
Kilka miesięcy po wybuchu afery w Szpitalu Południowym w Warszawie opinia publiczna pozostaje głęboko podzielona, a zdecydowana większość Polaków negatywnie ocenia działania rządu w tej sprawie. Z najnowszego sondażu Opinia24 przeprowadzonego dla RMF FM wynika, że zaledwie 18 proc. ankietowanych uznaje reakcję władz za wystarczającą, by zapobiec podobnym nadużyciom w przyszłości.
Afera wyszła na jaw tuż przed wakacjami 2026 roku po publikacji portalu Zero.pl. Ujawniono wówczas, że Dawid Kacprzyk, młody lekarz bez specjalizacji i były radny Koalicji Obywatelskiej, został koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) w Szpitalu Południowym. Sprawa nabrała rozgłosu, gdy wyszło na jaw, że w ubiegłym roku Kacprzyk miał zarobić ponad półtora miliona złotych. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy KO mieli być przyjmowani poza kolejnością, a kompleksowe badania wykonywano im niemal natychmiast po rejestracji.
Społeczny osąd jest jednoznaczny
Wyniki sondażu Opinia24, przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie Polaków, wskazują na głęboki kryzys zaufania do działań administracji rządowej w kontekście nadzoru nad placówkami służby zdrowia.
Najważniejsze fakty
| Aspekt | Dane z sondażu Opinia24 |
|---|---|
| Ocena działań rządu | Tylko 18 proc. uznaje je za wystarczające |
| Negatywna ocena działań rządu | 50 proc. (26 proc. zdecydowanie nie, 24 proc. raczej nie) |
| Grupy najbardziej krytyczne | Mężczyźni (56 proc.), 40-latkowie (60 proc.), wyborcy Konfederacji (84 proc.) i PiS (68 proc.) |
| Świadomość afery | 15 proc. respondentów nie słyszało o nieprawidłowościach |
Negatywnej opinii udzielali częściej mężczyźni (56 proc.) oraz osoby w wieku około 40 lat (60 proc.). Największy sceptycyzm wobec działań rządu wykazują osoby młodsze (18-24 lata) oraz mieszkańcy dużych miast. Co ciekawe, w grupie osób z wyższym wykształceniem przeważają odpowiedzi negatywne. Z kolei osoby deklarujące poparcie dla partii rządzącej częściej odpowiadały „zdecydowanie tak” lub „raczej tak” na pytanie o wystarczalność działań. Aż 15 proc. ankietowanych przyznało, że w ogóle nie słyszało o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.
Postępowania i kontrole
W sprawie Szpitala Południowego prokuratura prowadzi dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie obejmuje nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Równolegle kontrolę prowadzi Narodowy Fundusz Zdrowia. Audyt NFZ, który pierwotnie miał zakończyć się w sierpniu, został przedłużony. Z ustaleń RMF FM wynika, że wyniki tego audytu poznamy najwcześniej w październiku.
Planowane zmiany w systemie
Rząd, reagując na skalę problemu, opracowuje zmiany w przepisach. Kluczowym elementem nowych regulacji ma być wprowadzenie górnego limitu zarobków i czasu pracy lekarzy. Zgodnie z propozycjami, maksymalny pułap wynagrodzenia dla medyków miałby wynosić 240 złotych brutto za godzinę pracy. W przypadku dodatkowych obowiązków stawka mogłaby wzrosnąć do 360 złotych brutto za godzinę. Oznacza to, że maksymalne miesięczne wynagrodzenie brutto lekarza nie mogłoby przekroczyć 76,8 tysiąca złotych.
Co to oznacza dla pacjentów i systemu?
Afera w Szpitalu Południowym unaoczniła poważne luki w systemie nadzoru nad placówkami medycznymi i zasadami zatrudniania personelu. Dla pacjentów kluczowe jest nie tylko ukaranie winnych, ale przede wszystkim wprowadzenie mechanizmów, które wykluczą możliwość faworyzowania polityków kosztem innych chorych. Sondaż pokazuje, że społeczeństwo oczekuje konkretnych, systemowych rozwiązań, a nie tylko doraźnych reakcji. Wprowadzenie górnych limitów zarobków ma na celu przeciwdziałanie patologiom, gdzie indywidualne wynagrodzenia, sięgające nawet kilkuset tysięcy złotych miesięcznie, budzą uzasadnione wątpliwości etyczne. Dalszy rozwój wypadków będzie zależał od wyników śledztw prokuratorskich, audytu NFZ oraz tempa prac legislacyjnych nad nowymi regulacjami.
Źródło: RMF24 – Polska, https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-polacy-surowo-oceniaja-dzialania-rzadu-po-aferze-w-szpitalu-,nIdn,1017317
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna