Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych tymczasowo zezwolił administracji prezydenta Donalda Trumpa na wznowienie przyspieszonych deportacji migrantów do państw innych niż ich kraje pochodzenia. Decyzja obowiązuje w czasie dalszego postępowania i nie przesądza jeszcze, czy polityka jest zgodna z prawem.
Sędziowie przychylili się do nadzwyczajnego wniosku Departamentu Sprawiedliwości o wstrzymanie orzeczenia sędziego federalnego Briana Murphy’ego z Bostonu. Murphy uznał wcześniej, że procedury stosowane przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) nie zapewniają deportowanym odpowiedniej możliwości zgłoszenia ryzyka prześladowań lub tortur.
Co zmieniło orzeczenie
Administracja może ponownie korzystać z kwestionowanej procedury do czasu rozstrzygnięcia sporu. Sąd Najwyższy ma wysłuchać argumentów stron w grudniu 2026 roku, a właściwe orzeczenie dotyczące legalności polityki zostanie wydane później.
Trzej liberalni sędziowie sprzeciwili się natychmiastowemu wznowieniu deportacji. Sąd ma obecnie konserwatywną większość sześciu do trzech.
| Kwestia | Ustalenia na obecnym etapie |
|---|---|
| Skutek decyzji | Deportacje do państw trzecich mogą zostać wznowione |
| Charakter orzeczenia | Tymczasowy; nie rozstrzyga legalności całej polityki |
| Skala programu | Ponad 25 tys. osób wysłanych do 29 państw według organizacji praw człowieka |
| Następny etap | Wysłuchanie argumentów przez Sąd Najwyższy w grudniu 2026 roku |
| Główny spór | Zakres powiadomienia i możliwość zgłoszenia ryzyka prześladowań lub tortur |
Jak działa polityka deportacji
Sprawa dotyczy migrantów, których Stany Zjednoczone kierują nie do ich krajów pochodzenia, lecz do tak zwanych państw trzecich. Według zasad opisanych w postępowaniu szybka deportacja jest możliwa bez wcześniejszego powiadomienia, jeżeli państwo docelowe udzieliło wiarygodnych zapewnień dyplomatycznych, że dana osoba nie będzie tam prześladowana ani torturowana.
Jeżeli takich zapewnień nie ma, migrant ma zostać poinformowany o miejscu docelowym. Władze przeprowadzają jednak ocenę zagrożenia tylko wtedy, gdy dana osoba sama zgłosi obawę przed prześladowaniem lub torturami. Organizacje reprezentujące migrantów twierdzą, że taka procedura nie daje wystarczającego czasu ani realnej możliwości przedstawienia argumentów.
Pozew zbiorowy został złożony przez organizacje działające na rzecz praw imigrantów. Powodowie chcą zablokowania deportacji przeprowadzanych bez uprzedniego zawiadomienia i bez możliwości wykazania, jakie niebezpieczeństwo może czekać migranta w kraju docelowym.
Spór o konstytucyjne gwarancje
W lutym sędzia Brian Murphy orzekł, że polityka narusza procedury prawa imigracyjnego oraz gwarancje rzetelnego postępowania wynikające z Piątej Poprawki do konstytucji USA. Obejmują one co do zasady prawo do powiadomienia i możliwość przedstawienia swojego stanowiska przed podjęciem przez państwo niekorzystnej decyzji.
Departament Sprawiedliwości argumentuje natomiast, że deportacje do państw trzecich są niezbędnym narzędziem pozwalającym usuwać z USA niektórych cudzoziemców, w tym osoby uznawane przez władze za groźnych przestępców.
Powodowie podkreślają, że procedura obejmuje również migrantów, którzy uzyskali ochronę przed odesłaniem do własnych krajów. W dokumentach sądowych twierdzą, że niektóre osoby zostały następnie przekazane przez państwa trzecie do krajów pochodzenia, a część deportowanych miała zostać pobita, wykorzystana seksualnie, zatrzymana lub uznana za zaginioną. Są to zarzuty strony powodowej, a obecna decyzja Sądu Najwyższego ich nie rozstrzyga.
Skala deportacji i państwa docelowe
Według zestawienia organizacji praw człowieka, przytoczonego przez CBC, od wprowadzenia polityki w 2025 roku ponad 25 tys. migrantów deportowano do 29 państw. Większość została skierowana do Meksyku.
Administracja przeprowadzała również deportacje do Sudanu Południowego, Ugandy, Gwinei Równikowej, Liberii i Republiki Środkowoafrykańskiej. Departament Stanu USA odradza Amerykanom podróże do Sudanu Południowego z powodu zagrożenia przestępczością, porwaniami i konfliktem zbrojnym.
Ponad tuzin ekspertów ONZ do spraw praw człowieka wezwało rząd USA do wstrzymania rozwiązań, które ich zdaniem zwiększają ryzyko tortur i prześladowań. Wskazali między innymi na szczególne zagrożenie dla dzieci, kobiet, osób z niepełnosprawnościami, ofiar handlu ludźmi, osób LGBT i bezpaństwowców. W swoim stanowisku nie opisali jednak indywidualnych przypadków.
Co pozostaje niejasne
Nie wiadomo jeszcze, czy Sąd Najwyższy uzna całą procedurę za zgodną z prawem ani jakie minimalne gwarancje będzie musiała zapewnić administracja przed deportacją. Tymczasowa zgoda na wznowienie operacji nie oznacza ostatecznego zwycięstwa rządu.
Dla osób objętych postępowaniami deportacyjnymi kluczowe pozostają kraj wskazany jako miejsce wydalenia, istnienie zapewnień dyplomatycznych oraz możliwość zgłoszenia obawy przed prześladowaniem lub torturami. Szczegółowe zasady mogą się zmienić po grudniowym posiedzeniu i końcowym wyroku. Decyzja dotyczy amerykańskiej polityki migracyjnej i nie zmienia bezpośrednio przepisów obowiązujących w Polsce ani w Unii Europejskiej.
Źródło: CBC World, https://www.cbc.ca/news/world/trump-deportations-third-countries-supreme-court-9.7362999
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna