Przejdź do treści
2 września 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Dokumenty i prawo

PKOl oddał wizerunki olimpijczyków i dane fanów. Kulisy umowy z kryptowalutową giełdą Zondacrypto

Polski Komitet Olimpijski podpisał umowę z giełdą kryptowalut Zondacrypto, przekazując prawa do wizerunków sportowców i dane obserwujących profil TeamPL. Członkowie zarządu nazywają kontrakt "dramatycznym i ryzykownym".

PKOl oddał wizerunki olimpijczyków i dane fanów. Kulisy umowy z kryptowalutową giełdą Zondacrypto
Imagen destacada del articulo fuente
Polscy olimpijczycy w strojach reprezentacji narodowej, symbolika olimpijska
Imagen destacada del articulo fuente

Polski Komitet Olimpijski zawarł umowę, na mocy której giełda kryptowalut Zondacrypto otrzymała prawo do nieograniczonego wykorzystywania wizerunków polskich olimpijczyków – zarówno aktywnych, jak i tych, którzy zakończyli kariery. Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24, kontrakt przewiduje również comiesięczne przekazywanie danych osobowych fanów obserwujących profil TeamPL na Facebooku. Członkowie zarządu PKOl określają umowę jako „dramatyczną i ryzykowną”.

Umowa podpisana przez prezesa PKOl Radosława Piesiewicza w październiku 2025 roku budzi wątpliwości od samego początku. Formalnie nie została zawarta bezpośrednio z Zondacrypto, ale z czeską spółką Expofer Servis House s.r.o. z Ostrawy, reprezentowaną przez Przemysława Krala, działającą w imieniu giełdy.

Członkowie zarządu nie widzieli dokumentu

Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo i członek zarządu PKOl, powiedział WP, że „prezes Piesiewicz ukrywał najpierw rozmowy z potencjalnym sponsorem, a potem, przez ponad pół roku, treść podpisanej umowy”. Dodał, że zarząd nie wyraziłby zgody na takie warunki ze względu na słabość reputacyjną i etyczną kontraktu. Piotr Pustelnik, legenda polskiego himalaizmu i członek zarządu, przyznał, że do dziś nie widział dokumentu.

Zakres przekazanych praw

Na mocy kontraktu sponsor uzyskał prawo do wykorzystywania wizerunków reprezentantów: twarzy, sylwetki i głosu, bez ograniczeń terytorialnych, we wszystkich mediach, z prawem modyfikacji. Prawa objęły wizerunki olimpijczyków od igrzysk w Londynie w 2012 roku. Z wizerunków mogą korzystać nie tylko spółki z grupy Zondacrypto (wymieniono ich siedem), ale także agencje reklamowe i wydawnictwa pracujące na jej zlecenie.

Umowa przewiduje również, że po jej wygaśnięciu sponsor nie ma obowiązku usuwania opublikowanych materiałów. Oznacza to, że zdjęcia polskich olimpijczyków z logo upadłej już giełdy mogą pozostać w sieci na stałe.

Najważniejsze fakty

Element umowy | Szczegóły
— | —
Zakres praw do wizerunku | Twarz, sylwetka, głos; bez ograniczeń terytorialnych i czasowych po publikacji
Odpowiedzialność za roszczenia | PKOl przejmuje ryzyko finansowe w przypadku wygranych spraw sądowych sportowców
Wynagrodzenie dla PKOl | 18,5 mln zł netto w ratach do 2028 r., 5 mln zł w tokenach ZND, 50% przychodów ze sprzedaży tokena
Dane fanów | Comiesięczne przekazywanie danych wszystkich obserwujących profil TeamPL na Facebooku

Ryzyko finansowe i odpowiedzialność

W umowie znalazł się zapis, że gdyby sportowiec zgłosił roszczenia do swojego wizerunku i wygrał sprawę w sądzie, odszkodowanie wypłaciłby PKOl. Mecenas Jarosław Chałas ocenił, że „jest to rozwiązanie bardzo niekorzystne dla PKOl, ponieważ w praktyce przejmuje on odpowiedzialność za działania osób trzecich, nad którymi nie ma pełnej kontroli”. Sponsor zostaje zabezpieczony ekonomicznie, a całe ryzyko finansowe sporu ponosi komitet.

Kryptowaluty i upadek giełdy

Zanim współpraca z Zondacrypto nabrała rozpędu, giełda kryptowalut upadła. Po tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich to PKOl, wsparty przez innych sponsorów, wypłacił zawodnikom część obiecanych nagród. Kontrakt przewidywał, że olimpijczycy mieli otrzymywać świadczenia w kryptowalucie emitowanej przez Zondacrypto: tokenach TMPL lub ZND.

Dane internautów bez ich wiedzy

Komitet zobowiązał się do comiesięcznego przekazywania Zondacrypto danych wszystkich osób obserwujących profil TeamPL na Facebooku. Oznacza to, że oficjalne kanały PKOl stały się narzędziem pozyskiwania potencjalnych klientów dla giełdy. W umowie wskazano konkretne kampanie reklamowe, w tym nagrywanie filmów, udzielanie wywiadów i publikowanie treści na prywatnych profilach sportowców w mediach społecznościowych.

Co pozostaje niejasne

Nie wiadomo, ilu sportowców objętych jest umową i czy wszyscy wyrazili na nią zgodę. Nie jest również jasne, jakie konkretnie dane fanów Facebooka były przekazywane Zondacrypto i czy proces ten został przerwany po upadku giełdy. PKOl nie opublikował dotąd pełnej treści umowy, a członkowie zarządu nadal nie mają do niej dostępu.

Mecenas Chałas podsumował, że „całościowo umowa jest wyraźnie skonstruowana na korzyść sponsora. PKOl udostępnia bardzo szeroki zakres swoich aktywów, markę, symbolikę olimpijską, wizerunki sportowców, kanały komunikacji i dostęp do społeczności olimpijskiej, a jednocześnie przyjmuje na siebie znaczną część ryzyka związanego z projektem”.

Sprawa pokazuje, jak daleko mogą sięgać skutki nieprzemyślanych umów sponsorskich, szczególnie w obszarze nowych technologii i kryptowalut, gdzie regulacje są wciąż niepełne. Dla polskich olimpijczyków oznacza to utratę kontroli nad własnym wizerunkiem, a dla internautów – przekazanie ich danych firmie bez ich wiedzy i zgody.

Źródło: Polsat News – Polska, https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-09-01/pkol-oddal-wizerunki-olimpijczykow-i-dane-internautow-kulisy-umowy-z-zondacrypto/

Datos clave

Punto Detalle
Fuente Polsat News – Polska
Fecha 2026-09-01T07:04:00+00:00
Tema PKOl oddał wizerunki olimpijczyków i dane internautów. Kulisy umowy z Zondacrypto

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
E

Autor

Elena Wróblewska

Redaktorka tematów regionalnych, edukacyjnych i poradnikowych.