Przejdź do treści
5 września 2026 Prześlij wiadomość
Menu

Świat i UE

Kalifornia jako pierwszy stan USA wprowadza normy efektywności dla opon zamiennych

Kalifornijska Komisja Energetyczna jednogłośnie zatwierdziła przepisy, które od 2029 roku wymuszą sprzedaż bardziej energooszczędnych opon zamiennych. Regulacje mają obniżyć koszty paliwa i emisje, ale budzą sprzeciw części producentów i konserwatywnych mediów.

Kalifornia jako pierwszy stan USA wprowadza normy efektywności dla opon zamiennych
Imagen destacada del articulo fuente
Widok na ruchliwą autostradę w Kalifornii z samochodami osobowymi i ciężarowymi.
Imagen destacada del articulo fuente

Kalifornia stała się pierwszym stanem w USA, który wprowadza obowiązkowe normy efektywności energetycznej dla opon zamiennych. Decyzja Kalifornijskiej Komisji Energetycznej (CEC) z połowy sierpnia 2026 roku nakazuje, aby opony sprzedawane jako zamienniki były średnio równie wydajne, jak te montowane fabrycznie w nowych pojazdach. Ma to bezpośredni wpływ na koszty eksploatacji samochodów – zarówno spalinowych, jak i elektrycznych.

Przepisy są wynikiem ustawy stanowej z 2003 roku, której wdrażanie wstrzymywano, czekając na regulacje federalne. Ponieważ rząd USA nie wprowadził podobnych norm, Kalifornia – czwarta gospodarka świata – postanowiła działać samodzielnie.

Harmonogram wdrażania: dwie fazy, dwa etapy

Nowe regulacje wejdą w życie w dwóch etapach. Pierwsza faza rozpocznie się w 2029 roku. Wtedy opony zamienne będą musiały spełniać normy odpowiadające średniej efektywności opon stosowanych w nowych autach. Druga, ostrzejsza faza, planowana jest na rok 2033.

CEC szacuje, że koszt wzrostu ceny opony w pierwszej fazie wyniesie około 1,50 dolara za sztukę, a w drugiej – 6,50 dolara. Dla porównania, typowy samochód spalinowy na energooszczędnych oponach ma zaoszczędzić 179 dolarów na paliwie przez cały okres ich użytkowania, czyli około siedmiokrotność dodatkowego kosztu. Przy obecnych wysokich cenach benzyny, związanych z konfliktem USA-Izrael z Iranem, oszczędności mogą być nawet o 25% wyższe, jak podaje komisja.

Korzyści ekonomiczne i ekologiczne według regulatora

Komisja Energetyczna Kalifornii podaje, że nowe przepisy przyniosą kierowcom w stanie oszczędności rzędu blisko 1 miliarda dolarów rocznie na kosztach paliwa i energii elektrycznej. Dodatkowo, redukcja emisji dwutlenku węgla ma wynieść 2 miliony ton metrycznych rocznie, co odpowiada wycofaniu z dróg około 400 tysięcy samochodów spalinowych.

Bill Magavern, dyrektor ds. polityki w organizacji Coalition for Clean Air, popierającej regulacje, powiedział: „Kierowcy w Kalifornii chcą oszczędzać pieniądze i redukować szkodliwe emisje, więc myślę, że będą zadowoleni z wyższej jakości opon na rynku”. Dodał, że przepisy są tym bardziej istotne, że nie wymagają zgody federalnej, co ma znaczenie w obliczu ataków administracji Trumpa na kalifornijskie normy ekologiczne.

Branża podzielona: Michelin za, Goodyear i dealerzy przeciw

Producenci opon nie są zgodni co do nowych przepisów. Michelin, jeden z największych producentów, poparł regulacje, uznając je za zgodne z własną strategią zmniejszania wpływu opon na środowisko. W oświadczeniu firma stwierdziła, że cele efektywnościowe są „technicznie wykonalne”.

Sprzeciw wyraziły natomiast inne firmy, w tym Goodyear, Yokohama oraz Kalifornijskie Stowarzyszenie Dealerów Opon. W kwietniowym liście do CEC, cytowanym przez San Diego Union Tribune, oszacowały one wzrost ceny opony na 6–10 dolarów i zakwestionowały argumenty stanu, że oszczędności paliwa przewyższą te koszty. Największe obawy budzi druga faza regulacji, która według branży może podnieść ceny zestawów opon o „setki dolarów więcej niż podstawowe alternatywy”.

Tracey Norberg z Amerykańskiego Stowarzyszenia Producentów Opon (USTMA) stwierdziła w rozmowie z New York Times, że regulacja nie jest „gotowa na najwyższy czas”, wskazując na trudności w egzekwowaniu przepisów i ryzyko napływu tańszych, niespełniających norm opon z zagranicy.

Konserwatywna krytyka i kontekst polityczny

Nowe przepisy szybko spotkały się z krytyką w prawicowych mediach. Konserwatywny portal California Post nazwał je „masową nadmierną ingerencją”, cytując kierowców i właścicieli firm obawiających się wyższych cen. Regulacje skrytykował także Spencer Pratt, były republikanin i gwiazdor reality show, który ubiegał się o fotel burmistrza Los Angeles.

Decyzja CEC zapadła w czasie, gdy administracja Trumpa blokuje inne kalifornijskie inicjatywy ekologiczne, w tym zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych od 2035 roku oraz pozwy przeciwko miastom w sprawie ograniczeń paliw kopalnych.

Co pozostaje niejasne

Nie wiadomo, ile stanów pójdzie w ślady Kalifornii. Magavern z Coalition for Clean Air sugeruje, że inne stany są zainteresowane podobnymi przepisami, ale czekają na efekt regulacji w Kalifornii. Otwartą kwestią pozostaje także skuteczność egzekwowania norm, zwłaszcza wobec importowanych opon, które mogą nie spełniać nowych wymogów.

Najważniejsze fakty w pigułce

Element Szczegół
Instytucja zatwierdzająca Kalifornijska Komisja Energetyczna (CEC)
Data wejścia pierwszej fazy 2029 rok
Szacowane oszczędności kierowców Blisko 1 mld USD rocznie
Redukcja emisji CO2 2 mln ton metrycznych rocznie
Główni przeciwnicy Goodyear, Yokohama, California Tire Dealers Association
Główni zwolennicy Michelin, Coalition for Clean Air

Źródło: The Guardian, https://www.theguardian.com/us-news/2026/aug/19/california-replacement-tires

Źródła i weryfikacja

Materiał przygotowano jako praktyczną notatkę redakcyjną. Przed decyzjami prawnymi, finansowymi lub urzędowymi sprawdzaj dane w źródle pierwotnym.

  • Oficjalne źródła i weryfikacja redakcyjna
P

Autor

Paweł Zieliński

Pisze o prawie, podatkach, Unii Europejskiej i oficjalnych procedurach.