
Australijska komisarz ds. prywatności Carly Kind wszczęła dochodzenie wobec Shenzhen Qingcheng, chińskiej firmy stojącej za aplikacją HeyCyan. Oprogramowanie współpracuje z inteligentnymi okularami marki Anko, sprzedawanymi przez sieć Kmart za 89 dolarów australijskich. Urządzenia umożliwiają wykonywanie zdjęć i nagrywanie obrazu w wysokiej rozdzielczości.
Jak opisuje „The Guardian”, bezpośrednim powodem rozpoczęcia postępowania był brak odpowiedzi firmy na pytania regulatora. Urząd wskazał również na zastrzeżenia wynikające z zewnętrznych analiz technologii oraz polityki prywatności Shenzhen Qingcheng. Wszczęcie dochodzenia nie oznacza jeszcze stwierdzenia naruszenia prawa.
Dlaczego regulator zajął się aplikacją
Carly Kind kontaktowała się wcześniej z Kmartem, dystrybutorem BDI Technology, Shenzhen Qingcheng, koncernem Meta oraz Google. Meta oferuje okulary Ray-Ban z możliwością rejestrowania obrazu, natomiast Google przygotowuje własne urządzenia tej kategorii.
Komisarz poinformowała, że prowadzone dochodzenie obejmuje wyłącznie Shenzhen Qingcheng. Pozostałe przedsiębiorstwa nie są na tym etapie przedmiotem postępowania.
W ocenie regulatora zasadnicze znaczenie może mieć to, który podmiot faktycznie zbiera i przechowuje informacje pochodzące z urządzenia. Sprzedawca albo producent okularów może nie przetwarzać takich danych bezpośrednio. Dostęp do nich może natomiast uzyskiwać dostawca aplikacji obsługującej sprzęt.
Najważniejsze fakty
| Kwestia | Ustalenie |
|---|---|
| Badana firma | Shenzhen Qingcheng, dostawca aplikacji HeyCyan |
| Urządzenie | Okulary Anko z kamerą, oferowane przez Kmart |
| Cena w Australii | 89 dolarów australijskich |
| Powód dochodzenia | Brak odpowiedzi na pytania regulatora oraz obawy dotyczące technologii i polityki prywatności |
| Zakres postępowania | Dochodzenie nie obejmuje obecnie Kmartu, BDI Technology, Meta ani Google |
Ryzyko dyskretnego nagrywania w pracy
Sprawa ma znaczenie dla pracowników i pracodawców, ponieważ kamera może być umieszczona w urządzeniu przypominającym zwykłe okulary. Osoby znajdujące się w pobliżu mogą więc nie wiedzieć, że rejestrowany jest ich wizerunek, głos, ekran komputera, dokumenty albo rozmowa prowadzona w miejscu pracy.
Australijski rząd federalny rozważa ograniczenie korzystania z inteligentnych okularów w urzędach. Według relacji „The Guardian” obawy dotyczą możliwości potajemnego nagrywania w przestrzeniach, w których przetwarzane są informacje służbowe lub dane obywateli.
Australijskich ustaleń nie należy automatycznie odnosić do polskiego prawa ani do wszystkich modeli takich urządzeń. Pracodawca może jednak sprawdzić, czy regulamin pracy i zasady bezpieczeństwa informacji obejmują urządzenia ubieralne wyposażone w kamerę. Istotne są też reguły dotyczące nagrywania spotkań, dostępu do pomieszczeń chronionych oraz używania prywatnego sprzętu w firmie.
Przed zakupem lub dopuszczeniem okularów do użytku służbowego warto ustalić, jakie uprawnienia otrzymuje aplikacja, gdzie trafiają nagrania, kto może je pobrać oraz jak wygląda ich usuwanie. Sam opis produktu przygotowany przez sprzedawcę nie odpowiada na wszystkie pytania o przepływ danych.
Luka w australijskich przepisach
Carly Kind zwróciła uwagę, że australijska ustawa o prywatności obejmuje przede wszystkim firmy i instytucje federalne, a nie osoby prywatne używające urządzeń. Obowiązki wynikające z tych przepisów mogą również nie dotyczyć sprzedawcy lub producenta, jeżeli podmioty te nie zbierają informacji osobowych za pośrednictwem okularów.
Australijski rząd proponuje zmianę kryteriów oceny przetwarzania danych. Dotychczasowy test odnoszący się do tego, czy zbieranie informacji jest racjonalnie konieczne dla działalności danego podmiotu, miałby zostać zastąpiony testem „uczciwego i rozsądnego” postępowania.
Przy takiej ocenie należałoby uwzględniać między innymi rzeczywistą możliwość wyboru po stronie osoby, której dane są zbierane. W przypadku dzieci znaczenie miałoby także ich dobro. Według komisarz zmiany mogą podnieść wymagania wobec kolejnych generacji urządzeń rejestrujących otoczenie.
Petycja i zakazy w obiektach publicznych
Kontrowersje wokół okularów Anko wzrosły po doniesieniach, że produkt został wyprzedany. Petycja organizacji GetUp, której autorzy domagają się ograniczenia używania takich urządzeń, zebrała ponad 55 tys. podpisów. W australijskiej debacie okulary określano również jako „pervert glasses”, co odzwierciedla obawy przed wykorzystywaniem ich do potajemnego nagrywania.
Władze Canterbury-Bankstown, City of Sydney, Brisbane oraz Yarra w Melbourne zakazały używania inteligentnych okularów w części zarządzanych obiektów, w tym w wybranych miejscach rekreacyjnych.
Badacze z Uniwersytetu w Sydney przeanalizowali 350 publicznie dostępnych nagrań opublikowanych na Instagramie w latach 2023–2026. Według ustaleń przytoczonych przez „The Guardian” materiały pokazywały rozwój dyskretnego nagrywania z perspektywy użytkownika. W wydzielonej części próby około 60 proc. interakcji zakwalifikowano jako potencjalne nękanie. Źródło nie podaje jednak liczebności tej podgrupy, dlatego tego wyniku nie można odnosić do wszystkich użytkowników inteligentnych okularów.
Co pozostaje niejasne
Nie ujawniono dotychczas, jakie konkretne dane aplikacja HeyCyan miała zbierać, gdzie mogły być przechowywane ani czy były przekazywane innym podmiotom. Nie podano również terminu zakończenia dochodzenia ani możliwych konsekwencji dla Shenzhen Qingcheng.
„The Guardian” zwrócił się do firmy o komentarz. Do czasu publikacji stanowiska spółki i wyników postępowania nie można przesądzać, że doszło do naruszenia australijskich przepisów. Użytkownicy podobnych urządzeń mogą natomiast sprawdzić uprawnienia aplikacji, ustawienia sygnalizowania nagrywania, zasady przechowywania materiałów oraz procedurę usuwania konta i zapisanych danych.
Źródło: https://www.theguardian.com/technology/2026/oct/07/privacy-regulator-probe-kmart-anko-meta-smartglasses-australia
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna