Przejdź do treści
9 czerwca 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Świat i UE

Firmy europejskie wycofują się z Kuby w obliczu sankcji USA

Europejskie firmy, od hiszpańskich hoteli po niemieckie linie żeglugowe, kończą działalność na Kubie w związku z zaostrzeniem embarga przez Stany Zjednoczone. Nowe sankcje USA, które weszły w życie w piątek, grożą zamrożeniem aktywów lub...

Firmy europejskie wycofują się z Kuby w obliczu sankcji USA
Imagen destacada del articulo fuente
Kontenerowiec wpływający do portu, symbolizujący handel międzynarodowy i wyzwania związane z sankcjami USA wobec Kuby, wpływające na firmy z UE
Imagen destacada del articulo fuente

Europejskie firmy masowo opuszczają Kubę, w tym hiszpańskie sieci hotelowe i niemieckie linie żeglugowe. Decyzja ta jest bezpośrednią konsekwencją zaostrzenia amerykańskiego embarga, które rozszerza swój zasięg z kubańskiego reżimu na powiązania biznesowe Unii Europejskiej z wyspą. Nowe sankcje, które weszły w życie w piątek, narażają przedsiębiorstwa z siedzibą w UE działające na Kubie na ryzyko zamrożenia aktywów lub wykluczenia z amerykańskiego systemu finansowego.

Najbardziej dotknięte są hiszpańskie grupy hotelowe Meliá i Iberostar, które od dziesięcioleci zarządzały luksusowymi kurortami na Kubie. W ostatnich tygodniach obie firmy wycofały swoje zarządzanie i marki z dziesiątek obiektów na wyspie. Meliá jako powód podała „ewoluujące środowisko geopolityczne, społeczne, prawne i ekonomiczne”. Wyjście hiszpańskich grup hotelowych nastąpiło tuż przed wprowadzeniem nowych, surowych kar amerykańskich, wymierzonych w zagraniczne firmy współpracujące z kubańskimi podmiotami państwowymi, zwłaszcza z kontrolowanym przez wojsko konglomeratem GAESA.

Wpływ nowych sankcji

Pakiet sankcji jest częścią szerszej kampanii prezydenta USA Donalda Trumpa, mającej na celu obalenie reżimu prezydenta Kuby Miguela Díaza-Canela. Jednak grozi on wciągnięciem Unii Europejskiej – największego partnera handlowego wyspy i głównego źródła inwestycji zagranicznych – w ten konflikt. W obliczu ryzyka zamrożenia aktywów i wykluczenia z systemu finansowego USA, europejskie firmy aktywne w sektorach od żeglugi i logistyki po energetykę i rolnictwo, pospiesznie wycofują swoje interesy z wyspy.

W ubiegłym miesiącu francuski gigant żeglugowy CMA CGM i niemiecki Hapag-Lloyd zawiesiły działalność na Kubie i z Kuby do odwołania. Firmy te, odpowiadające za około 60 procent kubańskiego ruchu żeglugowego pod względem wolumenu, jako przyczynę swojej decyzji podały zagrożenie sankcjami USA. Według Daniela Bernbecka, dyrektora zarządzającego Niemieckiej Delegacji ds. Promocji Handlu i Inwestycji na Kubie, nowe sankcje są szczególnie dotkliwe dla średnich europejskich firm działających na wyspie. „Mniejsze firmy mogą zostać łatwo zmiecione z mapy” – powiedział POLITICO. Dodał, że niemieckie grupy zaangażowane w sektor energetyczny kraju – których nazwy odmówił podać ze względu na poufność – mogą być szczególnie zagrożone.

GAESA i sektor turystyczny

Najnowsze sankcje Waszyngtonu uderzają w partnerstwa, które od dawna stanowiły podstawę stosunków gospodarczych Kuby z Europą. Pakiet dotyczy firm współpracujących z przedsiębiorstwem Grupo de Administración Empresarial S.A. (GAESA) – potężnym konglomeratem kontrolowanym przez kubańskie wojsko, który według szacunków kontroluje około 40 procent gospodarki wyspy. Podmiot ten, którego finanse są ściśle strzeżone, zarządza przemysłem bankowym kraju, stacjami benzynowymi, supermarketami i większością sektora turystycznego.

Hotele i kurorty kraju są nie tylko siłą napędową sektora usług, który odpowiada za ponad 70 procent produkcji gospodarczej kraju, ale także kluczowym źródłem walut obcych, które państwo wykorzystuje do zakupu podstawowych artykułów na rynku międzynarodowym. „GAESA praktycznie posiada… sektor turystyczny” – powiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio podczas przesłuchania w Senacie. Ponad połowa hoteli w kraju należy do spółki zależnej GAESA, Gaviota, a prawie wszystkie są zarządzane przez zagraniczne grupy hotelarskie. Do tego tygodnia hiszpańskie Meliá i Iberostar były dominującymi zagranicznymi graczami na wyspie, zarządzając portfelem 52 obiektów.

Kubańska turystyka w kryzysie

Nowe sankcje uderzają w niegdyś potężny kubański sektor turystyczny w momencie, gdy znajduje się on już w poważnych tarapatach. Zagranicznych turystów odstraszyły problemy gospodarcze kraju i niedobory energii, które sprawiły, że regularne przerwy w dostawie prądu stały się na wyspie rutyną. W rezultacie kubańskie władze turystyczne odnotowały dramatyczny spadek rocznych wizyt turystycznych, z 4,7 miliona w 2018 roku do zaledwie 1,9 miliona w ubiegłym roku. Według kubańskiego Urzędu Statystyki i Informacji, liczby te nadal spadały, a w kwietniu 2026 roku odnotowano zaledwie 30 551 przyjazdów turystów.

Poza turystyką, europejskie firmy ryzykują narażenie na sankcje USA poprzez swoje zaangażowanie w produkcję jednego z najsłynniejszych alkoholowych produktów eksportowych Kuby. Rum Havana Club jest produkowany w ramach joint venture francuskiego giganta napojów Pernod Ricard i wspieranej przez państwo firmy Cuba Ron. Paryska grupa spirytusowa od dziesięcioleci jest uwikłana w spór prawny dotyczący własności nazwy marki rumu, do której prawa roszczą sobie wygnani właściciele firmy Bacardi. Nie jest jasne, jak wpłyną na nią nowe sankcje USA.

Brak zdecydowanej reakcji UE

Sankcje USA wobec Kuby już teraz wpływają na wyniki finansowe europejskich firm, ale ze strony władz krajowych lub instytucji UE widać niewielką reakcję. Mimo że Hiszpania ma rozległe powiązania gospodarcze i historyczne z Kubą, lewicowy rząd premiera Pedro Sáncheza w Madrycie unikał przyjęcia twardej linii w tej kwestii. Hiszpański minister gospodarki Carlos Cuerpo powiedział w środę, że rząd „ściśle monitoruje” sytuację na Kubie i pracuje nad „minimalizacją wpływu na nasze firmy”. Podobnie władze Francji i Niemiec ograniczyły się do stwierdzenia, że „ściśle monitorują” lub „śledzą” rozwój wydarzeń na wyspie.

Bert Hoffmann, niemiecki badacz spraw kubańskich, stwierdził, że europejskie stolice nie są zainteresowane bezpośrednim starciem z Waszyngtonem w tej kwestii. Władze faktycznie zaakceptowały, że „USA nie pozwolą Europejczykom odgrywać głównej roli w kontaktach z Kubą”. Dodał, że kraje takie jak Hiszpania tak naprawdę nie miały wyboru w tej sprawie. „Czym Hiszpania miałaby zagrozić USA?” – zapytał Hoffmann, podkreślając brak realnej siły Europy do przeciwdziałania.

Najważniejsze fakty

Aspekt Opis
Cel sankcji Uderzenie w kubańskie podmioty państwowe, zwłaszcza konglomerat GAESA.
Firmy dotknięte Hiszpańskie sieci hotelowe (Meliá, Iberostar), firmy żeglugowe (CMA CGM, Hapag-Lloyd), producenci napojów (Pernod Ricard).
Skutki dla firm Ryzyko zamrożenia aktywów, wykluczenia z amerykańskiego systemu finansowego, wycofywanie operacji.

Konsekwencje dla czytelników w Polsce

Bezpośrednie konsekwencje dla czytelników w Polsce są ograniczone, chyba że są oni związani z firmami europejskimi prowadzącymi działalność na Kubie lub planującymi tam inwestycje. Jednak szerszy kontekst tych wydarzeń pokazuje, jak polityka zagraniczna USA może wpływać na europejski biznes i handel międzynarodowy, co pośrednio oddziałuje na stabilność gospodarczą i perspektywy inwestycyjne w Europie. Firmy działające na rynkach globalnych muszą być świadome ryzyka geopolitycznego i jego wpływu na ich działalność.

Fuente: POLITICO Europe: European companies flee Cuba as US sanctions go into effect (https://www.politico.eu/article/european-companies-flee-cuba-us-sanctions-into-effect/?utm_source=RSS_Feed&utm_medium=RSS&utm_campaign=RSS_Syndication)

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
A

Autor

Anna Kowalska

Pisze o dokumentach, legalizacji pobytu i usługach miejskich w Polsce.