
31 sierpnia 1976 roku John C. Bogle, założyciel Vanguard, uruchomił pierwszy na świecie fundusz indeksowy. Początki były skromne – zamiast planowanych 50-150 mln dolarów zebrał zaledwie 11,3 mln. Dziś, 50 lat później, inwestorzy na całym świecie mają w funduszach indeksowych i ETF-ach biliony dolarów, a pomysł Bogla uznawany jest za jedną z najważniejszych innowacji finansowych XX wieku.
Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|---|---|
| Data uruchomienia | 31 sierpnia 1976 roku |
| Założyciel | John C. Bogle, prezes Vanguard |
| Początkowa wartość | 11,3 mln dolarów (zamiast planowanych 50-150 mln) |
| Obecna wartość inwestycji | 10 tys. dolarów zainwestowane w 1976 r. jest dziś warte 2,4 mln dolarów |
Pomysł, który początkowo uznano za porażkę
Gdy Bogle wprowadzał swój fundusz na rynek, branża finansowa była zgodna – to kompletna głupota. Fundusz nie miał menedżera, który wybierałby akcje. Zamiast tego kupował wszystkie 500 spółek z indeksu S&P 500, niezależnie od tego, czy uznawano je za perspektywiczne, czy nie. Dla ówczesnych profesjonalistów było to nie do pomyślenia.
Początkowo krytyka nie była całkiem bezpodstawna. Zebrane 11,3 mln dolarów nie wystarczało nawet na zakup wszystkich 500 akcji przy rozsądnych kosztach. Bogle ograniczył się więc do 280 walorów. Dodatkowo Vanguard pobierał 6-procentową opłatę dystrybucyjną – za fundusz, który z założenia nie wymagał aktywnego zarządzania. Dopiero po sześciu miesiącach z niej zrezygnowano, a fundusz zaczął stopniowo przyciągać kapitał.
ETF-y przyspieszyły rewolucję
Fundusze indeksowe przez długi czas pozostawały niszowe. W 1990 roku ulokowano w nich ponad 3 mld dolarów, ale wciąż było to mniej niż 10 proc. aktywów Vanguard. Przełom nastąpił w 1993 roku, gdy w USA wprowadzono fundusze notowane na giełdzie, czyli ETF-y (exchange traded funds).
Do tego czasu fundusze indeksowe były dostępne wyłącznie za pośrednictwem towarzystw inwestycyjnych. ETF-y umożliwiły handel nimi na giełdzie, co znacznie ułatwiło inwestorom wejście i wyjście z inwestycji. Pierwszym komercyjnie udanym ETF-em w USA był SPDR S&P 500, czyli również fundusz indeksowy.
Dziś często myli się pojęcia: ETF może obejmować także fundusz zarządzany aktywnie, ale dla większości inwestorów ETF-y są synonimem pasywnego inwestowania. W ostatnim czasie na rynek trafia jednak coraz więcej aktywnych ETF-ów.
Ile można było zarobić? Konkretne wyliczenia
Najlepszym dowodem na skuteczność pomysłu Bogla jest sam Vanguard 500 Index Fund, który działa do dziś. Kto w 1976 roku zainwestował w niego 10 tys. dolarów, dziś miałby majątek wart 2,4 mln dolarów. To oznacza roczną stopę zwrotu na poziomie 11,6 proc.
Dla inwestora z Europy wygląda to nieco inaczej ze względu na wahania kursowe. W 1976 roku 10 tys. dolarów odpowiadało około 12,9 tys. euro. Dziś 2,4 mln dolarów to około 2,07 mln euro, co daje roczną stopę zwrotu na poziomie 10,7 proc. Niezależnie od przelicznika – oba wyniki robią ogromne wrażenie.
Dlaczego to ważne dla polskiego inwestora
Fundusze indeksowe i ETF-y od lat są podstawą strategii oszczędzania na emeryturę na całym świecie. W Polsce również zyskują na popularności, zwłaszcza od czasu pojawienia się neobrokerów oferujących niskie prowizje. Dla przeciętnego oszczędzającego oznacza to możliwość budowania majątku bez konieczności śledzenia rynków i wybierania pojedynczych spółek.
Dane z 2025 roku potwierdzają przewagę inwestowania pasywnego: aż 79 proc. aktywnych amerykańskich funduszy large cap osiągnęło wyniki gorsze niż S&P 500. Oznacza to, że nawet profesjonalni zarządzający mają trudności z pokonaniem rynku, a przeciętny inwestor często osiąga lepsze rezultaty, po prostu kupując cały indeks.
Co dalej z funduszami indeksowymi?
Obecnie w samych Niemczech inwestorzy mają w ETF-ach ulokowane blisko 600 mld euro. W USA aktywa zgromadzone w funduszach indeksowych i ETF-ach przewyższają już majątek aktywnie zarządzanych funduszy akcyjnych. Trend jest wyraźny – pasywne inwestowanie zdobywa coraz większy udział w rynku.
Warto jednak pamiętać, że nie każdy ETF jest funduszem indeksowym, a wybór odpowiedniego produktu wymaga analizy kosztów i strategii. Dla początkujących inwestorów kluczowe jest zrozumienie różnicy między ETF-ami akumulacyjnymi a dywidendowymi oraz świadomość, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem.
Źródło: Business Insider Polska – https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/czlowiek-ktory-wymyslil-etf-y-jego-pomysl-zrewolucjonizowal-rynek/f79z89b
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna