
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane o wynagrodzeniach. We wrześniu 2026 roku przeciętne wynagrodzenie w polskiej gospodarce wyniosło 9266,48 zł brutto, co oznacza wzrost o 5,9 proc. rok do roku. Za tym suchym wynikiem kryją się jednak duże różnice między firmami. Business Insider Polska przyjrzał się, które przedsiębiorstwa mają największy wpływ na kształtowanie się średniej krajowej, a które z trudem radzą sobie z presją płacową.
Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|---|---|
| Średnia płaca we wrześniu 2026 | 9266,48 zł brutto, wzrost o 5,9 proc. rdr |
| Inflacja we wrześniu 2026 | 4,1 proc. rdr, realny wzrost siły nabywczej o 1,7 proc. |
| Lider wydatków na pensje | Grupa Orlen – 9,4 mld zł w 2025 r. na 42 tys. pracowników |
| Największy wzrost wydatków | Orlen (+1 mld zł), Jeronimo Martins (+833 mln zł), PGE (+643 mln zł) |
Kto płaci najwięcej i winduje średnią
Bezapelacyjnym liderem rankingu największych płatników w Polsce jest Grupa Orlen. W ubiegłym roku na wynagrodzenia swoich 42 tysięcy pracowników w kraju przeznaczyła 9,4 mld zł, czyli o miliard złotych więcej niż rok wcześniej. To wzrost o 12,1 proc. rok do roku. Na drugim miejscu znalazła się państwowa grupa PGE, a na trzecim PZU. Dopiero na czwartej pozycji pojawiła się pierwsza firma z kapitałem prywatnym – Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka.
Wśród dwudziestu największych pracodawców pod względem wydatków na płace tylko sześć firm ma prywatnego właściciela. Reszta to spółki Skarbu Państwa lub przedsiębiorstwa z przewagą kapitału państwowego. To one w największym stopniu odpowiadają za wzrost średniej krajowej.
Dlaczego Orlenowi łatwiej dawać podwyżki
Kluczowym wskaźnikiem, który decyduje o tym, jak łatwo firmie podnosić pensje, jest udział kosztów pracowniczych w całkowitych kosztach działalności. W przypadku Orlenu jest to zaledwie 3,7 proc. Oznacza to, że nawet dwucyfrowy wzrost płac nie odbija się znacząco na rentowności koncernu. Dla porównania, w Jeronimo Martins koszty wynagrodzeń stanowią 7,4 proc. wszystkich kosztów, a w PGE – 3,6 proc.
Dla takich firm kluczowe znaczenie mają inne czynniki: ceny surowców, marże rafineryjne czy detaliczne. Presja płacowa jest dla nich drugorzędna, co tłumaczy, dlaczego mogą pozwolić sobie na regularne i wysokie podwyżki.
Firmy, które zaciskają pasa przy podwyżkach
Z drugiej strony są przedsiębiorstwa, w których koszty pracownicze stanowią bardzo wysoki odsetek wydatków. Ich zarządy będą walczyć o każdą złotówkę podwyżki, bo ta bezpośrednio uderza w wyniki finansowe. W pierwszej dziesiątce takich firm dominują przedsiębiorstwa informatyczne, ale są też Polska Grupa Górnicza, Poczta Polska oraz grupa hotelarska Essendi (dawny Orbis).
W tych branżach pracownik jest najdroższym zasobem, a wzrost płac o kilka procent może oznaczać realne straty lub konieczność podnoszenia cen usług. To wyjaśnia, dlaczego w niektórych sektorach negocjacje płacowe są szczególnie trudne.
Handlowcy, gdzie pensje to margines kosztów
Na przeciwnym biegunie znajdują się firmy, w których koszty wynagrodzeń pochłaniają mniej niż jeden procent ogółu wydatków. To przede wszystkim przedsiębiorstwa handlowe, zarabiające na różnicy między ceną zakupu a sprzedaży towarów. Przykładem jest BMW Vertriebs GmbH, które na pensje przeznacza zaledwie 0,2 proc. kosztów – firma zatrudnia 73 osoby, ale jej przychody sięgnęły 8,7 mld zł. Podobnie niskie udziały mają Toyota Central Europe (0,3 proc.), Orlen Paliwa (0,3 proc.), Mercedes-Benz Polska (0,4 proc.) czy Aramco Fuels Poland (0,6 proc.).
W tych firmach średnie płace są bardzo wysokie – w Toyocie i Aramco przekraczają 20 tys. zł brutto miesięcznie, a w Mercedesie i BMW są powyżej 15 tys. zł. Pracodawcy nie muszą tu sztywno ograniczać budżetów płacowych, co sprawia, że ich pracownicy są daleko ponad średnią krajową.
Co to oznacza dla pracowników
Z danych GUS wynika, że realny wzrost siły nabywczej wynagrodzeń jest niewielki – inflacja 4,1 proc. zjada większość nominalnego wzrostu płac. Sytuacja na rynku pracy jest jednak mocno zróżnicowana w zależności od branży i wielkości pracodawcy. W dużych, kapitałochłonnych firmach presja na podwyżki jest mniejsza, a pracownicy mogą liczyć na wyższe stawki. W sektorach, gdzie koszty osobowe są kluczowe, negocjacje będą trudniejsze.
Źródło: Business Insider Polska, https://businessinsider.com.pl/biznes/srednia-krajowa-placa-rosnie-oto-ktore-firmy-wplywaja-na-nia-najbardziej/9d2lk93
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna