
Pierwsza pensja zwykle znika szybciej, niż zdążymy się nią nacieszyć. Eksperci, z którymi rozmawiała Justyna Sobolak z Business Insider Polska, przekonują jednak, że moment pierwszej wypłaty to najlepszy czas, by zacząć odkładać pieniądze. Cel: pierwsze 10 tys. zł. Zasada numer jeden: nawyk liczy się bardziej niż kwota.
Największy błąd: czekanie na wyższą pensję
Jak mówi Paweł Mazurek, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju Mennicy Mazovia, wiele młodych osób myśli: „teraz zarabiam za mało, zacznę po podwyżce”. Problem w tym, że ten właściwy moment może nigdy nie nadejść. Zawsze można znaleźć powód, żeby wydać więcej, a sama podwyżka nie sprawi, że nagle zaczniemy odkładać.
Podobnego zdania jest Iwona Borawska, founderka i CEO The Process. Jej zdaniem największym błędem osób po dwudziestce jest przekonanie, że najpierw trzeba dużo zarabiać, żeby zacząć oszczędzać. Jak tłumaczy, jest odwrotnie: to nawyk, a nie kwota decyduje o tym, czy za rok na koncie będzie 10 tys. zł.
Zacznij od 100 zł i płać najpierw sobie
Jakub B. Bączek, mentor, multiprzedsiębiorca i inwestor, radzi zaczynać nawet od małych kwot. Według niego wystarczy odkładać 100–200 zł miesięcznie, bo chodzi przede wszystkim o wyrobienie nawyku. Eksperci polecają też zasadę „płać najpierw sobie”: w dniu wypłaty, zanim wydamy cokolwiek, warto przelać ustaloną kwotę na konto oszczędnościowe, najlepiej bez podpiętej karty. Wtedy trudniej sięgnąć po te pieniądze pod wpływem chwili.
Iwona Borawska proponuje dodatkowy pierwszy krok: przez miesiąc zapisywać każdy wydatek. Szybko okaże się, gdzie znikają pieniądze, których zwykle nie zauważamy – w subskrypcjach, jedzeniu na mieście czy drobnych zakupach z aplikacji.
| Zalecenie | Szczegóły | Kto rekomenduje |
|---|---|---|
| Zacznij od 100–200 zł miesięcznie | Chodzi o wyrobienie nawyku, nie o kwotę | Jakub B. Bączek |
| Odkładaj w dniu wypłaty | Na konto oszczędnościowe bez karty | Eksperci BI Polska |
| Przez miesiąc notuj wydatki | Subskrypcje, jedzenie na mieście, zakupy w aplikacjach | Iwona Borawska |
| Najpierw zbuduj poduszkę finansową | Równowartość 6 miesięcy podstawowych wydatków | Andrzej Jelinek |
| Uważaj na „pewne okazje” z social mediów | Spektakularne sukcesy to często przypadki | Andrzej Jelinek |
Najpierw poduszka finansowa, potem inwestycje
Andrzej Jelinek, prezes zarządu Trójmiejskiej Kancelarii Finansowej, certyfikowany doradca finansowy i analityk inwestycyjny, zwraca uwagę, że z pierwszych oszczędności trzeba zbudować poduszkę finansową. Jak mówi, absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo kapitału i natychmiastowa dostępność. Pieniądze mają chronić przed braniem drogich pożyczek, gdy zepsuje się auto albo laptop do pracy. Do budowy takiego fundamentu najlepiej nadają się przewidywalne rozwiązania: rachunki oszczędnościowe czy fundusze obligacji krótkoterminowych.
Ekspert podkreśla, że dopiero gdy oszczędności odpowiadają sześciu miesiącom podstawowych wydatków, można spokojnie zacząć inwestować kolejne nadwyżki.
Spektakularne sukcesy z internetu to często „przypadkowe farty”
Andrzej Jelinek ostrzega też przed treściami z social mediów, które obiecują szybkie i zyskowne inwestycje. Jak mówi, spektakularne sukcesy to najczęściej przypadkowe farty, a nie powtarzalna strategia. Pogoń za nimi to prosta droga do utraty kapitału.
Zamiast szukać drogi na skróty, początkujący inwestor powinien odpowiedzieć sobie na kilka pytań: jaki ma horyzont czasowy, czy ma kapitał na czarną godzinę i jak zareaguje, gdy portfel straci 20 proc. Dopiero po takiej analizie można przejść do dobierania konkretnych instrumentów.
Co można wybrać po zbudowaniu poduszki
Paweł Mazurek przypomina, że w inwestowaniu najważniejsza jest różnorodność – nie należy opierać całego portfela na jednym rozwiązaniu. Andrzej Jelinek radzi na początek roz
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna