
Manosfera i mizoginia w internecie powinny być traktowane przez rząd jako problem zdrowia publicznego — tak samo jak otyłość czy palenie tytoniu — przekonują autorzy raportu opublikowanego w „The Lancet”. Brytyjski dziennik „The Guardian” relacjonował ten tekst wieczorem 29 października 2026 r. (czasu UTC).
Autorzy nie proponują jednej kampanii społecznej, lecz skoordynowaną odpowiedź wielu instytucji: rządów, szkół, służby zdrowia i organizacji lokalnych. Punktem odniesienia ma być dotychczasowa polityka wobec tytoniu oraz ultraprzetworzonej żywności, czyli działania oparte na ograniczaniu komercyjnych źródeł szkód, a nie wyłącznie na edukacji jednostek.
Co dokładnie proponują autorzy
Raport definiuje manosferę jako „rozproszony ekosystem komercyjny i luźny zbiór społeczności internetowych połączonych wspólnymi przekonaniami o męskości, mizoginii i wiktymizacji mężczyzn”. To sformułowanie jest istotne, bo przesuwa ciężar debaty z pojedynczych „toksycznych twórców” na cały rynek treści, subskrypcji i produktów kierowanych do młodych mężczyzn.
W cytowanym przez „The Guardian” fragmencie autorzy piszą, że problemy mężczyzn są w manosferze przedstawiane jako skutek feminizmu, a nie warunków strukturalnych, a tożsamość męska jest „utowarowiona” przez płatne treści, które normalizują zachowania szkodliwe dla zdrowia i oparte na rywalizacji (tłumaczenie za źródłem).
Raport opisuje też, jak manosfera przekształciła się w dochodowy przemysł internetowy zarabiający na „najbardziej skrajnych wyrazach mizoginii i roszczeniowej męskości”. To nie jest teza o pojedynczych filmach, ale o mechanizmie: kontrowersja zwiększa zasięgi, zasięgi zwiększają sprzedaż.
„To model biznesowy, nie margines”
Prof. Kent Buse, współautor tekstu i współzałożyciel think tanku Global 50/50, mówi wprost o logice rynku: oburzenie i poczucie krzywdy dobrze się sprzedają, więc system nagradza najbardziej skrajne treści. Ostrzega, że należy spodziewać się „podręcznika”, który tak dobrze posłużył branży tytoniowej — obwiniania jednostki i nazywania regulacji atakiem na wolność. Jego zdaniem zdrowie publiczne ma sprawdzone narzędzia reagowania na szkody komercyjne i powinno je zastosować.
Buse dodaje też zdanie, które zmienia kierunek oskarżenia: „Chłopcy i mężczyźni nie są problemem. Problemem są warunki, które zostawiają ich osamotnionych i bez bezpiecznej przyszłości, oraz firmy, które zarabiają na ich złości i niepewności” (tłumaczenie za źródłem).
Chłopcy, samotność i wypadanie z edukacji
Autorzy wskazują na rosnące wycofywanie się chłopców z edukacji na świecie, a obok tego samotność, kłopoty finansowe i wykluczenie społeczne. Te czynniki mają sprawiać, że młodzi mężczyźni szukają przynależności i trafiają do społeczności oferujących proste wyjaśnienia własnych trudności, często połączone z obwinianiem kobiet i feminizmu.
Prof. Sarah Hawkes, druga autorka raportu, mówi o tym bez moralizowania: manosfera daje chłopcom i młodym mężczyznom przynależność, tożsamość i wyjaśnienie, dlaczego życie bywa trudne. „Te potrzeby są prawdziwe. Odpowiedź, która tylko usuwa manosferę, nie oferując nic wiarygodnego w zamian, poniesie porażkę. Trzeba dać chłopcom coś lepszego, a nie tylko mówić im, czego unikać” (tłumaczenie za źródłem).
Głos środowisk pracujących z chłopcami
Mark Brooks, dyrektor ds. polityki i komunikacji w Centre for Policy Research on Men and Boys, przyjął z zadowoleniem stanowisko, że to kwestia zdrowia publicznego i że ofiarami takich treści są mężczyźni, chłopcy, kobiety i dziewczęta. Zwrócił uwagę, że debata o manosferze zbyt często przedstawiała wszystkich chłopców i mężczyzn jako problem, pomijając wyzwania ekonomiczne, edukacyjne i kulturowe, które popychają ich do tych treści.
Brooks zaznaczył również, że nie wszyscy chłopcy i mężczyźni angażują się w takie treści w równym stopniu, i że jego ośrodek prowadzi badania, aby ustalić, kto jest najbardziej narażony. To zastrzeżenie jest ważne: raport opisuje mechanizm populacyjny, a nie profil konkretnego użytkownika.
Co pozostaje niejasne
W relacji „The Guardian” nie ma odpowiedzi brytyjskiego rządu ani informacji, czy raport spotkał się z reakcją resortu zdrowia. Nie podano też kosztów proponowanych działań, nie wskazano konkretnych narzędzi prawnych ani tego, czy autorzy postulują regulację platform internetowych, czy tylko finansowanie programów edukacyjnych i wsparcia.
Poza zakresem materiału pozostaje skala zjawiska w Polsce. Tekst nie zawiera polskich danych, badań ani wypowiedzi krajowych ekspertów, więc nie należy przenosić brytyjskich wniosków na lokalny grunt bez sprawdzenia rodzimych źródeł.
Co można sprawdzić
| Element | Treść | Ślad źródłowy |
| Dokument | Raport o manosferze jako problemie zdrowia publicznego, opublikowany w „The Lancet” | relacja „The Guardian”, 29.10.2026 |
| Autorzy | prof. Kent Buse i prof. Sarah Hawkes | tamże |
| Proponowane działania | koordynacja rządów, szkół, służby zdrowia i organizacji społecznych | tamże |
| Reakcja zewnętrzna | Mark Brooks, Centre for Policy Research on Men and Boys | tamże |
| Braki w relacji | odpowiedź rządu, koszty, narzędzia prawne, dane spoza Wielkiej Brytanii | nie podano |
Czytelnik, który chce zweryfikować tezę, powinien sięgnąć do pełnego tekstu w „The Lancet” i sprawdzić, jakie konkretnie rekomendacje zawiera, a nie tylko do omówienia prasowego. Drugi krok to ustalenie, czy brytyjski Departament Zdrowia i Opieki Społecznej odniósł się do raportu. Trzeci — sprawdzenie, czy istnieją polskie badania nad obecnością treści manosferycznych wśród nastolatków; bez nich każda ocena skali zjawiska nad Wisłą pozostaje domysłem.
Nie należy zakładać, że raport postuluje blokowanie treści albo karanie twórców — w relacji nie ma takich zapisów. Nie ma też podstaw, by twierdzić, że manosfera odpowiada za konkretne akty przemocy; materiał mówi o narażeniu zdrowotnym i o mechanizmach rynkowych.
Źródło: https://www.theguardian.com/society/2026/oct/29/manosphere-online-misogyny-public-health-policy-lancet-report
Datos clave
| Punto | Detalle |
|---|---|
| Fuente | The Guardian World |
| Fecha | 2026-10-29T23:30:37+00:00 |
| Tema | Manosphere and online misogyny should be treated as public health issues, say UK experts |
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna