Przejdź do treści
8 października 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Świat i UE

Burnham naciska na zmianę kursu wobec UE. W Partii Pracy znów iskrzy w sprawie Brexitu

Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham ma podczas konwencji Partii Pracy w Liverpoolu ogłosić plany zacieśnienia relacji z Unią Europejską. Wewnątrz partii ujawniają się jednak poważne podziały – część ministrów studzi oczekiwania, a inni wzywają...

Burnham naciska na zmianę kursu wobec UE. W Partii Pracy znów iskrzy w sprawie Brexitu
Imagen destacada del articulo fuente
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham podczas przemówienia na konwencji Partii Pracy w Liverpoolu
Imagen destacada del articulo fuente

Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|——|———–|
| Oczekiwane przemówienie Burnhama | Premier ma podczas konwencji w Liverpoolu (29 września 2026) zapowiedzieć bliższe relacje z UE |
| Podział w gabinecie | Część ministrów odrzuca dalsze zbliżenie, inni wzywają do szybkiego przekroczenia „czerwonych linii” Starmera |
| Kluczowe daty | Szczyt UE-Wielka Brytania planowany na listopad 2026, ale jego termin wciąż niepotwierdzony |

Premier Andy Burnham przygotowuje się do ogłoszenia nowego kursu wobec Unii Europejskiej podczas dorocznego przemówienia na konwencji Partii Pracy w Liverpoolu. Choć wystąpienie ma nastąpić we wtorek 29 września, już teraz widać, że temat ten dzieli gabinet. Burnham będzie musiał lawirować między frakcją domagającą się odwrócenia Brexitu a tą, która chce się z nim pogodzić.

Różne głosy w gabinecie

Na kilka godzin przed wystąpieniem premiera członkowie rządu nie mówili jednym głosem. Lucy Powell, wiceprzewodnicząca Partii Pracy, podczas wydarzenia POLITICO Pub na marginesie konwencji stwierdziła, że wykraczanie poza plany resetu relacji odziedziczone po Keirze Starmerze jest „niemożliwe i niepożądane”. Dodała, że poprawa więzi w zakresie obronności i bezpieczeństwa jest możliwa, ale nie chce spekulować na temat dalszych kroków.

Z kolei minister biznesu i handlu Jonathan Reynolds ostrzegł, że „kwestie konstytucyjne” wokół relacji z UE powodują „niepewność” dla biznesu. Wypowiadając się również na POLITICO Pub, przestrzegł przed przystąpieniem do unii celnej, co jego zdaniem oznaczałoby „przyjęcie całego szeregu regulacji”.

Zupełnie inne stanowisko zajął minister spraw zagranicznych Ed Miliband. Na głównej scenie konwencji mówił o „głębszym” partnerstwie z UE. – Europa to nie tylko nasze położenie geograficzne, to znacznie więcej. To sposób, w jaki realizujemy nasze wartości – od klimatu po Bliski Wschód – przekonywał Miliband.

Najbardziej radykalny okazał się burmistrz Londynu Sadiq Khan, który stwierdził, że powrót Wielkiej Brytanii do UE jest nieunikniony, a Burnham powinien zacząć przygotowywać na to brytyjską opinię publiczną.

Wezwania do porzucenia „czerwonych linii”

Hamish Falconer, niedawno mianowany przez Burnhama minister ds. relacji z UE, zapowiedział, że premier chce działać „dalej i szybciej” niż jego poprzednik. Falconer, były negocjator zakładników i dyplomata, potwierdził, że publiczność „usłyszy nieco od premiera” na temat UE.

Na wtorkowym wiecu działaczy Partii Pracy Stella Creasy, posłanka przewodnicząca frakcji Labour Movement for Europe, wezwała Burnhama do porzucenia „czerwonych linii” w negocjacjach z Brukselą. Przypomniała, że manifest wyborczy Starmera wyklucza członkostwo w jednolitym rynku, unii celnej i swobodę przepływu osób, co zdaniem Creasy czyni bliższe porozumienie praktycznie niemożliwym. – Kto zaczyna negocjacje od listy rzeczy, których nie chce, poza małym dzieckiem? – pytała retorycznie, wzywając do sporządzenia „listy wspólnych celów” z UE.

Dlaczego to ważne?

Spór w Partii Pracy to nie tylko różnica strategii politycznej. Część działaczy uważa, że powrót do tematu Brexitu może przyciągnąć wyborców uciekających do Zielonych i Liberalnych Demokratów. Sceptycy ostrzegają, że ożywi to stare podziały i da argumenty zwolennikom Brexitu, którzy będą mówić o zdradzie woli narodu.

Za sporem stoją też realne różnice gospodarcze. Partia nie jest zgodna co do tego, czy Wielka Brytania może prosperować jako biorca reguł w jednolitym rynku, pozostając poza UE, oraz czy warto poświęcić niezależną politykę handlową dla członkostwa w unii celnej.

Co dalej z negocjacjami?

Nawet jeśli Burnham ogłosi w Liverpoolu chęć zbliżenia, droga do porozumienia może być trudniejsza, niż się wydaje. Obecne rozmowy nad stosunkowo skromnym „resetem” – dotyczącym umowy handlowej w sprawie żywności i rolnictwa, wiz dla młodzieży oraz koordynacji emisji – utknęły w martwym punkcie.

Szczyt zaplanowany na lipiec został przełożony po objęciu władzy przez Burnhama. Mimo jego wrześniowego spotkania z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ, nowa data wciąż nie została ustalona. Londyn chce gwarancji, że brytyjskie firmy nie ucierpią z powodu nowych przepisów „Made in Europe”, Bruksela odpowiada, że to niemożliwe.

Charles Grant, dyrektor think-tanku Centre for European Reform, wyraził pesymizm: – W krótkiej perspektywie jestem dość ponuro nastawiony. Szczyt, który miał odbyć się w listopadzie, może w ogóle nie dojść do skutku, chyba że ktoś pójdzie na kompromis. Z kolei Jukka Salovaara, nowy ambasador UE w Londynie, był bardziej optymistyczny. – Spodziewam się, że szczyt odbędzie się w listopadzie. To prawda, że jest wiele kwestii do rozwiązania, ale nad nimi pracujemy – powiedział.

Źródło: POLITICO Europe, https://www.politico.eu/article/andy-burnham-eu-push-reopens-labours-brexit-divide/

Datos clave

Punto Detalle
Fuente POLITICO Europe
Fecha 2026-09-28T21:10:36+00:00
Tema Burnham’s EU push reopens Labour’s Brexit divide

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
A

Autor

Anna Kowalska

Pisze o dokumentach, legalizacji pobytu i usługach miejskich w Polsce.