Przejdź do treści
2 września 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Polska

Śledztwo ws. PKOl i PLK: przesłuchano dziesiątki osób, analizowane są terabajty danych

Prokuratura w Gdańsku przesłuchała już dziesiątki osób w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Polskim Komitecie Olimpijskim i Polskiej Lidze Koszykówki. Zabezpieczono terabajty danych, ale na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Radosław Piesiewicz przebywa w...

Śledztwo ws. PKOl i PLK: przesłuchano dziesiątki osób, analizowane są terabajty danych
Imagen destacada del articulo fuente
Siedziba Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie, budynek przy ulicy Wybrzeże Gdańskie
Imagen destacada del articulo fuente

Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Polskim Komitecie Olimpijskim (PKOl) i Polskiej Lidze Koszykówki (PLK) nabiera tempa. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która prowadzi postępowanie, przesłuchała już dziesiątki świadków i analizuje ogromną liczbę dokumentów – zarówno papierowych, jak i elektronicznych. Jak ustalił RMF FM, śledczy mają do dyspozycji terabajty danych i miliony plików.

Postępowanie, w którym zabezpieczono materiały przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), koncentruje się na trzech głównych wątkach: podejrzanych zleceniach dla prywatnej firmy prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, usługach świadczonych przez firmy wiceprezesów komitetu oraz kosztownym remoncie restauracji w siedzibie PKOl-u.

Najważniejsze fakty

Element śledztwa Opis
Zakres postępowania Nieprawidłowości w PKOl i Polskiej Lidze Koszykówki
Zgromadzony materiał Terabajty danych, miliony plików, dziesiątki przesłuchanych
Postawione zarzuty w tej sprawie Na razie nikt nie usłyszał zarzutów
Sytuacja Radosława Piesiewicza Aresztowany w odrębnej sprawie dotyczącej giełdy Zondacrypto

Potężny materiał dowodowy do przeanalizowania

Prokuratorzy z Gdańska mierzą się z ogromną ilością zabezpieczonego materiału. Jak podaje RMF FM, to terabajty danych i miliony plików elektronicznych, a także dokumentacja papierowa. Na podstawie tych dowodów śledczy sukcesywnie tworzą listę osób do przesłuchania. Świadkowie są wzywani do prokuratury i pytani o konkretne faktury oraz zdarzenia gospodarcze.

Prokuratura nie informuje, kto konkretnie został już przesłuchany. Wiadomo jednak, że na liście wezwanych nie ma jeszcze samego Radosława Piesiewicza. Na ten moment żadna z przesłuchiwanych osób nie usłyszała zarzutów.

Prywatna firma prezesa i milionowe zlecenia

Głównym przedmiotem zainteresowania śledczych są powiązania finansowe między PKOl, Polską Ligą Koszykówki a prywatnymi firmami osób związanych z tymi organizacjami. Prokuratura sprawdza, dlaczego prywatna firma Radosława Piesiewicza realizowała zadania dla Polskiej Ligi Koszykówki oraz Polskiego Związku Koszykówki. Łączna kwota, jaką firma prezesa PKOl zainkasowała z tego tytułu, wynosi ponad 9 milionów złotych.

Drugi wątek dotyczy usług świadczonych na rzecz PKOl przez firmy należące do wiceprezesów komitetu. Według ustaleń śledczych, firmy te otrzymały za swoją pracę ponad 400 tysięcy złotych. Prokuratura bada, czy zlecenia były uzasadnione i czy nie doszło do naruszenia przepisów.

Trzecim obszarem postępowania jest remont restauracji w siedzibie PKOl-u. Śledczy próbują ustalić, czy komitet poniósł z tego tytułu co najmniej milionową szkodę.

Odrębna sprawa – areszt dla Piesiewicza

Równolegle toczy się postępowanie, w którym Radosław Piesiewicz został aresztowany. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód podjął decyzję o areszcie w weekend, w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto. Piesiewicz został zatrzymany w tej sprawie w ubiegły czwartek.

Prokuratura zarzuca prezesowi PKOl, że w 2025 roku powoływał się na swoje wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem. W zamian za korzyść majątkową – luksusowy zegarek o wartości blisko 170 tysięcy złotych – miał podjąć się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto, Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.

Drugi zarzut dotyczy zaspokajania wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych. Według prokuratury, w kwietniu bieżącego roku, gdy Zondacrypto zmagała się z problemami finansowymi, prezes PKOl miał nakłaniać członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty środków – 195 tysięcy złotych i 100 tysięcy euro – z pominięciem innych wierzycieli. Podczas przesłuchania w prokuraturze Radosław Piesiewicz nie przyznał się do winy.

Co dalej ze śledztwem?

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku jest na wczesnym etapie. Śledczy kontynuują analizę zabezpieczonych dokumentów i danych. Na tej podstawie będą wzywane kolejne osoby do składania wyjaśnień. Dopiero po zakończeniu tego etapu możliwe będzie postawienie zarzutów konkretnym osobom.

Dla czytelników Praca Gazety istotne jest, że sprawa dotyczy wykorzystywania publicznych funkcji i organizacji sportowych do prywatnych interesów finansowych. To kolejny przykład, który pokazuje, jak ważne są mechanizmy kontroli i przejrzystości w instytucjach zarządzających środkami publicznymi.

Źródło: RMF24 – Polska, https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dziesiatki-przesluchanych-tetrabajty-danych-najnowsze-ustale,nIdn,1016033

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
A

Autor

Anna Kowalska

Pisze o dokumentach, legalizacji pobytu i usługach miejskich w Polsce.