Przejdź do treści
9 czerwca 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Polska

Wizyta Kyryło Budanowa w Polsce wywołuje kontrowersje wśród byłych prezydentów i premierów

Wizyta Kyryło Budanowa, szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w Warszawie wywołała dyskusję wśród polskich polityków. Leszek Miller ocenił ją jako "prowokację numer dwa", podczas gdy Bronisław Komorowski widzi w niej próbę sondowania możliwości...

Wizyta Kyryło Budanowa w Polsce wywołuje kontrowersje wśród byłych prezydentów i premierów
Obraz wyróżniający z artykułu źródłowego
Kyryło Budanow podczas spotkania w Warszawie
Obraz wyróżniający z artykułu źródłowego

Wizyta Kyryło Budanowa, szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w Warszawie stała się przedmiotem ożywionej debaty w Polsce, szczególnie w kontekście niedawnego nadania przez Zełenskiego jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA". Leszek Miller, były premier, określił przyjazd Budanowa mianem "prowokacji numer dwa", zarzucając mu reprezentowanie "twardej linii probanderowskiej". Z kolei Bronisław Komorowski, były prezydent, uważa, że wizyta ma na celu "sondowanie, czy jest obszar do działania dyplomacji".

Budanow spotkał się w Warszawie z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim, wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim oraz szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem. Spotkania te odbyły się w atmosferze napięcia wywołanego decyzją prezydenta Zełenskiego z końca maja, która spotkała się z ogromnym oburzeniem w Polsce.

Reakcje polityków na wizytę

Leszek Miller w programie "Prezydenci i premierzy" na antenie Polsat News stwierdził, że gdyby Zełenski dążył do "postępu czy kompromisu" w kwestii UPA, wysłałby do Warszawy inną osobę, a nie Budanowa, znanego z "twardej linii probanderowskiej". Miller podkreślił, że brak konferencji prasowej po spotkaniach może świadczyć o braku porozumienia między stronami. Były premier zwrócił również uwagę na ukraiński komunikat, tłumaczący decyzję Zełenskiego wolą żołnierzy, co jego zdaniem "zamyka sprawę" i uniemożliwia kompromis.

Bronisław Komorowski nie zgodził się z oceną Millera. Według byłego prezydenta Budanow przybył do Warszawy, aby "wysondować, czy jest w ogóle jakiś obszar negocjacji". Komorowski przyznał, że na decyzję o nadaniu jednostce imienia "Bohaterów UPA" mogli mieć wpływ żołnierze, ale ostrzegł, że takie "wojskowe myślenie" przynosi fatalne skutki. Jednocześnie Komorowski uważa, że oczekiwanie "kompletnej zmiany" ze strony Zełenskiego jest "polityczną naiwnością". Sugerowałby on prezydentowi Ukrainy, aby "Polakom uzmysłowić to, że UPA nie jedno ma imię", podkreślając, że zbrodnie tej organizacji są dla Polaków "bolesne i nie do zaakceptowania".

Dyskusja o UPA i stosunkach międzynarodowych

Komorowski podkreślił, że dla części Ukraińców UPA jest postrzegana przez pryzmat walki z komunizmem i Związkiem Radzieckim, co stanowi część ich walki o niepodległość. Dodał, że Polska powinna oczekiwać "potępienia zbrodni UPA w sposób absolutnie jednoznaczny", ale nie potępiania całej organizacji. Były prezydent zauważył również, że Izrael i lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych milczą w tej sprawie, co może być wskazówką, aby "nie gorączkować się" i dać czas dyplomacji.

Leszek Miller "ze sprostowaniem" odniósł się do kwestii milczenia Izraela, przypominając wydarzenia sprzed kilku tygodni. Wskazał na zdecydowaną reakcję izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych na ponowny pochówek jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andija Melnyka i jego małżonki, w którym Budanow odegrał aktywną rolę. Miller skrytykował polskie władze za brak reakcji w tej sprawie, stwierdzając, że "tradycyjnie zresztą, bo zwykle Polska milczy w takich sprawach". Dopiero "wybryk Zełenskiego w sprawie Bandery obudził polskie władze".

Najważniejsze fakty

Temat Stanowisko Leszka Millera Stanowisko Bronisława Komorowskiego
Wizyta Budanowa "Prowokacja numer dwa" Zełenskiego Próba sondowania możliwości dyplomatycznych
Poglądy Budanowa "Twarda linia probanderowska" Nie skomentowano bezpośrednio
Zbrodnie UPA Oburzenie nadaniem imienia jednostce Bolesne i nie do zaakceptowania dla Polaków
Reakcja Izraela Zdecydowana na pochówek Melnyka Milczenie, co może być wskazówką

W kontekście wizyty Kyryło Budanowa w Polsce, kwestie historyczne dotyczące UPA i OUN ponownie znalazły się w centrum uwagi. Dla Polaków, zbrodnie popełnione przez te organizacje na ludności cywilnej są bolesnym elementem historii, natomiast dla części Ukraińców są one utożsamiane z walką o niepodległość. Dyskusja ta pokazuje złożoność relacji polsko-ukraińskich i potrzebę delikatnej dyplomacji. Odpowiednie zarządzanie tymi napięciami jest kluczowe dla dalszej współpracy między oboma krajami, zwłaszcza w obliczu trwającej wojny w Ukrainie.

Fuente: Polsat News – Polska

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
A

Autor

Anna Kowalska

Pisze o dokumentach, legalizacji pobytu i usługach miejskich w Polsce.