
Premier Łotwy Andris Kulbergs przystępuje do sobotnich wyborów parlamentarnych z przewagą sondażową, ale wynik jego ugrupowania nie musi przełożyć się na stabilną większość. Według POLITICO kierowana przez niego Zjednoczona Lista może liczyć na około 20 proc. poparcia. Problemem jest sytuacja dwóch obecnych lub potencjalnych partnerów koalicyjnych, którzy pozostają w sondażach poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego.
Jeżeli do parlamentu nie wejdą Nowa Jedność oraz Związek Zielonych i Rolników, premier może zostać zmuszony do szukania nowego układu. Jednym z możliwych rozmówców byłby Ainārs Šlesers, polityk i biznesmen kojarzony z bardziej ugodowym podejściem do handlu z Rosją. Kulbergs publicznie odrzuca ten scenariusz, ale ostateczne możliwości negocjacyjne będą znane dopiero po podziale mandatów.
Sondażowa przewaga nie daje samodzielnej władzy
Około 20-procentowe poparcie dla Zjednoczonej Listy oznacza pierwsze miejsce w sondażach, ale nie wystarcza do samodzielnego rządzenia. W łotewskim systemie kluczowe znaczenie będzie miało nie tylko to, kto wygra, lecz także ile partii przekroczy próg i jak rozłoży się liczba mandatów.
Nowa Jedność przez lata należała do najważniejszych ugrupowań łotewskiej polityki. Jej kandydatem na premiera jest były minister finansów Arvils Ašeradens. W rozmowie z POLITICO tłumaczył słabsze notowania partii działaniem „politycznego wahadła”, które z czasem przesuwa się w przeciwną stronę. Z kolei Związek Zielonych i Rolników, znany jako ZZS, również ma według relacji źródła trudności z przekroczeniem progu.
| Element | Informacja |
|---|---|
| Lider sondaży | Zjednoczona Lista Andisa Kulbergsa |
| Poparcie ugrupowania | około 20 proc. |
| Próg wyborczy | 5 proc. |
| Zagrożeni partnerzy | Nowa Jedność i ZZS |
| Możliwy nowy rozmówca | Ainārs Šlesers |
Spór o sankcje w centrum kampanii
Jednym z najważniejszych tematów kampanii stała się polityka wobec Rosji. W ubiegłym tygodniu Łotwa była ostatnim państwem Unii Europejskiej sprzeciwiającym się wykreśleniu dwóch rosyjskich miliarderów z unijnej listy sankcyjnej. Za ich usunięciem opowiadały się Francja, Luksemburg i Słowacja.
Według POLITICO obaj przedsiębiorcy ostatecznie zostali wykreśleni z listy. Ryga miała jednak uzyskać utrzymanie całego systemu sankcji, obejmującego niemal 3 tys. wpisów, przez trzy lata. Wcześniej ograniczenia wymagały odnowienia co sześć miesięcy. Łotwa zapowiedziała też rozmowy z Francją o pogłębieniu współpracy wojskowej oraz o francuskiej inicjatywie dotyczącej odstraszania nuklearnego.
Kulbergs wykorzystywał konflikt w nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych, przedstawiając się jako obrońca twardego kursu wobec Moskwy. Politolożka Una Bergmane z Uniwersytetu Helsińskiego oceniła w rozmowie z POLITICO, że spór może pomóc premierowi i jego obozowi. Na rozpoznawalności Nowej Jedności może korzystać także minister spraw zagranicznych Baiba Braže.
Gospodarka osłabia efekt mobilizacji wokół bezpieczeństwa
Sytuacja wyborcza różni się od tej z 2022 roku. Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie Nowa Jedność korzystała z mobilizacji wyborców wokół bezpieczeństwa państwa. Tym razem, jak opisuje POLITICO, większe znaczenie mają wysoka inflacja, niepewność dotycząca narodowego przewoźnika airBaltic oraz presja migracyjna przypisywana działaniom Rosji i Białorusi.
Kulbergs może korzystać z faktu, że objął urząd dopiero w maju. Zastąpił Evikę Siliņę, która znalazła się pod presją po krytyce związanej z przypadkowymi uderzeniami ukraińskich dronów. Krótki staż premiera oznacza jednocześnie, że wyborcy mogą oceniać nie tylko jego rząd, lecz także wcześniejsze problemy koalicji.
Šlesers może stać się języczkiem u wagi
Ainārs Šlesers od lat jest jedną z najbardziej wpływowych postaci łotewskiej polityki. POLITICO opisuje go jako lokalnego oligarchę, który za pośrednictwem rodzinnych holdingów oddziałuje na Port w Rydze. Sankcje ograniczyły część rosyjskiego i białoruskiego zaplecza gospodarczego tego portu.
Po wprowadzeniu przez rząd Kulbergsa 300-procentowego cła na tranzyt rosyjskiego zboża Šlesers opowiadał się w łotewskiej telewizji za utrzymaniem takiego tranzytu. Jednocześnie popiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. W przeszłości wycofał się na pewien czas z aktywnej polityki po ujawnieniu nagrań, na których miał omawiać z innymi oligarchami podział wpływowych stanowisk. Obecnie zabiega o część rosyjskojęzycznego elektoratu za pomocą konserwatywno-populistycznej retoryki.
Co pozostaje niejasne
Na podstawie materiału POLITICO nie można przesądzić, które partie przekroczą próg ani jaki układ większości powstanie po wyborach. Kulbergs we wrześniu deklarował, że nie chce współpracować z ludźmi skupionymi wokół Šlesersa. Wcześniej mówił jednak, że będzie musiał poczekać na „figury szachowe”, które przyniesie wynik głosowania.
Po ogłoszeniu rezultatów trzeba będzie sprawdzić trzy kwestie: liczbę mandatów Zjednoczonej Listy, obecność Nowej Jedności i ZZS w parlamencie oraz stanowisko Šlesersa wobec ewentualnych rozmów. Nie należy zakładać, że pierwsze miejsce w sondażach automatycznie zapewni Kulbergsowi możliwość kontynuowania obecnej koalicji. Równie niepewne pozostaje to, czy twardy kurs wobec Rosji przełoży się na mandaty dla jego partnerów.
Źródło: POLITICO Europe, https://www.politico.eu/article/latvia-prime-minister-andris-kulbergs-faces-bittersweet-victory-election-2026/
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna