
W Anglii i Walii powstaną wyspecjalizowane sale sądowe przeznaczone wyłącznie do prowadzenia spraw o gwałt i poważne przestępstwa seksualne. Decyzja ogłoszona przez premiera Andy’ego Burnhama ma na celu zwiększenie liczby zgłoszeń oraz skrócenie czasu oczekiwania na proces, który obecnie bywa liczony w latach.
W ramach reformy każdy sąd koronny w Anglii i Walii ma w ciągu dwóch lat otrzymać co najmniej jedną salę przystosowaną do specyfiki tego typu postępowań. Środki na ten cel pochodzą z wielomilionowego funduszu rządowego.
Najważniejsze fakty
| Element reformy | Opis |
|---|---|
| Specjalistyczne sale | Prywatne wejścia, oddzielne poczekalnie, możliwość nagrywania zeznań przed rozprawą |
| Stałe terminy | Sprawy o gwałt otrzymają sztywny termin, zamiast być przesuwanymi na tzw. listach pływających |
| Wsparcie dla ofiar | Nowe szkolenia dla personelu sądów, pilotażowy program opiekuna dla ofiary |
| Fundusz pomocowy | 43 mln funtów na wsparcie psychologiczne i terapeutyczne dla ofiar przez dwa lata |
Nowe standardy dla ofiar
Specjalistyczne sale mają być wyposażone w prywatne wejścia i poczekalnie, co ma zapobiec kontaktowi ofiary z oskarżonym przed rozprawą. Sądy będą również dysponować sprzętem umożliwiającym nagranie zeznań z wyprzedzeniem oraz zdalne obserwowanie ogłoszenia wyroku. Celem jest ograniczenie wtórnej traumatyzacji, która często towarzyszy tradycyjnemu postępowaniu sądowemu.
Premier Burnham podkreślił, że ofiary gwałtów i poważnych przestępstw seksualnych czuły się przez lata zawiedzione przez system sprawiedliwości. Wskaźniki skazań w sprawach o gwałt pozostają – jak to ujął – „wstydliwie niskie”, a wiele ofiar czeka na sprawiedliwość latami.
Głos ofiary i polityków
Reforma została przyjęta z uznaniem przez organizacje zajmujące się pomocą ofiarom. Swoje doświadczenia opisała publicznie posłanka Partii Pracy Charlotte Nichols, która została zgwałcona po wydarzeniu, w którym uczestniczyła jako parlamentarzystka. Na rozprawę czekała 1088 dni. Nichols zrzekła się anonimowości, by nagłośnić problem.
„Dzisiejszy dzień to ogromnie ważny krok naprzód, który pomoże poprawić sytuację ofiar i osób, które przeżyły przemoc seksualną w systemie sądowym. Zbyt często są one ponownie traumatyzowane przez samo dochodzenie sprawiedliwości” – powiedziała Nichols.
Rządowy dokument powołuje się na „ogromną siłę i odwagę” posłanki, która zdecydowała się mówić o swojej sprawie publicznie.
Wyzwania pozostają
Mimo optymizmu, rzecznik praw ofiar Claire Waxman ostrzegła, że zaległości w sądach koronnych w sprawach o gwałt są obecnie „znacznie gorsze” niż w 2021 roku, gdy po raz pierwszy postulowała utworzenie specjalistycznych sądów. „Dziesiątki tysięcy ofiar wciąż czeka na proces, a same specjalistyczne sale nie wystarczą, by rozwiązać problem opóźnień” – powiedziała Waxman.
Dodatkowo, cień kontrowersji rzuca wcześniejsza zapowiedź rządu z 2022 roku. Za rządów Borisa Johnsona ogłoszono wówczas utworzenie trzech specjalistycznych sal, które prawnik prowadzący bloga Secret Barrister określił jako „chwyt marketingowy” nie rozwiązujący problemu chronicznego niedofinansowania sądów.
Nowe środki obejmują również utworzenie grupy zadaniowej ds. sprawiedliwości w sprawach o gwałt, która ma zająć się rosnącą liczbą odkładanych procesów oraz mitami, które powodują wycofywanie się ofiar z postępowań.
Reforma w praktyce
Dla polskich czytelników mieszkających w Wielkiej Brytanii zmiany mogą oznaczać realną poprawę dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Osoby, które padły ofiarą przestępstwa seksualnego, zyskają bardziej przyjazne warunki do składania zeznań i krótszy czas oczekiwania na rozprawę. Wciąż jednak nie wiadomo, jak szybko nowe standardy zostaną wdrożone we wszystkich sądach i czy fundusze wystarczą na pokrycie rosnących potrzeb.
Źródło: The Guardian – https://www.theguardian.com/society/2026/sep/20/specialist-courtrooms-to-prioritise-cases-in-england-and-wales
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna