Przejdź do treści
14 października 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Dokumenty i prawo

Oszuści atakują ofiary po raz drugi. „Prawnicy” obiecują odzyskanie pieniędzy, ale zabierają kolejne

Przestępcy polują na osoby, które już straciły oszczędności na fałszywych inwestycjach. Podszywają się pod prawników, policję i instytucje finansowe, by wyłudzić kolejne pieniądze. Ofiara z Mazowsza straciła w ten sposób 92,5 tys. zł.

Oszuści atakują ofiary po raz drugi. „Prawnicy” obiecują odzyskanie pieniędzy, ale zabierają kolejne
Imagen destacada del articulo fuente
starsza kobieta trzymająca telefon, ilustracja do artykułu o oszustwach na odzyskanie środków
Imagen destacada del articulo fuente

Osoby, które padły ofiarą oszustwa inwestycyjnego, są teraz ponownie atakowane przez przestępców. Tym razem podszywają się oni pod prawników, doradców lub przedstawicieli instytucji rzekomo współpracujących z organami ścigania. Obiecują odzyskanie utraconych pieniędzy, ale w rzeczywistości wyłudzają kolejne. Na ten proceder, znany w branży jako recovery scam, ostrzegają policja, Związek Banków Polskich oraz Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.

Mechanizm oszustwa „na odzyskanie środków”

Przestępcy zdobywają dane osób, które wcześniej straciły pieniądze, najczęściej na fałszywych inwestycjach. Wykupują reklamy w internecie, w których oferują pomoc w odzyskaniu środków. Pod takimi ogłoszeniami wystarczy zostawić numer telefonu. Po chwili dzwoni „kancelaria”, „doradca” lub rzekomy przedstawiciel instytucji współpracującej z policją.

Rozmówca przedstawia dokumenty, posługuje się poważnie brzmiącymi nazwami i obiecuje szybki zwrot pieniędzy, często z dodatkowym odszkodowaniem. W pewnym momencie żąda jednak opłaty za „rozpoczęcie procedury”, prosi o dane do bankowości internetowej lub nakłania do zaciągnięcia kredytu. Ofiara, kierując się nadzieją na odzyskanie oszczędności, często spełnia te żądania.

Policja i Związek Banków Polskich przypominają, że znajomość szczegółów pierwszego oszustwa niczego nie dowodzi. Po drugiej stronie mogą być ci sami ludzie, którzy ukradli pieniądze za pierwszym razem. Wiedzą, że ofiara jest zdesperowana i łatwiej nią manipulować.

Sprawa 72-latki z Mazowsza. Straciła 186,5 tys. zł

Przykład z sierpnia tego roku, opisany przez mazowiecką policję, pokazuje, jak działa ten mechanizm. 72-letnia kobieta w marcu straciła 94 tys. zł w wyniku oszustwa. Policjanci tłumaczyli jej, jak działają przestępcy i jakich danych nie wolno nikomu podawać.

W połowie lipca kobieta zobaczyła w mediach społecznościowych reklamę podpisaną nazwą „Interpol”, która obiecywała pomoc w odzyskaniu pieniędzy. Zostawiła numer telefonu. W ciągu godziny zadzwonił rozmówca, zapewniając, że pieniądze wrócą, a dodatkowo otrzyma odszkodowanie. Sprawę przejął „adwokat”, który kontaktował się przez komunikator i zapowiadał internetową rozprawę.

Kobieta przesłała mu zdjęcie dowodu osobistego i karty płatniczej, dane dostępowe do rachunków oraz hasło do poczty. Na jego polecenie zainstalowała aplikację i wzięła kredyt na 49,9 tys. zł. Zakładała też konta w kolejnych bankach. Gdy w jednym z nich próbowała zrobić przelew, pracownicy nabrali podejrzeń i wezwali policję. Kobieta zrezygnowała z transakcji w banku, ale później poszła na pocztę i przelała pieniądze na rachunek wskazany przez oszusta.

Prawdę zobaczyła dopiero w raporcie o swojej historii kredytowej. Na jej dane zaciągnięto kredyty gotówkowe i chwilówki, a na rachunku pojawiły się transakcje związane m.in. z Amsterdamem i Belgią. Za drugim razem straciła 92,5 tys. zł. Łącznie z pierwszym oszustwem to 186,5 tys. zł.

Najważniejsze fakty

Fakt Szczegóły
Mechanizm Przestępcy podszywają się pod prawników, policję lub instytucje finansowe, oferując odzyskanie pieniędzy
Cel Osoby, które już straciły oszczędności na fałszywych inwestycjach
Przykład 72-latka z Mazowsza straciła 92,5 tys. zł w drugim oszustwie, łącznie 186,5 tys. zł
Ostrzeżenia Policja, ZBP (kampania „Bankowcy dla CyberEdukacji”) i KNF

KNF ostrzega przed fałszywym filmem z udziałem wiceprzewodniczącego

30 września przed podobnym schematem ostrzegł Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. Przestępcy przerobili nagranie z konferencji, na którym zastępca przewodniczącego KNF rzekomo „opowiada” o współpracy urzędu z Interpolem i Komendą Główną Policji przy odzyskiwaniu pieniędzy ofiar fałszywych inwestycji.

Oszuści dorobili do tego nieistniejący dział monitoringu finansowego w UKNF oraz procedurę, w której każdy poszkodowany dostaje indywidualny kod referencyjny. Kontakty zbierają przez fałszywe artykuły i formularze. Potem dzwonią i namawiają do wpłaty. UKNF stanowczo zaprzecza: nie prowadzi takich działań, a informacje z filmu i reklam są nieprawdziwe.

Jak się bronić przed recovery scamem

Policja i instytucje finansowe zalecają kilka prostych zasad. Jeśli firma obiecuje odzyskanie pieniędzy, ale wcześniej żąda opłaty, dostępu do rachunku albo zaciągnięcia kredytu, kontakt trzeba natychmiast przerwać. Prawdziwe kancelarie i instytucje nie działają w ten sposób.

Nigdy nie należy podawać danych do bankowości internetowej, haseł ani zdjęć dokumentów osobom, które kontaktują się przez telefon lub komunikatory. W razie wątpliwości warto samodzielnie sprawdzić numer telefonu do instytucji, która rzekomo się kontaktuje, korzystając z niezależnych źródeł.

Dodatkowe zagrożenie: fałszywe zapytania ofertowe

6 października CERT Polska ostrzegł firmy przed kampanią fałszywych zapytań ofertowych. Do wiadomości dołączony jest plik .xls, który zamiast szczegółów zamówienia instaluje narzędzie Remcos. To oprogramowanie umożliwia zdalne przejęcie kontroli nad komputerem, rejestrowanie klawiszy, przechwytywanie obrazu ekranu oraz dostęp do kamery i mikrofonu.

Według CERT Orange Polska część wiadomości wychodziła z przejętych skrzynek prawdziwych firm. Zdarzało się, że trafiały do faktycznych kontrahentów nadawcy. Adres się zgadzał, korespondencja wyglądała znajomo, więc załącznik nie budził podejrzeń. W przypadku nietypowego załącznika lepiej potwierdzić jego wysłanie telefonicznie, korzystając z numeru znanego z wcześniejszej korespondencji lub znalezionego niezależnie.

Źródło: Bankier.pl – Wiadomości, https://www.bankier.pl/wiadomosc/Oszusci-wracaja-do-swoich-ofiar-Jako-prawnicy-obiecuja-odzyskac-pieniadze-9211144.html

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
E

Autor

Elena Wróblewska

Redaktorka tematów regionalnych, edukacyjnych i poradnikowych.