Przejdź do treści
24 sierpnia 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Gospodarka

Azjatyccy przewoźnicy rozpoczynają kursy przez Arktykę. Dotrą też do Gdańska

Chiński armator Sea Legend Shipping lada dzień rusza na arktyczny szlak do Europy, a południowokoreańska linia PanStar Group szykuje testowy rejs do Rotterdamu, Hamburga i Gdańska. Eksperci ostrzegają, że Stary Kontynent może stracić przewagę...

Azjatyccy przewoźnicy rozpoczynają kursy przez Arktykę. Dotrą też do Gdańska
Lower Thames Crossing plan map.jpg | by National Highways (Crown copyright - "free of charge in any format or medium, under the terms of the Open Government Lic | wikimedia_commons | OGL 3
Statek kontenerowy płynący wśród lodów Arktyki
Lower Thames Crossing plan map.jpg | by National Highways (Crown copyright – "free of charge in any format or medium, under the terms of the Open Government Lic | wikimedia_commons | OGL 3

Azjatyccy przewoźnicy coraz śmielej spoglądają na północ. Chińska firma żeglugowa lada dzień rozpocznie sezonowe kursy do Europy przez wody Arktyki, a południowokoreański armator przygotowuje testowy rejs tym samym korytarzem. Zdaniem ekspertów Stary Kontynent może stracić dystans w wyścigu o dominację na tym szlaku. O planach azjatyckich firm poinformował japoński portal Nikkei Asia, na który powołuje się Business Insider Polska.

Chiński armator rozpoczyna arktyczny ekspres

Chiński armator Sea Legend Shipping zainauguruje 15 sierpnia pierwszy z ośmiu letnich rejsów, określanych mianem arktycznego ekspresu. Start zaplanowano z portu Ningbo-Zhoushan na wschodnim wybrzeżu Chin. To pierwszy tak rozbudowany sezonowy program połączeń chińskiego przewoźnika z Europą przez wody arktyczne.

Dla porównania: najwięksi gracze z Azji i Europy, w tym chiński potentat COSCO, dotąd systematycznie rezygnowali z tego szlaku. Powodem były obawy o bezpieczeństwo, kwestie środowiskowe oraz ryzyko objęcia sankcjami. Decyzja Sea Legend Shipping może być sygnałem, że mniejsi przewoźnicy próbują wykorzystać okno, które otwiera topniejąca pokrywa lodowa.

PanStar popłynie do Gdańska

Tydzień po starcie Chińczyków, 22 sierpnia, w drogę wyruszy jednostka południowokoreańskiej linii PanStar Group. Koreański armator wypłynie z Pusan i skieruje się do trzech europejskich portów — Rotterdamu, Hamburga oraz Gdańska. Według szacunków firmy przebycie Północnej Drogi Morskiej potrwa 19 dni, czyli dwukrotnie krócej niż klasyczną trasą wiodącą przez Kanał Sueski.

ArmatorKrajStartRejsuPorty doceloweCzas rejsuSea Legend ShippingChiny15 sierpnia 2026Europa — arktyczny ekspres, 8 rejsówbrak danych
PanStar GroupKorea Południowa22 sierpnia 2026Rotterdam, Hamburg, Gdańskok. 19 dni
Klasyczna trasa—ciągły ruch przez Kanał Sueskiharmonogram stałyok. dwukrotnie dłużej

Zawinięcie koreańskiego statku do Gdańska to potencjalnie ważna informacja dla polskiego portu, który w ostatnich latach przeżywa wzrost przeładunków. Należy jednak pamiętać, że na razie mówimy o pojedynczym rejsie testowym, a nie o regularnym połączeniu.

Dlaczego europejskie firmy się wycofały

Malte Humpert z ośrodka badawczego Arctic Institute zwrócił uwagę na przyczyny wycofania się europejskich armatorów z arktycznej żeglugi. — Połączenie obaw o środowisko oraz sankcji nałożonych na Rosję sprawiło, że europejskie interesy żeglugowe w Arktyce zostały głęboko zamrożone — przyznał ekspert.

Dodał, że Europejczykom grozi utrata kompetencji w konstruowaniu statków dostosowanych do trudnych warunków polarnych oraz w szkoleniu marynarzy specjalizujących się w nawigacji na północnych akwenach. Tymczasem Północna Droga Morska biegnie wzdłuż rosyjskiego wybrzeża, co dla firm z Unii Europejskiej oznacza dodatkowe ryzyko prawne i wizerunkowe.

Ryzyka: koszty, brak ładunków powrotnych i sezonowość

Zdaniem portalu Nikkei Asia postępujące topnienie arktycznej pokrywy lodowej otwiera nowy korytarz transportowy, który przyciąga uwagę przewoźników z Azji szukających alternatywy wobec niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Analitycy zalecają jednak powściągliwość w ocenach. Północny szlak przez długi czas pozostanie kosztownym i sezonowym rozwiązaniem obarczonym poważnym ryzykiem.

Dodatkowym wyzwaniem może okazać się brak wystarczającej liczby ładunków na trasach powrotnych z Europy do Azji, co obniży opłacalność takich rejsów. Bez zapewnienia ładunków w obie strony nawet krótszy czas podróży nie zrównoważy wyższych kosztów eksploatacji statków przystosowanych do lodów.

Geopolityczny wymiar Arktyki

Japoński portal przypomniał, że władze państw skandynawskich z niepokojem obserwują zarówno narastającą militarną aktywność Rosji, jak i gospodarcze ambicje Chin w Arktyce. Nowy korytarz transportowy to nie tylko logistyka, lecz także element rywalizacji o wpływy w regionie, który do niedawna pozostawał na marginesie światowego handlu.

Co to oznacza dla Gdańska i co pozostaje niejasne

Dla polskiego portu rejs PanStar to przede wszystkim test — zarówno samego szlaku, jak i zainteresowania europejskich klientów takim połączeniem. Na razie nie wiadomo, czy zawinięcie do Gdańska będzie jednorazowym wydarzeniem, czy początkiem sezonowej obsługi. Nieznane pozostają też wielkość i rodzaj ładunków, które koreański przewoźnik chce dowozić do Europy.

Informacje pochodzą z japońskiego portalu Nikkei Asia, na który powołuje się Business Insider Polska. Polskie porty jak dotąd nie potwierdziły publicznie szczegółów dotyczących rejsu do Gda

Datos clave

Punto Detalle
Fuente Business Insider Polska
Fecha 2026-08-13T10:59:54+00:00
Tema Azjatyccy przewoźnicy rozpoczynają kursy przez Arktykę. Dotrą też do Gdańska

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
M

Autor

Michał Nowak

Śledzi rynek pracy, gospodarkę i praktyczne zmiany dla pracowników.