
Nadchodzące dni mogą zadecydować o kształcie relacji transatlantyckich na najbliższe dwa lata. Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham we wtorek po raz pierwszy spotka się twarzą w twarz z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Spotkanie odbędzie się na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku i jest kluczowe dla przyszłości brytyjskiej gospodarki, która odczuwa skutki wojny w Iranie.
Burnham, który objął urząd w tym roku, staje przed trudnym zadaniem. Z jednej strony chce być bardziej stanowczy wobec Waszyngtonu niż jego poprzednik Keir Starmer, z drugiej – musi unikać otwartego konfliktu dyplomatycznego, który mógłby zaszkodzić brytyjskim interesom.
Najważniejsze fakty
| Fakt | Szczegóły |
|---|---|
| Kto się spotyka | Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham i prezydent USA Donald Trump |
| Kiedy i gdzie | Wtorek, Zgromadzenie Ogólne ONZ w Nowym Jorku |
| Kontekst | Wojna w Iranie, wysoka inflacja w USA, presja na budżet obronny Wielkiej Brytanii |
| Główny cel | Wzmocnienie więzi, obrona interesów Ukrainy, uniknięcie kryzysu dyplomatycznego |
Osłabiony Trump, nowe szanse dla Burnhama
Sytuacja polityczna w USA zmieniła się od czasu, gdy Keir Starmer odwiedził Trumpa w lutym 2025 roku. Wtedy prezydent był u szczytu władzy po wyborczej wygranej, dyktował warunki w sprawie NATO i Ukrainy oraz groził cłami. Starmer obrał strategię „zachować spokój i działać”, która uchroniła Wielką Brytanię przed najgorszymi skutkami amerykańskiej agresji handlowej, ale kosztowała go wizerunek polityka uległego.
Dziś Trump jest politycznie słabszy. W kraju zmaga się z wysoką inflacją, a za granicą grzęźnie w konflikcie w Iranie, który może zniszczyć jego szanse na utrzymanie większości w Kongresie podczas wyborów śródokresowych. Analitycy wskazują, że to stawia Burnhama w lepszej pozycji wyjściowej niż jego poprzednika.
Burnham zapowiedział już, że nie będzie powielał stylu Starmera. W czerwcu podkreślał, że relacje z USA są ważne, ale nie mogą oznaczać bezkrytycznego zgadzania się na wszystko. Jego doradcy mówią o „trzeciej drodze” – bardziej asertywnej niż Starmer, ale mniej konfrontacyjnej niż podejście premiera Kanady Marka Carneya. Celem jest budowanie relacji bez otwartej wojny dyplomatycznej.
Trzy cele na Nowy Jork
Według źródeł w Downing Street, Burnham ma trzy priorytety na wtorkowe rozmowy: zbudować osobistą więź z Trumpem, przedstawić argumenty za dalszym wsparciem dla Ukrainy oraz uniknąć jakichkolwiek kontrowersji, które mogłyby przerodzić się w kryzys.
Premier ma nadzieję, że jego swobodny i pewny siebie styl przypadnie do gustu Trumpowi. Obaj politycy rozmawiali już telefonicznie dwukrotnie i podobno dobrze się dogadują. Eksperci zwracają uwagę, że Trump potrafi docenić lewicowych polityków, o czym świadczy jego relacja z burmistrzem Nowego Jorku Zohranem Mamdanim.
Jednak napięcia są widoczne. Trump w przeszłości nazywał Burnhama „skrajnie liberalnym” i lekceważąco określał go mianem „burmistrza miasteczka”. Prezydent USA wciąż ma pretensje do Wielkiej Brytanii, że nie przyłączyła się do amerykańskich ataków na Iran. W ostatnich tygodniach sugerował też, że nie pomógłby Brytyjczykom, gdyby Argentyna ponownie próbowała przejąć Falklandy, i wyraził poparcie dla zjednoczonej Irlandii.
Wojna w Iranie ciąży nad gospodarką
Największym wyzwaniem dla Burnhama pozostaje wojna w Iranie, która bezpośrednio wpływa na brytyjską gospodarkę. Doradcy premiera przyznają, że konflikt ten jest największym obciążeniem dla kraju. Dopóki trwa, Burnham będzie miał trudności z realizacją obietnic wyborczych dotyczących poprawy sytuacji ekonomicznej.
Spotkanie w Nowym Jorku odbędzie się na neutralnym gruncie ONZ, a nie w Białym Domu. To dla brytyjskiego premiera korzystne rozwiązanie – unika ryzyka konferencji prasowej w Gabinecie Owalnym, którą Trump mógłby łatwo storpedować. Co więcej, rozmowy z Burnhamem odbędą się tuż po przemówieniu Trumpa na Zgromadzeniu Ogólnym, co może sprawić, że prezydent będzie mniej skłonny do eskalacji.
Niektórzy komentatorzy sugerują, że spotkanie może okazać się jedynie wydarzeniem pobocznym. Jednak dla brytyjskiego premiera stawka jest najwyższa z możliwych – od wyniku rozmów zależy nie tylko jego polityczna przyszłość, ale przede wszystkim kondycja brytyjskiej gospodarki i pozycja Londynu na arenie międzynarodowej.
Źródło: The Guardian, https://www.theguardian.com/us-news/2026/sep/20/andy-burnham-faces-a-weakened-trump-but-the-president-remains-unpredictable
Źródła i weryfikacja
Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.
- Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna