
Wielka Brytania powinna tworzyć i subsydiować płatne miejsca pracy dla tysięcy młodych osób z niepełnosprawnościami – wynika z ustaleń „Guardiana” dotyczących przeglądu polityki zatrudnienia młodzieży, którego autorem jest były minister pracy i emerytur Alan Milburn. Dokument, który ma zostać opublikowany w listopadzie, proponuje pakiet rozwiązań: dopłaty do wynagrodzeń, intensywne wsparcie kwalifikacyjne oraz tak zwane „flexi-jobs”, czyli etaty o elastycznym wymiarze godzin, częściowo finansowane przez państwo.
Publikacja „Guardiana” ma charakter wyprzedzający – opisuje rekomendacje, a nie decyzje rządu. To rozróżnienie jest istotne, bo część propozycji, zwłaszcza finansowanie wsparcia z pieniędzy przeznaczonych dziś na świadczenia, budzi zapowiadany sprzeciw organizacji społecznych i części posłów Partii Pracy.
Najważniejsze fakty
| Wskaźnik | Wartość podana w materiale |
|---|---|
| Młodzi ludzie w kategorii NEET (poza edukacją, zatrudnieniem i szkoleniami) w UK | około 1 mln |
| Odsetek NEET, którzy są osobami z niepełnosprawnością lub w złym stanie zdrowia | 45 proc. |
| Prawdopodobieństwo bycia NEET | około trzykrotnie wyższe niż u rówieśników bez niepełnosprawności |
| Wydatki na świadczenia dla młodych osób z niepełnosprawnościami, o których przesunięciu mówi Milburn | około 4 mld funtów rocznie |
Skala problemu i jego struktura
Z danych przytoczonych w tekście wynika, że problem nie jest marginalny. Około miliona osób w wieku 16–24 lat w Wielkiej Brytanii nie uczy się, nie pracuje i nie szkoli. Blisko połowa z nich to osoby z niepełnosprawnością lub w złym stanie zdrowia, a ryzyko wypadnięcia z systemu edukacji i pracy jest dla tej grupy około trzykrotnie wyższe niż dla rówieśników.
W materiale zwrócono uwagę na jeszcze jeden wskaźnik: niemal połowa 24-latków należących do kategorii NEET nigdy nie pracowała zarobkowo. Milburn argumentował w raporcie przejściowym, opublikowanym wcześniej w tym roku, że pozostawienie tej grupy bez wsparcia będzie miało trwałe skutki dla ich szans życiowych i całego życia zawodowego. Najczęściej zgłaszane przez te osoby problemy zdrowotne to depresja, nerwowość i stany lękowe (23,8 proc.), autyzm (22,7 proc.) oraz inne problemy zdrowotne i niepełnosprawności (18,5 proc.).
Model duński i „job carving”
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych propozycji jest przyjęcie duńskiego rozwiązania „flexi-jobs”. Polega ono na tym, że uczestnik ma zagwarantowane zatrudnienie, ale sam ustala wymiar godzin odpowiadający jego możliwościom – w niektórych przypadkach zaczynając od zaledwie czterech godzin tygodniowo. Brakującą część wynagrodzenia uzupełnia państwo.
Drugie narzędzie to „job carving”, czyli dzielenie jednego stanowiska wchodzącego na rynek pracy na kilka mniejszych zadań. W tekście podano przykład pracy w handlu detalicznym: uzupełnianie towaru, obsługa kasy i zamykanie sklepu mogłyby stać się trzema osobnymi możliwościami zatrudnienia, dopasowanymi do różnych osób.
Przegląd ma też rekomendować rozszerzenie wsparcia w poszukiwaniu pracy: płatne staże i praktyki, specjalistyczne dopasowywanie kandydatów do stanowisk, coaching oraz pomoc dla pracodawców w dostosowaniu miejsca pracy. Wobec dużych firm ma paść apel o dobrowolne przyjęcie celów zatrudnieniowych dla osób z niepełnosprawnościami w wieku 16–24 lata – bez obowiązkowych kwot, które w innych krajach budzą opór biznesu.
Spór o pieniądze i świadczenia
Najbardziej kontrowersyjny wątek dotyczy źródła finansowania. Milburn miał zasugerować przesunięcie części z około 4 mld funtów rocznie wydawanych na świadczenia dla młodych osób z niepełnosprawnościami na kompleksowe wsparcie zatrudnienia i szkolenia. Rząd zapowiedział, że nie zgodzi się na „brutalne cięcia” świadczeń, ale sama deklaracja nie rozstrzyga, czy pieniądze zostaną przesunięte, czy dodane.
Krytyka, którą sygnalizuje „Guardian”, sprowadza się do jednego argumentu: jeśli wsparcie ma być finansowane z obniżenia świadczeń, część młodych osób trafi w ubóstwo i oddali się od rynku pracy zamiast się na nim pojawić. To zastrzeżenie pojawia się w brytyjskiej debacie równolegle do pytania o skuteczność dotychczasowych programów aktywizacji, których ambicje Milburn oceniał wcześniej jako zbyt ograniczone.
Kontekst historyczny: od Remploy do flexi-jobs
Tekst przypomina powojenną brytyjską instytucję Remploy, która tworzyła państwowe zakłady pracy dla osób z niepełnosprawnościami – w szczytowym momencie działało 90 fabryk, a ostatnia została zamknięta w 2013 roku. Obecne propozycje nie wracają do modelu zamkniętych zakładów, lecz zakładają subsydiowanie zatrudnienia na otwartym rynku, z elastycznym czasem pracy i dopasowaniem zadań.
Dlaczego to może interesować polskich czytelników
Brytyjska debata dotyczy narzędzi, które pojawiają się także w dyskusjach o aktywizacji zawodowej w innych krajach Unii Europejskiej: dopłat do wynagrodzeń, elastycznego czasu pracy dla osób z chorobami o zmiennym przebiegu, dzielenia stanowisk i wsparcia pracodawcy w dostosowaniu miejsca pracy. To rozwiązania, które można porównywać niezależnie od systemu zabezpieczenia społecznego.
Zastrzeżenie jest jednak istotne: materiał nie zawiera danych dla Polski ani porównania z polskim systemem wsparcia. Aktualne polskie wskaźniki NEET, wydatki na świadczenia i dostępność subsydiowanych miejsc pracy wymagają odrębnego sprawdzenia w źródłach krajowych – bez tego nie można twierdzić, że skala problemu jest podobna.
Czego jeszcze nie wiadomo
Nie wiadomo, czy rząd przyjmie rekomendacje, w jakim kształcie i jaki byłby koszt programu. Nie jest też jasne, czy „flexi-jobs” miałyby być rozwiązaniem stałym, czy pilotażem, ani jak miałaby wyglądać kontrola wydatkowania dopłat do wynagrodzeń. Sam raport nie został jeszcze opublikowany – wszystkie opisane propozycje pochodzą z ustaleń dziennikarskich i zapowiedzi tego, co dokument ma zawierać.
Źródło: The Guardian, „Milburn review to call for jobs 'revolution’ for young people with disabilities”, https://www.theguardian.com/society/2026/nov/05/milburn-review-jobs-revolution-young-people-disabilities-neets
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna