
Irlandia, sprawująca prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, ma dziś przedstawić propozycję cięć w nowym wieloletnim budżecie UE. To próba pogodzenia oczekiwań państw domagających się oszczędności, tzw. skąpców, z żądaniami Polski i innych krajów grupy Przyjaciół Spójności, które chcą ochronić fundusze na rolnictwo i rozwój regionów. Dla Polski kluczowe jest, aby ewentualne cięcia nie dotknęły tych dwóch obszarów.
Polska od dawna wskazuje, gdzie szukać oszczędności. Wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki w rozmowie z RMF FM mówił, że cięcia powinny objąć przede wszystkim fundusze na konkurencyjność oraz pomoc dla państw spoza UE. Z pierwszych korzystają głównie najlepiej rozwinięte kraje, drugie zaś można ograniczyć bez uszczuplania środków na politykę spójności i rolnictwo. To właśnie w tych obszarach spodziewane są dziś propozycje Irlandii, które – jak się wydaje – mogłyby być do zaakceptowania przez Warszawę.
Najważniejsze fakty
| Element negocjacji | Stanowisko Polski |
|---|---|
| Cięcia w budżecie UE | Zgoda pod warunkiem ochrony funduszy na rolnictwo i politykę spójności |
| Nowe źródła dochodów (zasoby własne) | Sprzeciw wobec części wpływów z ETS i opłat od e-odpadów; poparcie dla CBAM i CORE |
Spór o nowe źródła dochodów
Trudniejszy dla Polski może okazać się spór o nowe źródła dochodów Unii Europejskiej, czyli tzw. zasoby własne. Irlandia ma pozostać przy propozycji Komisji Europejskiej z 2025 roku, która zakładała pięć rozwiązań. Polska najbardziej sprzeciwia się przekazywaniu do unijnego budżetu części wpływów z systemu handlu emisjami (ETS), które obecnie zasilają budżety krajowe. Poważne zastrzeżenia budzą także opłaty od e-odpadów, przeciwko którym ostro protestuje polska i europejska branża AGD, ostrzegając przed wzrostem kosztów produkcji i cen urządzeń. Warszawa bez entuzjazmu podchodzi również do podatku od tytoniu, popiera natomiast mechanizm CBAM (graniczny podatek węglowy) i CORE (nowy system zasobów własnych).
Skala cięć i sceptycy co do terminu
Na razie nie wiadomo, czy propozycja Irlandii zadowoli tzw. skąpców. Jeden z dyplomatów państwa należącego do tej grupy powiedział RMF FM, że w niedawnym wspólnym stanowisku sześciu krajów mowa była o cięciach rzędu kilkuset miliardów euro, a nie stu czy dwustu miliardów. Podkreślał również, że oszczędności powinny objąć wszystkie działy budżetu, także tradycyjne polityki, czyli rolnictwo i spójność.
Dzisiejsza propozycja Irlandii to dopiero pośredni etap negocjacji. Kolejnym krokiem będzie propozycja budżetu przygotowana na poziomie gabinetu przewodniczącego Rady Europejskiej. To w nim znajdą się propozycje, które pomogą przywódcom państw UE uzgodnić najtrudniejsze kwestie budżetowe. Irlandzka prezydencja podtrzymuje, że chce doprowadzić do kompromisu w grudniu, obawiając się, że w związku z przyszłorocznymi wyborami w Polsce czy we Francji o porozumienie w późniejszym terminie będzie o wiele trudniej. Rośnie jednak liczba sceptyków, że grudniowy termin da się utrzymać.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski kluczowe jest utrzymanie obecnego poziomu funduszy na politykę spójności i rolnictwo, które są podstawą rozwoju wielu regionów i wsparcia dla rolników. Każde przesunięcie środków z tych obszarów mogłoby mieć bezpośredni wpływ na inwestycje lokalne, dopłaty bezpośrednie i programy rozwoju wsi. Polska będzie bronić tych pieniędzy, wskazując jednocześnie, że oszczędności można znaleźć w innych działach budżetu, zwłaszcza tam, gdzie wydatki miały rosnąć najbardziej. Ostateczny kształt budżetu UE będzie miał znaczenie dla polskiej gospodarki, samorządów i sektora rolnego przez całą następną dekadę.
Źródło: RMF24 – Świat, https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-irlandia-zaproponuje-ciecia-w-nowym-budzecie-ue-jak-zareaguj,nIdn,1021275
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna