
Grupa 14 amerykańskich senatorów zwróciła się do prezydenta Donalda Trumpa o zmianę decyzji dotyczącej zaproszenia Władimira Putina na szczyt G20. Według relacji Interii, powołującej się na „Washington Post”, pod listem podpisali się przedstawiciele Partii Republikańskiej i Partii Demokratycznej.
Autorzy apelu przekonują, że udział rosyjskiego przywódcy w spotkaniu światowych liderów mógłby zostać odebrany jako legitymizowanie władz odpowiedzialnych za wojnę przeciwko Ukrainie. Zwracają również uwagę, że Putin oraz inni przedstawiciele rosyjskiej delegacji są objęci amerykańskimi sankcjami.
Spór o zaproszenie na G20
Na czele ponadpartyjnej grupy stanęli republikanin Roger Wicker, przewodniczący senackiej Komisji Sił Zbrojnych, oraz demokratka Jeanne Shaheen, najwyższa rangą przedstawicielka swojej partii w senackiej Komisji Spraw Zagranicznych.
List został wysłany do Trumpa w nocy z czwartku na piątek. Sam apel nie zmienia decyzji administracji i nie ma mocy wiążącej. Pokazuje jednak, że sprzeciw wobec zaproszenia Putina pojawił się po obu stronach politycznego podziału w Senacie.
| Kwestia | Ustalenia |
|---|---|
| Autorzy apelu | 14 senatorów z obu głównych partii |
| Liderzy grupy | Roger Wicker i Jeanne Shaheen |
| Przedmiot sporu | Zaproszenie Władimira Putina na szczyt G20 |
| Argument senatorów | Ryzyko legitymizowania rosyjskich władz i osłabienia ich izolacji |
| Stanowisko administracji | Zaproszenie zostało potwierdzone przez sekretarza stanu Marco Rubio |
Co napisali senatorowie
„Pozwolenie mu na udział w szczycie budzi poważne obawy związane z legitymizowaniem i normalizowaniem władz, które każdego dnia atakują cywilne cele w Ukrainie” – napisali senatorowie w cytowanym przez Interię fragmencie listu.
Politycy wskazali, że Putin odpowiada za rozpoczęcie wojny przeciwko Ukrainie. W apelu wymienili także rosyjskiego ministra finansów Antona Siłuanowa oraz innych członków delegacji objętych amerykańskimi sankcjami w związku z działaniami uznanymi przez USA za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Według senatorów ograniczenie międzynarodowych kontaktów z Putinem ma służyć wywieraniu presji na Kreml. Oceniają oni, że łagodzenie izolacji może zmniejszyć motywację rosyjskich władz do zaakceptowania zawieszenia broni. Jest to argument polityczny przedstawiony przez autorów listu, a nie potwierdzony skutek ewentualnego udziału Putina w szczycie.
Stanowisko administracji Trumpa
Zaproszenie potwierdził sekretarz stanu USA Marco Rubio. Podczas rozmowy z dziennikarzami powiedział, że szczyt może dać Putinowi możliwość kontaktu z prezydentem USA i innymi światowymi przywódcami. Wyraził również nadzieję, że rosyjski prezydent przyjmie zaproszenie.
Rubio wypowiadał się po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Do rozmowy doszło w Nowym Jorku na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Administracja przedstawia więc udział rosyjskiego przywódcy jako okazję do rozmów dyplomatycznych. Senatorowie odpowiadają, że ten sam gest może zostać wykorzystany przez Kreml jako dowód powrotu Rosji do regularnych kontaktów z najważniejszymi państwami świata.
Wcześniejszy spór o rosyjską delegację
Kontrowersje nie dotyczą wyłącznie samego Putina. „Washington Post”, cytowany przez Interię, przypomniał o obecności Antona Siłuanowa na spotkaniu ministrów finansów państw G20 w Asheville w Karolinie Północnej.
Udział rosyjskiego ministra miał zaskoczyć część uczestników i wywołać sprzeciw przedstawicieli Unii Europejskiej. Według tej relacji delegaci UE domagali się, aby Siłuanow nie znalazł się na wspólnym zdjęciu ministrów.
Kolejnym wydarzeniem wymagającym obserwacji będzie spotkanie urzędników odpowiedzialnych za handel w państwach G20, zapowiadane w Milwaukee w stanie Wisconsin. Rosyjskie media informowały wcześniej, że Moskwa zamierza wysłać na nie swojego przedstawiciela.
Co pozostaje niejasne
Nie wiadomo jeszcze, czy Donald Trump odpowie na apel senatorów ani czy administracja zmieni warunki zaproszenia. Brakuje również potwierdzenia, że Putin rzeczywiście weźmie udział w szczycie. Wypowiedź Rubia dotyczy wysłanego zaproszenia i oczekiwań strony amerykańskiej, a nie zaakceptowanego planu wizyty.
Sama obecność nazwisk rosyjskich urzędników na listach sankcyjnych nie pozwala też przesądzić, jakie rozwiązania formalne zostałyby zastosowane podczas spotkania. Z dostępnej relacji nie wynika, czy przygotowano specjalne zezwolenia lub ograniczenia dotyczące delegacji.
W najbliższych komunikatach warto sprawdzać trzy kwestie: oficjalną odpowiedź Białego Domu na list, potwierdzoną listę uczestników szczytu oraz stanowiska pozostałych państw G20. Do czasu publikacji takich informacji nie należy traktować udziału Putina jako przesądzonego.
Źródło: Interia Wydarzenia, „Udział budzi poważne obawy”. Grupa senatorów przeciwko decyzji Trumpa, https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-udzial-budzi-powazne-obawy-grupa-senatorow-przeciwko-decyzji,nId,23549387
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna