
Pekin konsekwentnie zwiększa zakupy złota, jednocześnie ograniczając zaangażowanie w amerykański dług. Do końca sierpnia 2026 roku import kruszcu do Chin przekroczył 1000 ton – to więcej niż w całym poprzednim roku. W tym samym czasie rezerwy ulokowane w obligacjach USA spadły do 618 mld dolarów, najniżej od sierpnia 2008 roku. Dla polskich czytelników, którzy śledzą zmiany na rynkach globalnych, to sygnał, że struktura światowych przepływów kapitału ulega fundamentalnej przebudowie.
Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|---|---|
| Rekordowy import złota przez Chiny | Ponad 1000 ton od stycznia do sierpnia 2026 r., co stanowi ponad 20% rocznego światowego popytu |
| Spadek chińskich rezerw w obligacjach USA | 618 mld dolarów w lipcu 2026 r. – najniższy poziom od 2008 r. |
| Cena złota | Około 4300 dolarów za uncję, z perspektywą dalszych wzrostów |
| Kontekst geopolityczny | Wizyta Xi Jinpinga w USA, napięcia na Bliskim Wschodzie i wokół Iranu |
Rekordowy import i zmiana strategii Pekinu
Według danych celnych, od początku roku do końca sierpnia Chiny sprowadziły ponad 1000 ton złota. To wolumen odpowiadający ponad jednej piątej rocznego światowego popytu na ten kruszec. Za zakupami stoją nie tylko instytucje państwowe.
– Kto w Chinach kupuje złoto? Tak naprawdę wszyscy. Złoto niezmiennie od wielu miesięcy kupuje Ludowy Bank Chin. Kupują fundusze ETF i inne instytucje finansowe. W końcu kupują też zwykli Chińczycy, którzy stracili zainteresowanie przegrzanym rynkiem nieruchomości i przeciętnie prosperującą chińską giełdą – mówi Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.
W drugą stronę zmienia się chińska ekspozycja na amerykański dług. W lipcu wartość rezerw ulokowanych w obligacjach skarbowych USA spadła do 618 mld dolarów, najniżej od sierpnia 2008 roku.
Dolar jako narzędzie nacisku i poszukiwanie alternatyw
Chińskie zakupy złota wpisują się w szerszy proces odchodzenia części państw od zależności od dolara. Jednym z powodów jest wykorzystywanie przez Stany Zjednoczone systemu finansowego oraz sankcji jako instrumentu polityki zagranicznej.
Przykładem są zapowiedzi uziemienia irańskich linii lotniczych oraz możliwość odcięcia wspierających je podmiotów od systemu dolarowego lub dostępu do sieci SWIFT. Według Teklińskiego podobne działania mogą skłaniać gospodarki do szukania alternatywnych systemów płatniczych oraz aktywów mniej podatnych na ryzyko polityczne.
Dla samych Stanów Zjednoczonych oznacza to potencjalne trudności. Mniejszy popyt zagraniczny na dolara i obligacje skarbowe może utrudniać finansowanie amerykańskiego zadłużenia, zwłaszcza przy wysokich rentownościach papierów skarbowych. To z kolei może przekładać się na wyższe koszty obsługi długu i większą presję na amerykański budżet.
Geopolityka i nastroje na rynkach
Do obrazu dochodzi napięta sytuacja geopolityczna. Pod koniec września odbywa się trzydniowa wizyta przewodniczącego Chin Xi Jinpinga w USA. Wśród tematów rozmów znalazły się sytuacja na Bliskim Wschodzie, relacje z Iranem, rynek ropy oraz wojna w Ukrainie. Rozmowy handlowe przesunięto na styczeń.
Rynek ropy po wcześniejszym wybiciu powyżej 100 dolarów za baryłkę nieco się uspokoił, częściowo za sprawą informacji o wznowieniu saudyjskiego rurociągu Wschód-Zachód oraz zapowiedzi możliwego otwarcia Cieśniny Ormuz.
Złoto w otoczeniu silnego dolara i jastrzębiego Fed
Rynek złota kończy wrzesień w otoczeniu silnego dolara i oczekiwań dotyczących dalszych decyzji Rezerwy Federalnej. Dobre dane PMI z USA oraz jastrzębi ton amerykańskiego banku centralnego, sygnalizujący gotowość do utrzymywania wysokich stóp procentowych, podbiły wartość dolara. W krótkim terminie ceny złota mogą nadal reagować na te czynniki.
Mimo krótkoterminowej korekty, zdaniem Michała Teklińskiego, otoczenie dla złota jest sprzyjające w dłuższej perspektywie. Kruszec różni się od obligacji czy walut tym, że nie ma emitenta ani drugiej strony zobowiązania, więc nie niesie klasycznego ryzyka niewypłacalności emitenta.
– Po dynamicznych wzrostach i ustabilizowaniu się cen w rejonie 4300 dolarów za uncję, scenariusze zakładające dalszy, znaczący wzrost wartości kruszcu w perspektywie najbliższych lat przestają być traktowane jako atrakcyjne prognozy, a stają się jak najbardziej realne – dodaje ekspert.
Co to oznacza dla polskich inwestorów?
Dla osób w Polsce, które lokują oszczędności w złocie lub funduszach inwestycyjnych opartych na kruszcu, długoterminowy trend zakupów ze strony Chin może być istotnym sygnałem. Jeśli strukturalny popyt ze strony Państwa Środka się utrzyma, a jednocześnie będzie postępować dywersyfikacja rezerw walutowych, presja na wzrost cen złota może być trwała. Warto jednak pamiętać, że krótkoterminowe wahania związane z polityką Fed i kursem dolara pozostają nieprzewidywalne.
Źródło: 300Gospodarka – Pekin stawia na złoto. Waszyngton ma coraz droższy problem z długiem (https://300gospodarka.pl/news/pekin-stawia-na-zloto-waszyngton-ma-coraz-drozszy-problem-z-dlugiem)
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna