowo-zachodniej Polsce. Dziwiszów to wieś w gminie Jeżów Sudecki, w powiecie karkonoskim, czyli w rejonie szczególnie dotkniętym żywiołem. Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego to spółka samorządowa, która obsługiwała wnioski i wypłacała dotacje przedsiębiorcom z terenów objętych klęską.
Łączna kwota, jaką otrzymały trzy firmy z Dziwiszowa, to 4,5 mln zł. Jedna z nich należy do męża polityczki KO, która zasiada we władzach KARR. To powiązanie personalne rodzi pytania o bezstronność procedur – zwłaszcza że – jak ustaliła Wirtualna Polska – oficjalne dane nie wskazują, by nieruchomości tych firm znalazły się pod wodą.
Oficjalne rejestry nie potwierdzają zalania
Dziennikarze Wirtualnej Polski porównali listy beneficjentów z danymi dotyczącymi podtopień i szkód powodziowych. Wynika z nich, że w oficjalnych rejestrach nie ma śladu, by nieruchomości należące do trzech firm z Dziwiszowa zostały zalane. Nie oznacza to automatycznie, że przedsiębiorcy nie ponieśli strat – szkody mogły dotyczyć np. budynków gospodarczych, dróg dojazdowych czy gruntów nieujętych w ewidencji. Niemniej rozbieżność między wypłaconymi milionami a oficjalnym obrazem wymaga wyjaśnienia.
Redakcja nie ujawnia w opisie sprawy nazwisk beneficjentów ani nazw spółek, co ogranicza możliwość samodzielnej weryfikacji. Wiadomo jednak, że jedna z firm należy do męża polityczki zasiadającej we władzach instytucji rozdzielającej wsparcie.
Konflikt interesów: co budzi wątpliwości
Sedno sprawy leży w powiązaniach personalnych. Wiceprezeska KARR, będąca polityczką Koalicji Obywatelskiej, zasiada w organach spółki, która uczestniczyła w podziale pieniędzy dla powodzian. Jej mąż jest natomiast związany z jedną z firm, która otrzymała wielomilionowe wsparcie.
W polskim prawie obowiązują przepisy dotyczące wyłączania się od głosowania w przypadkach, gdy zachodzi podejrzenie konfliktu interesów. Kluczowe będzie ustalenie, czy polityczka brała udział w pracach związanych z oceną wniosków, czy też została z nich wyłączona. Wirtualna Polska nie podaje na ten temat informacji, dlatego na tym etapie nie można przesądzać o naruszeniu przepisów.
Co na to instytucje
Redakcja Wirtualnej Polski zwróciła się do KARR z pytaniami o procedury przyznawania pomocy, kryteria oceny wniosków oraz ewentualne wyłączanie się członków władz spółki od decyzji dotyczących ich bliskich. Na ten moment brak publicznie dostępnej odpowiedzi, która rozwiewałaby wątpliwości. Podobne pytania można kierować do urzędu gminy Jeżów Sudecki, który dysponuje lokalną dokumentacją powodziową oraz listami poszkodowanych firm.
Warto pamiętać, że KARR nie była jedyną instytucją rozdzielającą środki powodziowe na Dolnym Śląsku. W części programów wnioski przyjmowały wojewódzkie i gminne ośrodki pomocy oraz inne agencje rozwoju regionalnego. Pełna lista beneficjentów nie jest dostępna w jednym miejscu, co utrudnia szybką weryfikację pojedynczych przypadków.
Co można sprawdzić samodzielnie
Czytelnik, który chciałby zweryfikować podobne informacje, może skorzystać z kilku publicznych narzędzi. Rejestr beneficjentów dotacji i umów prowadzi m.in. Krajowy Rejestr Sądowy oraz serwisy ogłaszające wyniki naborów. W urzędach gmin dostępne są protokoły powodziowe i wykazy szkód, do których można wystąpić z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Sprawozdania finansowe spółek samorządowych, takich jak KARR, publikowane są w Biuletynach Informacji Publicznej.
W praktyce dostęp do pełnych danych bywa jednak ograniczony. Część umów o dotacje jest jawna dopiero po zakończeniu programu, a niektóre rejestry nie zawierają adnotacji o zalaniu konkretnych nieruchomości. Dlatego kontrola wydatkowania publicznych pieniędzy – przez dziennikarzy, organizacje społeczne i mieszkańców – powinna odbywać się, zanim rozliczenie programów zostanie zamknięte.
Co pozostaje niejasne
Do tej pory nie są znane nazwiska osób podpisujących decyzje o przyznaniu środków ani szczegółowe uzasadnienia tych decyzji. Nie wiadomo również, czy polityczka zasiadająca we władzach KARR była obecna przy głosowaniach dotyczących spółki jej męża, czy też zgodnie z procedurami została wyłączona z prac. Nie ma też publicznych informacji, czy sprawa została zgłoszona do urzędu wojewódzkiego, CBA lub prokuratury.
W opisie sprawy brakuje komentarza samej polityczki ani jej męża. Część ustaleń opiera się na danych rejestrowych i informacjach Wirtualnej Polski, a nie na oficjalnym stanowisku zainteresowanych. Do czasu publikacji pełnego materiału należy traktować te doniesienia jako sygnał do kontroli, a nie jako potwierdzone nadużycie.
| Fakt | Szczegóły |
|---|---|
| Miejsce | Dziwiszów, gm. Jeżów Sudecki, powiat karkonoski, Dolny Śląsk |
| Kwota pomocy | 4,5 mln zł dla trzech firm łącznie |
| Instytucja | Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego (KARR) |
| Powiązanie | Jedna z firm należy do męża wiceprezeski KARR z KO |
| Wątpliwość | Oficjalne dane nie wskazują zalania nieruchomości |
| Źródło | Wirtualna Polska, publikacja Onet Wiadomości |
Źródło: https://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/dostali-miliony-po-powodzi-nie-ma-slady-pomoc-dla-meza-polityczki-ko/0qnzy73
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna