
Federalny sędzia okręgowy na Florydzie zasygnalizował, że może ponownie oddalić pozew Donalda Trumpa o zniesławienie przeciwko Wall Street Journal i Rupertowi Murdochowi. Po 90-minutowej rozprawie w Miami sędzia Darrin P. Gayles, nominowany przez Baracka Obamę, nie ogłosił decyzji, ale zapowiedział, że ta wkrótce zapadnie. Prezydent USA domaga się od wydawcy dziennika i założyciela News Corp 10 mld dol. odszkodowania.
Najważniejsze fakty
| Wartość pozwu | 10 mld dol. od Wall Street Journal i Ruperta Murdocha |
| Sporny tekst | Artykuł z lipca 2025 r. o liście rzekomo od Trumpa w księdze urodzinowej Jeffreya Epsteina |
| Przebieg sprawy | Pozew oddalony w kwietniu, złożony ponownie w maju; decyzja po rozprawie przed sędzią Gaylesem |
Czego dotyczy spór
Sprawa dotyczy publikacji, w której Wall Street Journal opisał „pikantny” list mający pochodzić od Trumpa. List miał trafić do księgi urodzinowej przygotowanej w 2003 r. dla Jeffreya Epsteina, finansisty, który zmarł w 2019 r. Trump zaprzecza, by był autorem listu lub go podpisał. Jego pełnomocnicy utrzymują, że redakcja opublikowała materiał mimo informacji, że ma on być nieprawdziwy.
Sędzia Gayles oddalił pierwotny pozew w kwietniu. Uznał wtedy, że pełnomocnicy Trumpa nie wykazali „actual malice”, czyli rzeczywistej złośliwości – standardu wymaganego w amerykańskich sprawach o zniesławienie osób publicznych. Dał jednak Trumpowi możliwość ponownego złożenia pozwu, a jego zespół prawny zrobił to w maju.
Argumenty prezydenta
Podczas środowej rozprawy pełnomocnik Trumpa Alejandro Brito przekonywał, że Wall Street Journal nie dochował standardów dziennikarskich. Brito reprezentuje również Trumpa w jego osobnym pozwie za 10 mld dol. przeciwko BBC.
– Pozwani nie przeprowadzili i nie mogli przeprowadzić dochodzenia, które uzasadniałoby kategoryczne stwierdzenia w tym artykule – mówił pełnomocnik w sądzie w Miami.
Dodał, że autentyczność listu mogły potwierdzić tylko cztery osoby: Trump, który temu zaprzecza, zmarły Epstein, zmarły już introligator książki oraz Ghislaine Maxwell, która twierdzi, że nie pamięta, kto uczestniczył w projekcie.
Stanowisko Wall Street Journal
Pełnomocnicy Murdocha, Wall Street Journal i News Corp przekonywali, że zmieniony pozew nie poprawił pierwotnego.
– To czas, by ten bezpodstawny pozew się skończył. Daliście powodowi mapę do naprawy tej sprawy, a on nie mógł tego zrobić – mówił Andrew J. Levander, adwokat reprezentujący pozwanych.
Jego klienci utrzymują, że redakcja nie ma obowiązku rezygnować z publikacji tylko dlatego, że polityk zaprzecza doniesieniom. Katherine M. Bolger, kolejna pełnomocniczka wydawcy, wskazała, że w tekście znalazły się zaprzeczenia Trumpa, a autorzy artykułu Khadeeja Safdar i Joe Palazzolo starannie oddzielili to, co wiadomo, od tego, czego nie wiadomo.
– To nie jest rzeczywista złośliwość. To dobre dziennikarstwo – oceniła Bolger.
Szkoda finansowa i dalsze kroki
Sędzia Gayles szczególnie powątpiewał w to, czy publikacja wyrządziła Trumpowi szkodę finansową. Argumenty pełnomocnika prezydenta określił jako „raczej ogólnikowe”. Brito odpowiadał, że na obecnym etapie jego strona nie musi wykazywać konkretnej szkody i „zrobiła wystarczająco dużo”.
Sędzia zgodził się na wstrzymanie postępowania dowodowego, czyli tzw. discovery. Pełnomocnik Wall Street Journal Andrew J. Levander ostrzegał, że jeśli sprawa wejdzie w fazę ujawniania dokumentów, będzie to uciążliwe zarówno dla sądu, jak i dla dziennika. Zwracał przy tym uwagę na historię pozwów Trumpa przeciwko mediom.
Znaczenie sprawy
Sprawa jest kolejnym testem granic odpowiedzialności mediów w Stanach Zjednoczonych i standardu „actual malice”, który ma chronić publikacje o osobach publicznych. Dla polskich czytelników istotny jest sam
Datos clave
| Punto | Detalle |
|---|---|
| Fuente | The Guardian World |
| Fecha | 2026-08-05T18:37:45+00:00 |
| Tema | Judge signals Trump’s defamation lawsuit against Wall Street Journal may be dismissed again |
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna