Przejdź do treści
28 października 2026 Prześlij wiadomość
Menu

świat

JD Vance zaostrza ataki na Abdula El-Sayeda. „Oni prowadziliby zamieszki w Detroit”

Wiceprezydent USA podczas wiecu w Howell w Michigan porównał kandydata Demokratów do Abdula El-Sayeda z uczestnikami protestów w Paryżu. Trump wcześniej nazwał rywala „dżihadystą”. To kampania do Senatu w Michigan, którą badacze opisują jako...

JD Vance zaostrza ataki na Abdula El-Sayeda. „Oni prowadziliby zamieszki w Detroit”
Imagen destacada del articulo fuente
JD Vance podczas wiecu wyborczego w Howell w stanie Michigan
Imagen destacada del articulo fuente

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance zaostrzył retorykę wobec Abdula El-Sayeda, kandydata Demokratów do Senatu w Michigan. Podczas wtorkowego wiecu w Howell w tym stanie przekonywał, że gdyby zamieszki podobne do paryskich wybuchły w Nowym Jorku lub Detroit, „Hasan Pikerowie i El-Sayedowie staliby na ich czele i im kibicowali” – relacjonuje „The Guardian”.

To kolejny etap kampanii, w której El-Sayed – muzułmanin, który w razie zwycięstwa zostałby pierwszym senatorem tej wiary w historii USA – mierzy się z serią oskarżeń formułowanych przez najwyższe władze państwowe.

Co powiedział Vance w Howell

Według zapisu wystąpienia cytowanego przez źródło wiceprezydent opisywał „hordy zamaskowanych demonstrantów, wielu z odległych krajów, przejmujących historyczne centra miast”. Zestawił to z sytuacją w USA: „Scena zniszczenia w Paryżu może być oddalona o ocean, ale zapytajcie siebie: czy naprawdę tak trudno wyobrazić ją sobie tutaj, w Stanach Zjednoczonych?”.

Dalej stwierdził, że „to samo, co widzieliśmy we Francji – nienawiść, niewdzięczność, chęć zniszczenia zamiast budowania – to ten sam rak, który zepsuł Abdula El-Sayeda”. W tle pojawił się wątek jego relacji z lewicowym komentatorem Hasanem Pikerem.

Wcześniej, jak przypomina „The Guardian”, Vance zarzucał El-Sayedowi, że reprezentuje „straszliwe zło” i walczy „jednej grupy kosztem innych”. Sam kandydat odpowiedział wtedy, że „złem” jest odbieranie ludziom dostępu do opieki zdrowotnej i tanich zakupów.

Paryż jako narzędzie narracji

Protesty we Francji, które zaczęły się jako studenckie wystąpienia przeciwko dewastacji szkół i rosnącym kosztom życia, zostały w narracji obozu republikańskiego przedstawione jako dowód zagrożenia ze strony imigracji i „upadku cywilizacji zachodniej”. To zabieg retoryczny, nie opis wydarzeń: źródło nie podaje danych, które potwierdzałyby skalę zjawiska przedstawianą na wiecach.

Kontekst kampanii w Michigan

Vance odwiedzał Michigan wielokrotnie, wspierając republikańskiego kandydata Mike’a Rogersa, który walczy o to samo miejsce w Senacie. Prezydent Donald Trump podczas niedzielnej wizyty w stanie oskarżył El-Sayeda o to, że stoi „po stronie terrorystów”, i mówił, że Michigan musi „wstać i walczyć”. Wcześniej nazwał go „dżihadystą” i wielokrotnie używał jego drugiego imienia – Mohamed.

Sztab kandydata odpowiada na to własnym przekazem. Na weekendowym wiecu El-Sayed mówił: „Myślą, że wskazując na moje imię i moją wiarę, sprawią, że zignorujecie fakt, że nie stać was na paliwo ani zakupy i nie możecie dostać się do lekarza”.

Sygnały z Waszyngtonu

Senator Chris Murphy z Connecticut napisał we wtorek rano na X o „skoordynowanej kampanii delegitymizacji muzułmańskich Amerykanów – nie tylko jako obywateli, ale jako ludzi”. Odnosił się też do słów sekretarza zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr., który sugerował, że „pięćset milionów Arabów na świecie” nie wnosi wkładu w naukę ani literaturę. Według Murphy’ego te „coraz bardziej histeryczne ataki to wstęp do bardzo, bardzo mrocznego miejsca”, w które Republikanie chcą wprowadzić kraj po wyborach.

Badacze cytowani przez „The Guardian” oceniają, że to najbardziej skoncentrowana fala retoryki islamofobicznej w amerykańskiej polityce wyborczej od czasu zamachów z 11 września 2001 roku.

Co pozostaje niejasne

Nie wiadomo, jak opisane wypowiedzi przełożyły się na sondaże w Michigan – źródło nie przytacza żadnych badań ani prognoz. Brak też niezależnego potwierdzenia szczegółów wystąpienia w Howell poza relacją „The Guardian”; pełny zapis wystąpienia nie został w materiale udostępniony. Liczby dotyczące protestów w Paryżu (m.in. tysięcy zatrzymanych) pochodzą z tej samej relacji i nie zostały zweryfikowane w innym źródle. Termin wyborów źródło określa jako „przyszły tydzień”, bez podania konkretnej daty.

Fakt / Szczegół / Źródło
Miejsce wiecu / Howell, Michigan, wtorek / The Guardian
Główne cytowanie / „El-Sayedowie staliby na czele” zamieszek / The Guardian (tłumaczenie własne)
Wcześniejsze zarzuty / „dżihadysta”, „po stronie terrorystów” – Donald Trump / The Guardian
Kontekst / wybory do Senatu USA w Michigan, rywal Mike Rogers / The Guardian
Ograniczenie / jedno źródło, brak danych sondażowych / redakcja

Dla czytelnika poza USA to przede wszystkim materiał do obserwacji, jak język kampanii przenosi spory o koszty życia i opiekę zdrowotną na grunt oskarżeń o charakterze religijnym i tożsamościowym. Warto śledzić oficjalne komunikaty sztabów i lokalne media w Michigan, zamiast opierać się wyłącznie na skrótach z wieców.

Źródło: The Guardian World – https://www.theguardian.com/us-news/2026/oct/27/jd-vance-el-sayed-attacks

Datos clave

Punto Detalle
Fuente The Guardian World
Fecha 2026-10-27T21:30:59+00:00
Tema JD Vance steps up extreme attacks on Democratic Senate candidate Abdul El-Sayed

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
E

Autor

Elena Wróblewska

Redaktorka tematów regionalnych, edukacyjnych i poradnikowych.