
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podczas niedzielnego wiecu w Port Huron w stanie Michigan ostro zaatakował kandydata Demokratów do Senatu, Abdula El-Sayeda, nazywając go „dżihadystą” i sugerując, że wprowadzenie przez niego prawa szariatu oznaczałoby koniec Bożego Narodzenia. To eskalacja antymuzułmańskiej retoryki na tydzień przed wyborami śródokresowymi, które odbędą się 3 listopada 2026 roku.
Michigan jest jednym z kluczowych stanów, w których ważą się losy kontroli nad Senatem. Miejsce ustępującego demokraty Gary’ego Petersa jest jednym z zaledwie siedmiu, które analitycy uznają za niepewne. Republikanie mają obecnie 53 mandaty w 100-osobowej izbie, a Demokraci muszą odbić pięć miejsc, by przejąć kontrolę.
Trump, którego notowania popularności spadają m.in. w związku z wojną USA i Izraela przeciwko Iranowi, mówił do setek zwolenników przez blisko dwie godziny. Większość uwagi poświęcił jednak nie gospodarce, lecz atakom na tożsamość religijną swojego przeciwnika.
Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|——|———–|
| Data wiecu | 26 października 2026, Port Huron, Michigan |
| Kandydaci | Abdul El-Sayed (Demokrata) vs. Mike Rogers (Republikanin) |
| Kluczowe oskarżenia Trumpa | „dżihadysta”, „członek Bractwa Muzułmańskiego”, chęć wprowadzenia szariatu |
| Stan wyścigu | Miejsce uznawane za „toss-up” – jedno z siedmiu decydujących o kontroli nad Senatem |
Eskalacja antymuzułmańskiej retoryki
Trump od tygodni atakuje El-Sayeda, przekręcając jego imię na „Mohammed”. W niedzielę posunął się jednak dalej. „To jedyny senator, który przed wejściem do Senatu będzie musiał przejść przez wykrywacz metali. Chcę, żeby miał wykrywacz metali” – powiedział prezydent, sugerując, że El-Sayed stanowi zagrożenie.
W pewnym momencie tłum wykrzykiwał „zdrajca”, gdy padło nazwisko kandydata Demokratów. Trump kontynuował: „Jestem tutaj, aby powstrzymać dżihadystę, członka Bractwa Muzułmańskiego, przed zostaniem senatorem Stanów Zjednoczonych”.
El-Sayed jest urodzonym w USA obywatelem, byłym urzędnikiem ds. zdrowia publicznego, który złożył przysięgę na wierność konstytucji. Nie ma żadnych dowodów na jego członkostwo w Bractwie Muzułmańskim ani jakiejkolwiek zagranicznej organizacji. Sam kandydat wielokrotnie określał te ataki jako próbę stworzenia „dystrakcji” i odwrócenia uwagi od realnych problemów, takich jak koszty życia i dostęp do opieki zdrowotnej.
Groźba odwołania świąt i „fala dżihadystów”
Prezydent po raz kolejny odwołał się do strachu przed imigracją muzułmańską. „Jeśli Abdul i Demokraci wygrają, otworzą śluzy i zaproszą hordy dżihadystów na nasze brzegi, tworząc koszmar przemocy i terroru, aż nie będziecie mogli nawet obchodzić Bożego Narodzenia” – ostrzegał Trump.
To nie pierwszy raz, gdy Trump wykorzystuje antymuzułmańskie uprzedzenia w kampanii. W 2015 roku, na początku swojej pierwszej kampanii prezydenckiej, postulował „całkowite i całkowite zamknięcie granic dla muzułmanów wjeżdżających do Stanów Zjednoczonych”. W 2017 roku podpisał kontrowersyjne rozporządzenie wykonawcze zakazujące wjazdu obywatelom kilku państw muzułmańskich, znane jako „muslim ban”.
Mike Rogers dołącza do ataków
Republikański kandydat Mike Rogers, który w przeszłości dystansował się od Trumpa i wzywał do zakończenia wojny z Iranem oraz krytykował cła, tym razem wystąpił na scenie ramię w ramię z prezydentem. Rogers oskarżył El-Sayeda o związki z Demokratycznymi Socjalistami Ameryki (DSA), mimo że El-Sayed nie jest członkiem tej organizacji.
„Ten kandydat powiązany z DSA bierze też mnóstwo pieniędzy od organizacji wspierających Bractwo Muzułmańskie, Hamas i Hezbollah” – powiedział Rogers. Wszystkie trzy grupy są uznawane przez USA za organizacje terrorystyczne, co czyni nielegalnym udzielanie im jakiegokolwiek materialnego wsparcia. Jako kongresman Rogers w 2012 roku głosował za kontynuowaniem pomocy dla Egiptu pod rządami prezydenta Mohammeda Mursiego z Bractwa Muzułmańskiego.
Gospodarka i wojna tłem kampanii
Średnia cena galona benzyny w Michigan wynosiła w niedzielę 4,83 dolara, wobec 2,91 dolara przed rozpoczęciem wojny z Iranem w lutym 2026 roku. Teheran w odpowiedzi na konflikt ograniczył przepływ jednostek przez Cieśninę Ormuz, powodując gwałtowny wzrost cen energii.
Trump, który początkowo obiecywał, że konflikt potrwa cztery do sześciu tygodni, po ośmiu miesiącach nie wyraził żalu. „Podjąłem tę decyzję i nie mam żadnych wątpliwości” – mówił, dodając, że ceny benziny mogłyby być znacznie wyższe. Bronił także działań wojennych, wskazując na zagrożenie nuklearne ze strony Iranu, choć Teheran konsekwentnie zaprzecza dążeniom do budowy bomby atomowej.
Pomimo pogarszającej się sytuacji ekonomicznej wyborców, Trump chwalił się zyskami amerykańskich koncernów naftowych. „Nasz kraj zarabia setki miliardów dolarów dzięki temu, co dzieje się na Bliskim Wschodzie” – powiedział.
Co to oznacza dla polskich czytelników
Wybory śródokresowe w USA mają bezpośredni wpływ na politykę zagraniczną, w tym na relacje transatlantyckie. Wynik wyścigu w Michigan może przesądzić o tym, która partia będzie kontrolować Senat, a tym samym kształtować amerykańską politykę wobec NATO, Ukrainy i bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej. Eskalacja retoryki antymuzułmańskiej w kampanii pokazuje też, jak bardzo polaryzacja i tożsamościowe podziały dominują w amerykańskiej debacie publicznej kosztem konkretnych rozwiązań gospodarczych.
Źródło: Al Jazeera – World, https://www.aljazeera.com/news/2026/10/26/trump-dials-up-islamophobia-at-michigan-senate-rally-against-abdul-el-sayed
Datos clave
| Punto | Detalle |
|---|---|
| Fuente | Al Jazeera – World |
| Fecha | 2026-10-26T04:03:28+00:00 |
| Tema | Trump dials up Islamophobia at Michigan Senate rally against Abdul El-Sayed |
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna