Przejdź do treści
29 sierpnia 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Polska

Nowe zasady w szkolnych stołówkach od 1 września. Kucharka: Dzieci nie będą tego jeść

Od 1 września w szkołach wejdą w życie nowe wytyczne dotyczące stołówek. Więcej roślin, mniej mięsa. Kucharka z Poznania ostrzega, że efektem może być marnowanie jedzenia i rezygnacja dzieci z obiadów.

Nowe zasady w szkolnych stołówkach od 1 września. Kucharka: Dzieci nie będą tego jeść
Amiroooo.jpg | by Siramirb | wikimedia_commons | CC BY-SA 4.0
Dzieci jedzące obiad w szkolnej stołówce, zdjęcie ilustracyjne
Amiroooo.jpg | by Siramirb | wikimedia_commons | CC BY-SA 4.0

Nowe wytyczne dla szkolnych stołówek, które zaczną obowiązywać od 1 września, budzą coraz większe kontrowersje. Zmiany zakładają ograniczenie mięsa na rzecz roślinnych zamienników, w tym strączków i wywarów roślinnych. Pracownicy stołówek i rodzice obawiają się, że w praktyce oznacza to więcej jedzenia w koszu i mniej chętnych do korzystania z obiadów.

Najważniejsze fakty

Co się zmienia? Więcej dań opartych na roślinach strączkowych (fasola, ciecierzyca, soczewica). Zupy co najmniej dwa razy w tygodniu na wywarze roślinnym.
Kto jest przeciwny? Część rodziców i pracownicy stołówek. Kucharka z Poznania: „Efekt będzie taki, że duża część obiadu będzie wyrzucana”.
Jaki jest cel? Wyrobienie u dzieci zdrowych nawyków żywieniowych i większy udział roślin w diecie.

Nowe przepisy – co dokładnie się zmienia?

Od 1 września szkoły mają obowiązek wprowadzenia nowych zasad żywienia w stołówkach. Główna zmiana dotyczy zwiększenia udziału posiłków roślinnych, szczególnie tych zawierających białko pochodzące z roślin strączkowych. Chodzi między innymi o fasolę, ciecierzycę i soczewicę. Zgodnie z wytycznymi, co najmniej dwa razy w tygodniu zupy muszą być przygotowywane na wywarze roślinnym, a nie mięsnym.

Celem tych regulacji jest promowanie zdrowszego stylu życia i wyrabianie u dzieci nawyków żywieniowych, które mogą zaprocentować w dorosłości. Władze argumentują, że ograniczenie mięsa w diecie dzieci to krok w stronę nowoczesnego i zbilansowanego żywienia.

Głos z kuchni – obawy kucharki z Poznania

Pani Anna, dietetyczka pracująca w jednej z poznańskich podstawówek, w rozmowie z „Faktem” wyraża poważne obawy co do skuteczności nowych przepisów. Jej zdaniem, zmiany mogą przynieść odwrotny skutek do zamierzonego.

– Biorąc pod uwagę wytyczne, jakie będą obowiązywać, raczej nie będzie problemu ze zbilansowaniem posiłków, problem będzie w tym, że dzieci nie będą ich jeść – mówi pani Anna.

Jak dodaje, jej doświadczenie pokazuje, że dzieci często odrzucają dania oparte wyłącznie na warzywach lub rybie. Nawet przy tradycyjnym obiedzie, składającym się z mięsa, ziemniaków i surówki, około 80 procent dzieci nie jadło surówki. Jej zdaniem, efektem nowych zasad będzie marnowanie jedzenia i rezygnacja uczniów z posiłków w szkole.

Rodzice: „To decydowanie za nas, co mają jeść nasze dzieci”

Nowe przepisy wywołują również niepokój wśród rodziców. Część z nich uważa, że szkoła wkracza w kompetencje rodziny i narzuca dzieciom tzw. dietę planetarną, co do której nie wszyscy są przekonani.

– Rozumiem zdrową żywność, warzywa, mniej cukru. Jednak te nowe zasady są zbyt rygorystyczne, a mnie jednak zależy na tym, by moje dzieci obiad zjadły – mówi pani Klaudia, mama dwójki uczniów podstawówki.

Rodzice obawiają się, że zamiast jeść w szkole, dzieci będą rezygnować z obiadów lub przynosić jedzenie z domu, co może być mniej zdrowe i mniej zbilansowane.

Dlaczego to ważne dla czytelników Praca Gazeta?

Zmiany w szkolnych stołówkach dotyczą bezpośrednio tysięcy rodziców i dzieci w całej Polsce. Dla wielu rodzin obiad w szkole to podstawa codziennego żywienia dziecka. Jeśli nowe przepisy sprawią, że dzieci przestaną jeść w stołówkach, rodzice będą musieli znaleźć alternatywę – co może oznaczać dodatkowe koszty i obowiązki. Dla pracowników szkół i stołówek to z kolei wyzwanie logistyczne i organizacyjne. Warto śledzić, jak nowe wytyczne będą wdrażane w praktyce i czy przyniosą oczekiwane rezultaty.

Co dalej? Praktyczne konsekwencje

Na razie trudno przewidzieć, jak szkoły poradzą sobie z nowymi wytycznymi. Część placówek może zdecydować się na stopniowe wprowadzanie zmian, inne będą musiały dostosować menu od razu. Rodzice, którzy chcą mieć wpływ na to, co jedzą ich dzieci w szkole, powinni aktywnie uczestniczyć w pracach rad rodziców i zgłaszać swoje uwagi do dyrekcji. Pracownicy stołówek podkreślają, że kluczowe będzie odpowiednie przygotowanie posiłków, tak aby były one nie tylko zdrowe, ale też smaczne i atrakcyjne dla dzieci.

Źródło: Fakt, https://www.fakt.pl/wydarzenia/nowe-zasady-w-szkolnych-stolowkach-kucharka-obiady-pojda-do-kosza/0zb4qxg

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
A

Autor

Anna Kowalska

Pisze o dokumentach, legalizacji pobytu i usługach miejskich w Polsce.