
Niemiecka Federalna Agencja Sieci (BNetzA) od 2024 r. w tajemnicy buduje cyfrowy system, który w razie kryzysu ma pozwolić państwu na przydział energii elektrycznej i nakazanie dużym firmom ograniczenia jej zużycia. Informację, opartą na wewnętrznych dokumentach i rozmowach z przedstawicielami branży, ujawnił dziennik „Die Welt”, a za nim Business Insider Polska. Nowy instrument już teraz wywołuje irytację w kręgach przemysłowych.
Czym jest Platforma Bezpieczeństwa Elektrycznego?
Zgodnie z ustaleniami „Die Welt” do rejestracji w nowej Platformie Bezpieczeństwa Elektrycznego będą zobowiązane duże i średnie przedsiębiorstwa przemysłowe, zużywające ponad 8 GWh energii elektrycznej rocznie. W sytuacji awaryjnej BNetzA, jako tzw. federalny dyspozytor obciążenia, ma organizować państwowy podział dostępnych kontyngentów prądu. Platforma ma być zabezpieczeniem na wypadek „długotrwałej sytuacji niedoboru energii elektrycznej”, czyli przerw trwających od kilku dni do tygodni.
| Element | Ustalenia „Die Welt” / Business Insider Polska |
|---|---|
| Podmiot tworzący system | Federalna Agencja Sieci (BNetzA) |
| Kogo obejmie | Duże i średnie firmy przemysłowe zużywające ponad 8 GWh rocznie |
| Termin realizacji | Cyfrowa platforma budowana od 2024 r. |
| Warunek interwencji | Nakaz ograniczenia poboru z wyprzedzeniem 3 dni lub 24 godzin |
| Cel | Koordynacja i państwowy podział prądu przy długotrwałym niedoborze |
Jak miałaby wyglądać interwencja?
Firmy objęte przepisami miałyby otrzymywać polecenie ograniczenia poboru energii z trzydniowym wyprzedzeniem, a w bardziej nagłych przypadkach z wyprzedzeniem 24-godzinnym. To znacznie dłuższy horyzont niż przy typowych awariach sieci. Operatorzy sieci przesyłowych dysponują już bowiem narzędziami do opanowania nagłych zagrożeń, takimi jak rezerwowa energia regulacyjna czy kontrolowane, cykliczne przerwy w dostawach w całych regionach.
Zdaniem rozmówców „Die Welt” trzydniowy okres przygotowawczy sugeruje, że BNetzA przygotowuje się nie na awarię, lecz na utrzymujący się, strukturalny deficyt dostaw. Doraźne problemy, takie jak awarie elektrowni czy pożary transformatorów, można bowiem zazwyczaj opanować bez odłączania dużych odbiorców z kilkudniowym wyprzedzeniem.
Gazowy pierwowzór: Rosja, Uniper i 13 mld euro
Podobne rozwiązanie funkcjonuje już na niemieckim rynku gazu. Od 2023 r. działa tam „platforma bezpieczeństwa gazowego” oraz plan awaryjny dla gazu ziemnego. Powstały po tym, jak Rosja – wówczas największy dostawca gazu dla Niemiec i UE – nagle wstrzymała dostawy. Kryzys doprowadził m.in. do nacjonalizacji koncernu Uniper i wymusił zakup paliw zastępczych na światowym rynku za około 13 mld euro.
W przypadku energii elektrycznej zależność od jednego dostawcy nie występuje: saldo importu wyniosło w ubiegłym roku około 22 proc., a prąd pochodzi z kilku sąsiednich krajów. BNetzA wielokrotnie podkreślała, że import energii elektrycznej jest zjawiskiem rynkowym, a nie efektem sytuacji kryzysowej. To właśnie sprawia, że rozszerzenie planów awaryjnych z gazu na energetykę nie jest oczyw
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna