
Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul po raz pierwszy od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku spotkał się z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. W wywiadzie dla ARD bronił tej decyzji, argumentując, że „nadszedł czas”, by wznowić bezpośrednie rozmowy z Rosją. Zastrzegł jednak, że sam Kreml nie jest jeszcze gotowy do dialogu.
Do spotkania doszło przy okazji debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Wadephul podkreślił, że zerwanie kontaktów dyplomatycznych w 2022 roku było „właściwą i konieczną” reakcją na rosyjską agresję. Teraz jednak, jego zdaniem, sytuacja wymaga innego podejścia.
| Najważniejsze fakty |
|---|
| Johann Wadephul spotkał się z Siergiejem Ławrowem po raz pierwszy od 2022 roku na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. |
| Niemiecki minister uzasadnia decyzję potrzebą wznowienia dialogu, wskazując na incydent z dronami w Lipsku i kryzys żywnościowy na globalnym Południu. |
| Wadephul przyznaje, że Rosja nie jest gotowa do konkretnych rokowań, ale Europa musi być gotowa do rozmów. |
Dlaczego akurat teraz?
Wadephul wymienił dwa główne powody swojej decyzji. Pierwszym był incydent na lotnisku w Lipsku, gdzie – jak stwierdził – Rosja użyła uzbrojonych dronów. „Na szczęście nie stało się nic złego. Ale było to przekroczenie granicy. Chciałem wyraźnie zaznaczyć, żeby Rosja zrozumiała, że jesteśmy gotowi do przeciwstawienia się, do obrony” – powiedział minister.
Drugim powodem są prośby państw globalnego Południa. Wojna w Ukrainie – jak przypomniał Wadephul – uniemożliwia eksport zboża, co grozi głodem w najbiedniejszych regionach świata. W związku z tym poruszył temat zawieszenia broni na Morzu Czarnym, które mogłoby odblokować eksport.
Europa nie może zostawić rozmów tylko Amerykanom
Odpowiadając na pytanie, czy spotkanie z Ławrowem było próbą włączenia się w rozmowy o przyszłości Ukrainy, Wadephul stwierdził: „Chciałem dać sygnał, że rokowania nie mogą być na stałe pozostawione amerykańskim partnerom. Mamy własne interesy, własne punkty widzenia, które muszą zostać uwzględnione. Tylko my możemy je przedstawić”.
To wyraźny sygnał, że Niemcy – największa gospodarka UE – chcą odgrywać aktywną rolę w kształtowaniu architektury bezpieczeństwa w Europie, nie tylko jako wykonawca decyzji podejmowanych w Waszyngtonie.
Kreml nie jest gotowy, ale trzeba próbować
Wadephul ocenił samo spotkanie z Ławrowem jako dowód na to, że „brak konkretnych rokowań nie jest winą ani Europy, ani Ukrainy”. „Rosja nie jest do tego gotowa. My musimy jednak być ciągle gotowi do prowadzenia rozmów” – dodał.
Szef niemieckiego MSZ przyznał, że jego zadaniem jest podjęcie każdej próby ponownego otwarcia kanałów rozmów, nawet jeśli wymaga to „przeskoczenia samego siebie”. Deklaracja ta wpisuje się w szerszą debatę w Europie o tym, czy i kiedy wznawiać bezpośrednie kontakty z Moskwą.
Co to oznacza dla Polski?
Dla polskich czytelników i obserwatorów polityki wschodniej deklaracje Wadephula są istotne z kilku powodów. Po pierwsze, pokazują, że Niemcy – mimo dotychczasowej linii wsparcia dla Ukrainy – szukają własnej ścieżki dyplomatycznej. Po drugie, podkreślają, że Berlin nie chce pozostawiać kluczowych rozmów wyłącznie USA. Po trzecie, spotkanie z Ławrowem może być sygnałem, że w Europie narasta przekonanie o potrzebie nowego formatu rozmów z Rosją, nawet jeśli nie przynoszą one natychmiastowych efektów.
Źródło: Polsat News – Polska, https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-09-27/szef-niemieckiego-msz-chce-wznowienia-dialogu-z-rosja-nadszedl-czas/
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna